Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak pojawił się w poniedziałek przed Trybunałem Konstytucyjnym i podczas zorganizowanej konferencji prasowej postawił rządowi pięć warunków. Lider Ruchu Narodowego i jeden z liderów Konfederacji domaga się wycofania policji z terenu i budynku TK, przywrócenia normalnej pracy sędziów i rozliczenia winnych, w tym szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. Najmocniej wybrzmiał jednak postulat dymisji całego rządu Donalda Tuska. Jeżeli natomiast nie da się odwołać premiera, Konfederacja domaga się skrócenia kadencji Sejmu i przeprowadzenia przedterminowych wyborów.
Pięć postulatów Bosaka spod Trybunału
Konferencja z udziałem Krzysztofa Bosaka odbyła się 2 listopada 2026 r., trzy dni po tym, jak sędzia Anna Korwin-Piotrowska przy wsparciu policji przejęła kierowanie Trybunałem. Poseł Konfederacji określił wydarzenia z 30 października jako „działania siłowe”. Ocenił, że aby spór o TK dało się rozwiązać demokratycznie, muszą zostać spełnione następujące warunki. Bosak wymienił następujące kwestie:
- wycofanie policji z terenu i budynku TK
- odblokowanie pracy Trybunału i powrót Straży TK do pilnowania porządku
- zaprzestanie wykorzystywania policji i służb w nielegalnych celach
- pociągnięcie winnych do odpowiedzialności, w tym dowódców i ich zwierzchników z rządu
- dymisja rządu Donalda Tuska
Zapowiedział również, że jeśli w kolejnych dniach osoby, które nie są zaprzysiężonymi sędziami Trybunału, spróbują podejmować decyzje w imieniu tej instytucji, to Ruch Narodowy uzna takie działanie za „zamach na konstytucyjny organ państwa”.
„Tu nie będzie dla nikogo taryfy ulgowej”
Bosak nie pozostawił żadnych wątpliwości, że w przedstawionych przez niego żądaniach nie chodzi wyłącznie o ministra spraw wewnętrznych. „Domagamy się nie tylko dymisji ministra Kierwińskiego, ale także dymisji premiera” – mówił.
Rząd Donalda Tuska nie jest w stanie zagwarantować przestrzegania ani prawa, ani konstytucji, ani prawidłowego rządzenia. Ostatnie dni pokazały to bardzo jednoznacznie.
Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu, 2 listopada 2026 r.
Wicemarszałek ostrzegł też tych, którzy wydawali rozkazy policjantom, którzy pełnią służbę pod Trybunałem.
Tu nie będzie dla nikogo taryfy ulgowej. Jeżeli strona rządowa nie odpuści, to rozliczenia będą musiały nastąpić po upadku rządu i ten upadek rządu prędzej czy później nastąpi.
Krzysztof Bosak, konferencja prasowa przed TK, 2 listopada 2026 r. (za PAP)
Lider Konfederacji zwrócił się też bezpośrednio do samych funkcjonariuszy. Bosak przypomniał, że „każdy funkcjonariusz, jeżeli otrzyma rozkaz sprzeczny z prawem, ma prawo go odmówić”. Powoływał się przy tym na przepisy Kodeksu karnego, m.in. art. 128, który dotyczy zamachu na konstytucyjny organ Rzeczypospolitej.
Wotum nieufności czy skrócenie kadencji Sejmu?
Konfederacja widzi obecnie dwie drogi do odsunięcia Tuska od władzy. Pierwsza to konstruktywne wotum nieufności. Sejm odwołuje wtedy premiera i jednocześnie wybiera nowego. Potrzebna jest do tego większość ustawowej liczby posłów, czyli co najmniej 231 głosów. Konfederacja zaznacza, że poparłaby taki wniosek, ale tylko wtedy, gdyby część polityków koalicji przeszła na stronę opozycji.
Bosak przyznał też, że „bardziej realistyczne jest po prostu skrócenie kadencji Sejmu”. Zgodnie z art. 98 Konstytucji RP Sejm może sam się rozwiązać uchwałą podjętą większością co najmniej 2/3 ustawowej liczby posłów, czyli 307 głosów. Wtedy kończy się też kadencja Senatu, a o jego nowym składzie zadecydują wyborcy.
Projekt takiej uchwały Konfederacja zapowiedziała już 31 października, po spotkaniu Bosaka i Sławomira Mentzena z prezydentem Karolem Nawrockim. Uchwała może trafić pod obrady na najbliższym posiedzeniu Sejmu.
Jeśli nie powstanie większość zdolna go odwołać, należy skrócić kadencję Sejmu i oddać decyzję Polakom.
Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu
Zauważmy, że nie tylko Konfederacja szykuje odpowiedź na wydarzenia w Trybunale. Były premier Mateusz Morawiecki zapowiedział już wniosek o powołanie komisji śledczej w sprawie zamachu na konstytucyjny organ państwa. Natomiast Mariusz Błaszczak poinformował, że PiS złoży zawiadomienie do prokuratury. Wskazano w nim m.in. Annę Korwin-Piotrowską, Krystiana Markiewicza i Macieja Berka. PiS chce też, aby prokuratura zabezpieczyła nagrania i dokumenty, z których wynika, kto koordynował wejście do budynku. Ponadto osobne zawiadomienie zapowiedzieli również zastępcy prokuratora generalnego, odsunięci przez Waldemara Żurka.
Zamach stanu w Trybunale. Tło wydarzeń
W piątek 30 października sędzia Korwin-Piotrowska, wybrana przez obecny Sejm, od której prezydent nie odebrał ślubowania, ogłosiła, że przejmuje kierowanie Trybunałem. Zawiesiła od razu na miesiąc prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Następnie na teren TK weszła policja. Prezydent Nawrocki po tym, jak dowiedział się o tej sytuacji, przerwał lot do Senegalu i jeszcze tej samej nocy przyjechał do budynku Trybunału.



