Zamach stanu w Polsce. Kto się go dopuści, może dostać dożywocie

11 min. czytania

Adrian Kłos

04 listopada 2026 r.

Kordon policjantów w kaskach przed ogrodzeniem siedziby Trybunału Konstytucyjnego nocą, w sporze o zamach stanu

11 min. czytania

Adrian Kłos

04 listopada 2026 r.

Od przejęcia Trybunału Konstytucyjnego przez sędziów wybranych przez obecny Sejm słowa „zamach stanu” nie schodzą z ust polityków, sędziów i prawników. Pierwszy prezes Sądu Najwyższego mówił o nim wprost, prezydent przerwał zagraniczną podróż, a przed gmachem przy alei Szucha stanął kordon policji. Skończyło się na uchwałach, zawiadomieniach do prokuratury i wzajemnych oskarżeniach, ale przypominamy, czym w polskim prawie jest zamach stanu i dlaczego grozi za niego nawet dożywocie.

W ostatnich dniach pojawiały się też doniesienia, że władza może pójść dalej, a protestujący sprzed Trybunału zostaną usunięci siłą. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska wystąpiła nawet do policji o zabezpieczenie gmachu i usunięcie manifestantów, ale komendant główny pozostawił jej pismo bez rozpoznania. Na razie żaden z tych scenariuszy się nie potwierdził i liczymy, że do tego nie dojdzie.

Policja pod Trybunałem i słowa o zamachu stanu

30 października 2026 r. sędzia Anna Korwin-Piotrowska, wybrana przez Sejm, od której prezydent Karol Nawrocki nie przyjął ślubowania, ogłosiła miesięczną przerwę w czynnościach prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Na jej wezwanie policja zajęła teren wokół siedziby TK, a prezydent przerwał lot do Senegalu i w nocy wszedł do budynku. Pierwszy prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński nazwał siłowe przejęcie Trybunału zamachem stanu i ocenił, że takiej sytuacji nie było od wprowadzenia stanu wojennego.

Prezydent wskazał winnego na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, w obecności samego premiera.

Pełną odpowiedzialność za każdego policjanta pod Trybunałem, za wszystkie nielegalne działania, takie jak zawieszenie sędziów, nielegalne zarządzenia, wejście do Trybunału od strony Kancelarii Premiera, ponosi jeden człowiek. Człowiek, który jest obecny na tej sali, do którego się uśmiecham, choć jego działań nie rozumiem, nie akceptuję i przeciwko nim występuję. A więc pan premier Donald Tusk.

Karol Nawrocki, prezydent RP, posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, 3 listopada 2026 r.

Donald Tusk nie wycofał się z akcji w Trybunale i przekonywał, że sędziowie wybrani przez Sejm „są legalnie wybranymi sędziami, bo tak stanowi Konstytucja”. Kolegium Sądu Najwyższego uznało jednak, że prezes i wiceprezes TK nadal legalnie wykonują swoje obowiązki, a Święczkowski nazwał zgromadzenie ośmiorga sędziów, które przyjęło budżet Trybunału na 2027 r., spotkaniem towarzyskim bez skutków prawnych.

Co to jest zamach stanu?

Zamach stanu, o którym mówił pierwszy prezes SN, ma w prawie i politologii precyzyjną definicję. Zamach stanu to nielegalne, zwykle siłowe przejęcie władzy w państwie albo usunięcie jego konstytucyjnych organów przez osobę lub grupę, która działa poza procedurami przewidzianymi w konstytucji. Sprawcy nie zdobywają władzy w wyborach ani przez decyzję parlamentu, tylko narzucają ją faktem dokonanym.

Synonimami zamachu stanu są przewrót i pucz. To drugie słowo pochodzi od niemieckiego Putsch, czyli nagłego uderzenia, a w języku dyplomacji i mediów zagranicznych funkcjonuje francuskie coup d’état, dosłownie uderzenie w państwo. Gdy władzę przejmuje armia, mówi się o wojskowym zamachu stanu, a rządzących generałów nazywa się juntą.

Zamach stanu różni się od rewolucji tym, że robi go wąska grupa ludzi z dostępem do siły, a nie masowy ruch społeczny. Prof. Marek Bankowicz w książce „Zamach stanu. Studium teoretyczne” (Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2009) zwraca uwagę, że udział wojska jest częsty, ale nie jest warunkiem koniecznym. Bywa też zamach wykonany przez samą władzę, gdy urzędujący prezydent albo rząd zawiesza konstytucję, żeby utrzymać się przy władzy. Klasycznym przykładem jest Peru z 5 kwietnia 1992 r., gdy prezydent Alberto Fujimori rozwiązał Kongres i przejął kontrolę nad sądami.

Art. 127 i 128 Kodeksu karnego. Za zamach stanu grozi dożywocie

Słów „zamach stanu” nie znajdziemy w Kodeksie karnym, bo jego artykuły nie mają tytułów. Tak prawnicy nazywają przestępstwo z art. 127, opisane w rozdziale XVII Kodeksu karnego (tekst jednolity Dz.U. 2026 poz. 1342) wśród przestępstw przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. Zgodnie z art. 127 § 1 karze pozbawienia wolności podlega każdy, kto w porozumieniu z innymi osobami podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do pozbawienia Polski niepodległości, oderwania części jej obszaru albo zmiany przemocą konstytucyjnego ustroju.

Do popełnienia przestępstwa zamachu stanu nie trzeba więc przejąć władzy, wystarczą działania zmierzające bezpośrednio do tego celu. Kluczowe są dwa warunki: współdziałanie kilku osób i przemoc, bez której nie ma zamachu na ustrój. Właśnie te przepisy przywołali po 30 października związkowcy z Policyjnej Solidarności w liście do komendanta głównego policji. Osobny przepis chroni pojedyncze instytucje. Art. 128 dotyczy usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej, a jego trzeci paragraf obejmuje także wywieranie przemocą lub groźbą bezprawną wpływu na czynności urzędowe takiego organu. To ten artykuł prawnicy przywołują najczęściej przy sporach o Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy czy Sejm.

Przestępstwo Przepis Kara pozbawienia wolności
zamach stanu art. 127 § 1 kk od 10 lat albo dożywocie
przygotowanie zamachu stanu art. 127 § 2 kk od 3 do 20 lat
usunięcie przemocą konstytucyjnego organu art. 128 § 1 kk od 3 do 20 lat
przygotowanie usunięcia organu art. 128 § 2 kk od 3 miesięcy do 5 lat
wpływ przemocą lub groźbą na czynności organu art. 128 § 3 kk od roku do 10 lat
Kary za zamach stanu i zamach na konstytucyjny organ RP. Źródło: Kodeks karny, tekst jednolity Dz.U. 2026 poz. 1342, stan prawny na 27 września 2026 r.

Kto ogłasza zamach stanu

W polskim prawie nikt nie ogłasza zamachu stanu. Polityk albo sędzia może tak nazwać wydarzenie, ale o tym, czy doszło do przestępstwa z art. 127 lub 128, decyduje najpierw prokuratura, która po zawiadomieniu wszczyna postępowanie, a ostatecznie niezawisły sąd. Do tej pory takie zawiadomienia kończyły się na etapie śledztwa.

Najdłużej trwa śledztwo z zawiadomienia Święczkowskiego, który pisał o zamachu stanu na Trybunał, Sąd Najwyższy, sądy, KRS, prokuraturę, media publiczne i PKW. Postępowanie zapoczątkował zastępca prokuratora generalnego Michał Ostrowski, a od lutego 2025 r. prowadzi je Prokuratura Okręgowa w Warszawie. 25 czerwca 2026 r. śledczy umorzyli dwa wątki, w których pojawiał się ówczesny marszałek Sejmu Szymon Hołownia: wygaszenie mandatów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika oraz rzekome namawianie go do niezaprzysiężenia Karola Nawrockiego. W żadnym z nich prokuratura nie dopatrzyła się znamion przestępstwa. Po wydarzeniach z 30 października zawiadomienie w sprawie TK zapowiedzieli zastępcy prokuratora generalnego odsunięci przez Żurka.

Zamach stanu w Polsce. Od puczu Januszajtisa do stanu wojennego

Styczeń 1919 r.: nieudany pucz

Pierwsza próba siłowego przejęcia władzy w odrodzonej Polsce przyszła dwa miesiące po odzyskaniu niepodległości. W nocy z 4 na 5 stycznia 1919 r. grupa spiskowców z płk. Marianem Januszajtisem i księciem Eustachym Sapiehą próbowała obalić rząd Jędrzeja Moraczewskiego. Pucz upadł w ciągu kilku godzin, a jego przywódców aresztowano.

Maj 1926 r.: przewrót majowy

Jedyny udany zamach stanu w historii II Rzeczypospolitej zaczął się 12 maja 1926 r., dwa dni po powołaniu trzeciego rządu Wincentego Witosa. Marszałek Józef Piłsudski wyruszył z wojskiem z Sulejówka i ok. 16:00 spotkał się na moście Poniatowskiego z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim. Rozmowa skończyła się fiaskiem, a w Warszawie wybuchły walki oddziałów wiernych rządowi z jednostkami Piłsudskiego.

Józef Piłsudski z oficerami idzie mostem Poniatowskiego w Warszawie w czasie przewrotu majowego 1926 r
Józef Piłsudski z oficerami na moście Poniatowskiego w Warszawie, maj 1926 r. Koloryzacja: Nasza Polska. fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Walki trwały do 15 maja. Według Instytutu Pamięci Narodowej zginęło 379 osób, w tym 164 cywilów, a rannych było ponad 900. 14 maja do dymisji podali się rząd i prezydent, obowiązki głowy państwa przejął marszałek Sejmu Maciej Rataj, a nowy gabinet stworzył Kazimierz Bartel. Piłsudski odmówił przyjęcia prezydentury i do śmierci w 1935 r. sprawował realną władzę jako minister spraw wojskowych.

Tłum warszawiaków z rowerami na moście Poniatowskiego w czasie zamachu stanu w maju 1926 r
Warszawiacy na moście Poniatowskiego w czasie przewrotu majowego, maj 1926 r. Koloryzacja: Nasza Polska. fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Grudzień 1981 r.: stan wojenny i wyrok Trybunału

Do stanu wojennego odwołał się w listopadzie 2026 r. Kapiński, a tamtą noc prawnie ocenił już Trybunał Konstytucyjny. W wyroku z 16 marca 2011 r. (sygn. K 35/08) uznał dekret o stanie wojennym za niezgodny z ówczesną konstytucją PRL, bo Rada Państwa wydała go w czasie trwania sesji Sejmu, kiedy nie miała do tego prawa.

Napoleon, Hitler, Moskwa. Zamachy stanu na świecie

Wzorcem nowoczesnego zamachu stanu jest przewrót 18 brumaire’a, czyli 9 listopada 1799 r., gdy generał Napoleon Bonaparte obalił francuski Dyrektoriat i ustanowił rządy konsulatu. Jego bratanek Ludwik Napoleon Bonaparte powtórzył ten scenariusz 2 grudnia 1851 r., a rok później ogłosił się cesarzem Napoleonem III. Nie każdy pucz kończy się zwycięstwem: monachijska próba Adolfa Hitlera z 8 i 9 listopada 1923 r. upadła po jednym dniu, a pucz Janajewa w Moskwie z 19-21 sierpnia 1991 r. przyspieszył rozpad Związku Radzieckiego.

Zamach stanu Data Wynik
Francja, przewrót 18 brumaire’a 9 listopada 1799 r. udany, władzę przejął Napoleon Bonaparte
Polska, pucz Januszajtisa 4-5 stycznia 1919 r. nieudany, przywódcy aresztowani
Niemcy, pucz monachijski 8-9 listopada 1923 r. nieudany, Hitler skazany
Polska, przewrót majowy 12-15 maja 1926 r. udany, rządy sanacji
ZSRR, pucz Janajewa 19-21 sierpnia 1991 r. nieudany, rozpad ZSRR w grudniu 1991 r.
Turcja, próba puczu wojskowego 15-16 lipca 2016 r. nieudany
Mjanma, przejęcie władzy przez armię 1 lutego 2021 r. udany, rządy junty
Niemcy, spisek Reichsbürgerów zatrzymania 7 grudnia 2022 r. udaremniony przez prokuraturę federalną
Boliwia, próba puczu wojskowego 26 czerwca 2024 r. nieudany
Wybrane zamachy stanu i próby przewrotu w Polsce i na świecie. Opracowanie: Nasza Polska

Co robić, gdy władza ogłosi stan wyjątkowy

Zamachu stanu nikt nie ogłasza, ale na zagrożenie ustroju państwa Konstytucja ma jedną odpowiedź, którą obywatel zobaczy w komunikatach: stan wyjątkowy. Według art. 230 Konstytucji w razie zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego prezydent na wniosek Rady Ministrów może go wprowadzić na część albo całe terytorium kraju, na czas nie dłuższy niż 90 dni. Przedłużyć go można tylko raz, za zgodą Sejmu, o najwyżej 60 dni.

Szczegóły zapisano w ustawie z 21 czerwca 2002 r. o stanie wyjątkowym (Dz.U. 2002 nr 113 poz. 985). Prezydent wprowadza go rozporządzeniem i w ciągu 48 godzin przedstawia je Sejmowi. Ustawa pozwala wtedy ograniczyć prawa obywateli, a rozporządzenie musi wskazać, które z tych ograniczeń obowiązują:

  • obowiązek noszenia dokumentu tożsamości w miejscach publicznych
  • nakaz przebywania w określonych miejscach albo ich opuszczenia w wyznaczonym czasie
  • zawieszenie prawa do zgromadzeń, z wyjątkiem religijnych i organizowanych przez organy państwa
  • zawieszenie strajków i protestów pracowniczych, rolniczych i studenckich
  • cenzura prewencyjna mediów oraz kontrola korespondencji i rozmów telefonicznych
  • reglamentacja towarów i ograniczenia w obrocie walutami
  • nakaz zdania broni albo zakaz jej noszenia

Jeden obowiązek ciąży na każdym zawsze, także bez stanu wyjątkowego. Zgodnie z art. 240 § 1 Kodeksu karnego kto ma wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu, usiłowaniu lub dokonaniu zamachu stanu z art. 127 albo zamachu na konstytucyjny organ z art. 128, musi niezwłocznie zawiadomić policję lub prokuraturę. Za milczenie grozi do 3 lat więzienia.

Praktyczne zasady na czas kryzysu zebrał rządowy Poradnik bezpieczeństwa, który Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwo Obrony Narodowej przedstawiły pod koniec sierpnia 2025 r. w nakładzie 13 mln egzemplarzy. Zaleca zapas wody pitnej w ilości co najmniej 3 litrów na osobę dziennie, gotówkę w kilku nominałach, radio na baterie lub korbkę, latarkę i powerbank. Ostrzeżenia przychodzą przez alerty RCB, media i syreny: trzyminutowy dźwięk modulowany oznacza ogłoszenie alarmu, trzyminutowy dźwięk ciągły jego odwołanie.

Poradnik ma też zasadę, która w czasie politycznego kryzysu dotyczy każdego z telefonem w ręku. Nie powtarzaj niesprawdzonych informacji, nie podsycaj konfliktów i nie publikuj zdjęć obiektów ważnych dla bezpieczeństwa państwa. W sytuacji zagrożenia życia obowiązuje numer 112, a rodzinie lepiej wysłać SMS niż dzwonić, bo w kryzysie sieci komórkowe szybko się przeciążają.

Spór o Trybunał, za który płacą obywatele

Przejęcie Trybunału nie było pierwszym sygnałem. Święczkowski mówił o „ustrojowym zamachu stanu” już w lipcu 2026 r., gdy prokurator z policją weszli do TK w trakcie zgromadzenia sędziów, a przedstawiciele obozu rządzącego tłumaczyli, że to kierownictwo Trybunału łamie prawo, nie wpuszczając sędziów wybranych przez Sejm.

Spór o Trybunał trwa od 2015 r., a obywatel płaci za niego czasem. Według Najwyższej Izby Kontroli średni czas trwania procesowej sprawy cywilnej w sądach rejonowych wydłużył się z 9,2 miesiąca w 2013 r. do 16,5 miesiąca w 2023 r., czyli o 79 proc. Dla kogoś, kto czeka na podział spadku albo alimenty, oznacza to ponad pół roku dłużej niż dekadę wcześniej, niezależnie od tego, kto akurat kieruje Trybunałem.

Najczęstsze pytania

Jaka kara grozi za zamach stanu w Polsce?

Za zamach stanu z art. 127 § 1 Kodeksu karnego grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 10 lat albo dożywocie. Samo przygotowanie takiego przestępstwa jest zagrożone karą od 3 do 20 lat więzienia. Za usunięcie przemocą konstytucyjnego organu państwa, na przykład Trybunału Konstytucyjnego, art. 128 przewiduje od 3 do 20 lat.

Co to znaczy pucz?

Pucz to potoczne określenie zamachu stanu, czyli nagłego i nielegalnego przejęcia władzy przez niewielką grupę, zwykle z użyciem wojska lub uzbrojonych oddziałów. Słowo pochodzi od niemieckiego Putsch, oznaczającego uderzenie. W polszczyźnie używa się go najczęściej wobec nieudanych prób przewrotu, jak pucz Januszajtisa z 1919 r., monachijski z 1923 r. czy moskiewski z 1991 r.

Dlaczego Piłsudski zrobił zamach majowy?

Józef Piłsudski wystąpił zbrojnie w maju 1926 r. przeciwko powołanemu dwa dni wcześniej trzeciemu rządowi Wincentego Witosa. Po nieudanej rozmowie z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim na moście Poniatowskiego 12 maja doszło do walk, które trwały do 15 maja. Po przewrocie Piłsudski aż do śmierci w 1935 r. sprawował realną władzę w Polsce.

Kiedy był pucz w Moskwie?

Pucz moskiewski trwał od 19 do 21 sierpnia 1991 r. Grupa członków kierownictwa ZSRR pod przewodnictwem wiceprezydenta Giennadija Janajewa próbowała odsunąć od władzy Michaiła Gorbaczowa i powstrzymać rozpad państwa. Próba upadła po trzech dniach, a w grudniu 1991 r. Związek Radziecki przestał istnieć.

Źródła: Instytut Pamięci Narodowej, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Opracowanie: Nasza Polska.

Napisane przez

Cykl

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

„Sława Ukrainie, smert Lachom”. Lwów ogłasza rok Szuchewycza. Oto mordercy z OUN i UPA ścigani przez II RP

42. rocznica śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Abp Galbas: nie wolno się bać

Wojskowe honory dla esesmana z SS Galizien. Ukraina pożegnała Zenona Wróblewskiego.

Ius primae noctis: prawo pierwszej nocy. Prawda czy mit

Porzucanie dzieci w starożytnym Rzymie. List Hilariona do żony

Kolejna rocznica na Reducie Ordona, która odbyła się na szczątkach jej obrońców.

Wolf Messing – jasnowidz Stalina, który przewidział klęskę Hitlera

Zmarła Danuta Szlajmer „Siódemka”. Powstanka miała 99 lat

Inne kategorie

Czytaj także