Maroko zgłosiło prawa do Ceuty. Migranci wracają na plażę El Trampolin

12 min. czytania

Redakcja

22 sierpnia 2026 r.

Mapa z zaznaczoną Ceutą między Hiszpanią a Marokiem, obok migranci idący plażą wśród porzuconych dętek i ubrań

12 min. czytania

Redakcja

22 sierpnia 2026 r.

Marokański minister sprawiedliwości Abdellatif Ouahbi ogłosił 21 sierpnia 2026 roku w telewizji 2M, że Ceuta i Melilla należą się jego państwu z tytułu „prawa historycznego i geograficznego”. Hiszpańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odpowiedziało kanałami dyplomatycznymi, że oba miasta są hiszpańskie i stanowią integralną część kraju. Spór o status eksklawy wraca w chwili, gdy miasto trzeci tydzień nie radzi sobie ze skutkami lipcowego napływu ludzi z Maroka, a na plaży El Trampolin wciąż koczują setki migrantów.

Maroko powołało się na prawo historyczne, Hiszpania odrzuciła roszczenia

Ouahbi wystąpił w marokańskiej telewizji 2M w piątek 21 sierpnia. Powiedział, że Ceuta i Melilla to terytorium marokańskie z racji położenia geograficznego i przeszłości obu miast, i wyraził nadzieję na dialog z Madrytem. Odpowiedź hiszpańskiego resortu spraw zagranicznych poszła kanałami dyplomatycznymi jeszcze tego samego dnia: Ceuta i Melilla „są miastami hiszpańskimi” i częścią terytorium państwa.

Roszczenie nie jest nowe, ale moment jest inny niż zwykle. Marokańskie władze podnoszą kwestię obu eksklaw od dekad, tyle że tym razem robią to trzy tygodnie po wydarzeniu, które w Hiszpanii przestawiło całą debatę o granicy zewnętrznej Unii Europejskiej. Hiszpańscy analitycy z barcelońskiego think tanku CIDOB i madryckiego Real Instituto Elcano wiążą presję migracyjną z marokańskim żądaniem uznania Sahary Zachodniej za część królestwa. Badanie Real Instituto Elcano z 2025 roku pokazało, że 55 procent Hiszpanów uznaje Maroko za realne zagrożenie dla swojego kraju.

Ceuta jest zewnętrzną granicą lądową Wspólnoty, więc każdy spór o jej status jest jednocześnie sporem o to, gdzie kończy się Unia. Dokładnie ten wymiar wraca w Polsce przy okazji rozmowy o pakcie migracyjnym i o tym, jak wygląda dziś kryzys migracyjny w Europie.

Na plaży El Trampolin znów setki ludzi, władze szykują drugą ewakuację

W czwartek 20 sierpnia hiszpańska policja i Guardia Civil oczyściły plażę El Trampolin. Służby podały, że z terenu wyprowadzono około 4 tysięcy osób, a według źródeł rządowych 1,5 tysiąca z nich przewieziono do ośrodków tymczasowych. Czerwony Krzyż wydał tego dnia 4 tysiące paczek z żywnością. Po wycofaniu sił porządkowych na plażę wróciło około 500 osób, a w piątek 21 sierpnia znów pojawiły się tam setki ludzi.

Rząd centralny otworzył cztery nowe punkty pobytowe. Ośrodki Loma Margarita i El Embolsamiento mają łącznie 1800 miejsc, kolejne przygotowywane są w bazie wojskowej Hípica, na boisku przy dawnych koszarach kawalerii i w rejonie El Guano. Minister włączenia społecznego i migracji Elma Saiz zapowiedziała docelowo 4 tysiące miejsc. Prezydent Ceuty Juan Vivas ocenił, że przenoszenie ludzi z jednego punktu miasta do drugiego nie jest rozwiązaniem problemu.

Migranci koczujący na plaży obawiają się, że przeprowadzka do ośrodka jest wstępem do odesłania do Maroka – i to tłumaczy, dlaczego wracają nad wodę po każdej akcji służb. Władze miasta ostrzegły, że wstrzymają sprzątanie plaży, jeśli sytuacja się powtórzy, bo nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa pracownikom. Dowództwo hiszpańskiej armii skierowało do eksklawy ponad 150 żołnierzy z Wysp Kanaryjskich; wcześniej stacjonowało tam około 3 tysięcy wojskowych. Lokalna stacja Faro TV podała, że po opuszczeniu plaży przez około 1800 osób żołnierze znaleźli na niej kilka sztuk broni palnej.

Skala problemu sanitarnego jest osobną sprawą. Na plaży stanęło blisko sto prowizorycznych szałasów, jedzenie wydawane jest raz dziennie pod nadzorem policji, a dziewięciopunktowy plan władz Ceuty przewiduje monitoring gruźlicy, kontrolę jakości wody pitnej i wzmożone sprzątanie miasta. Lekarka Arianni Chacón mówiła 16 sierpnia, że w niektórych rejonach miasta trafiają się migranci z niewyjaśnioną gorączką i że część osób przeszła zawały serca.

Policja rozbiła dwie siatki przerzutu ludzi, 9 tysięcy euro za kurs łodzią

Hiszpańska policja poinformowała 21 sierpnia o rozbiciu dwóch grup przestępczych zajmujących się przerzutem ludzi z Ceuty na Półwysep Iberyjski. Zatrzymano pięć osób: dwie w Ceucie, dwie w La Línea de la Concepción w prowincji Kadyks i jedną w odrębnym śledztwie. Grupy przewoziły ludzi małymi łodziami, bez kamizelek ratunkowych i bez jakichkolwiek środków bezpieczeństwa, a migrantów werbowali dla nich pośrednicy.

Stawka za jeden kurs wynosiła 9 tysięcy euro od osoby. Przy jednej z planowanych przepraw dla siedmiu osób organizatorzy mieli zarobić 56 tysięcy euro. Punktem wyjścia dla śledczych była szybka łódź motorowa, która osiadła na skale. Policja wiąże działalność obu siatek z lipcową falą przybyszów z Maroka – to właśnie z tej grupy rekrutowali się klienci przemytników.

Kościół o Ceucie: zostali wykorzystani, odrzuceni i porzuceni

Przewodniczący Komisji Konferencji Episkopatów Unii Europejskiej bp Mariano Crociata, biskup włoskiej diecezji Latina, zabrał głos 4 sierpnia 2026 roku, przed spotkaniem ministrów spraw wewnętrznych państw Unii. Wskazał dwa porządki: humanitarny i polityczny, i postawił ten pierwszy przed drugim.

Uderzające jest poczucie, że tysiące ludzi, którzy próbowali przedostać się do kraju europejskiego, zostały z jednej strony wykorzystane, z drugiej odrzucone i porzucone

bp Mariano Crociata, przewodniczący COMECE

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii abp Luis Argüello napisał na początku sierpnia w serwisie X, że gra się życiem ludzkim i używa się ludzi dla zysku i władzy, a demografia stała się narzędziem nacisku. Odpowiedzialny za duszpasterstwo migrantów w hiszpańskim episkopacie bp Xabier Gómez García mówił o zagrożeniach hybrydowych. Administrator apostolski diecezji Kadyks i Ceuta bp Ramón Valdivia powiedział tygodnikowi „Vida Nueva”, że diecezja koordynowała pomoc od pierwszych godzin; niedzielne kolekty parafialne poszły na diecezjalne biuro do spraw migracji, a pracę prowadziło Centrum Migracyjne św. Antoniego.

Najostrzej wybrzmiał wątek nieletnich. Ksiądz Fernando Redondo Pavón z Konferencji Episkopatu Hiszpanii stwierdził 5 sierpnia, że bezbronni nieletni nie mogą cierpieć z powodu sporów partyjnych. Regionalny dyrektor do spraw migracji Alberto Gaitán przyznał wtedy, że władze po prostu nie mają możliwości, by zapewnić wszystkim odpowiednie zakwaterowanie. Papież Leon XIV mówił podczas czerwcowej wizyty, że migranci nie są numerami ani aktami, lecz istotami ludzkimi posiadającymi godność.

Polski głos w tej dyskusji dołożył franciszkanin o. Kasper Mariusz Kaproń OFM. W sierpniowym wpisie na Facebooku, przytoczonym przez portal Deon, uderzył jednocześnie w restrykcyjne i w liberalne podejście do migracji, stawiając pytanie o cenę, jaką cywilizacja płaci za sposób obrony samej siebie.

Jeżeli w imię obrony cywilizacji chrześcijańskiej będziemy musieli przestać zachowywać się jak chrześcijanie, to znaczy, że tę cywilizację przegraliśmy

o. Kasper Mariusz Kaproń OFM, Zakon Braci Mniejszych

Czym jest Ceuta i dlaczego należy do Hiszpanii

Ceuta to hiszpańskie miasto autonomiczne na afrykańskim cyplu przy Cieśninie Gibraltarskiej, o powierzchni 18,5 kilometra kwadratowego, zamieszkane przez 83 299 osób według danych z 2024 roku. Wraz z Melillą tworzy jedyną lądową granicę Unii Europejskiej z Afryką. Od hiszpańskiej prowincji Kadyks dzieli je 17 kilometrów morza.

Miasto leży nad Morzem Śródziemnym, niemal naprzeciw Gibraltaru, na cyplu domykającym cieśninę od południa; klimat ma śródziemnomorski, a zabudowa do dziś nosi ślady miasta-twierdzy. Jego mieszkańcy są obywatelami hiszpańskimi, społeczność dzieli się przede wszystkim na chrześcijan i muzułmanów, a kultura i tożsamość Ceuty wyrosły z sąsiedztwa obu tych grup oraz z codziennego ruchu pracowników z Maroka i z Półwyspu Iberyjskiego.

Miasto jest starsze od większości europejskich państw. Zakładali je Fenicjanie, potem przechodziło w ręce Kartagińczyków, Greków, Rzymian, Wandalów i Wizygotów, a po podboju z VIII wieku znalazło się pod władzą Arabów. W 1415 roku zdobyli je Portugalczycy pod wodzą króla Jana I, w 1580 roku wraz z unią iberyjską przeszło pod panowanie hiszpańskie, a traktat lizboński z 1668 roku przypieczętował ten stan formalnie. Statut autonomii z marca 1995 roku nadał Ceucie obecny ustrój miasta autonomicznego.

Status prawny bywa mylący. Ceuta należy do terytorium Unii Europejskiej, ale ma odrębny reżim podatkowy: pozostaje poza unijnym obszarem VAT i poza standardowymi rozwiązaniami celnymi, co przez lata robiło z niej ośrodek handlowy z niskimi podatkami. Granicę lądową z Marokiem zabezpiecza podwójne ogrodzenie o wysokości sześciu metrów. To ta zapora, a nie żadna umowa, jest realnym punktem styku między Europą a kontynentem afrykańskim – i dlatego każde jej przerwanie natychmiast staje się sprawą całej Wspólnoty, a nie tylko jednego państwa.

Maroko uznaje obie eksklawy za terytoria okupowane i wywodzi swoje prawo do nich z podbojów islamskich VIII wieku. Hiszpania odpowiada, że objęła Ceutę zanim powstało współczesne państwo marokańskie. Spór wybuchał już wcześniej: w 2002 roku doszło do konfrontacji wojskowej o niezamieszkaną wysepkę Perejil, a w maju 2021 roku rozluźnienie marokańskich kontroli granicznych wpuściło do Ceuty blisko 8 tysięcy ludzi w dwie doby.

Bilanse ofiar z 30 i 31 lipca rozjeżdżają się o rząd wielkości

To, co wydarzyło się na przełomie lipca i sierpnia, do dziś nie ma jednej wersji liczbowej. Szacunki liczby osób, które przedostały się do miasta w ciągu dwóch dni, rozciągają się od 49 tysięcy w relacji TVN24, przez około 60 tysięcy podane przez „Fakt”, po 72 tysiące u „Rzeczpospolitej” i 80 tysięcy w materiałach portali Zero.pl i „Do Rzeczy”. Zgodne jest jedno: około 70 tysięcy ludzi wróciło potem do Maroka, a w mieście zostało od 5 do 8 tysięcy osób.

Jeszcze większa rozbieżność dotyczy ofiar. Trzy instytucje podają trzy różne rzędy wielkości, a żadna z nich nie wycofała swoich danych.

Kto podajeLiczba ofiarStan na
rząd Hiszpanii829 sierpnia 2026
władze Maroka14wersja oficjalna
Caminando Fronterasco najmniej 14521 sierpnia 2026
Rozbieżne bilanse ofiar przeprawy do Ceuty z 30 i 31 lipca 2026 roku. Dane: rząd Hiszpanii, władze Maroka, organizacja Caminando Fronteras, sierpień 2026

Różnica między 14 a 145 to nie kwestia zaokrąglenia, tylko dwóch odrębnych sposobów liczenia: marokańska liczba obejmuje przypadki potwierdzone urzędowo, hiszpańska – ciała odnalezione po stronie eksklawy, a organizacja Caminando Fronteras liczy również zwłoki trafiające do marokańskich kostnic. Marokańskie Stowarzyszenie Praw Człowieka mówiło o dziesiątkach ciał, do których rodziny nie miały dostępu. Wersje źródeł są rozbieżne i żadna instytucja nie przedstawiła dotąd wspólnego bilansu.

W tle jest element, który w polskich relacjach pojawia się rzadko: 29 czerwca 2026 roku hiszpański Sąd Najwyższy zakazał odsyłania migrantów przybywających drogą morską bez przeprowadzenia procedury. Orzeczenie rozeszło się po marokańskich mediach społecznościowych jeszcze przed lipcową przeprawą. Liczby z pierwszej połowy 2026 roku pokazują, że napór rósł wcześniej: 2582 osoby, które dotarły do Ceuty drogą lądową, wobec 978 rok wcześniej, czyli wzrost o 164 procent. Maroko postawiło zarzuty 86 osobom w związku z wydarzeniami z 30 i 31 lipca, a zatrzymanych było co najmniej 111.

Co dalej: druga ewakuacja plaży i kampania w sieci

Władze Ceuty zapowiedziały drugą ewakuację plaży El Trampolin, a rząd centralny – dojście do 4 tysięcy miejsc w ośrodkach. Otwarta pozostaje kwestia nieletnich bez opieki: na początku sierpnia władze regionalne miały pod opieką 826 dzieci i młodzieży, Kościół szacował wtedy, że liczba dojdzie do tysiąca, a 22 sierpnia portal Zero.pl podał, że w mieście jest ich ponad 2100.

Osobnym wątkiem jest to, co dzieje się w internecie. Hiszpańska Gwardia Cywilna ostrzegła we wtorek 11 sierpnia przed kampanią namawiającą do ponownego masowego przełamania granicy i rozsiewającą fałszywą informację o otwarciu przejścia. Materiały zebrały miliony wyświetleń, część kont miała ponad 100 tysięcy obserwujących, a większość z nich powstała w lipcu i sierpniu. Gwardia Cywilna podała krótko: granica z Hiszpanią jest zamknięta i nie zostanie otwarta.

Na poziomie unijnym rzecz wraca w dyskusji o tym, kto ponosi koszt ochrony granicy zewnętrznej i na jakich zasadach działa pakt o migracji i azylu. Hiszpański resort spraw zagranicznych nie zapowiedział dotąd żadnych kroków wobec Rabatu poza odpowiedzią dyplomatyczną, a marokańskie ministerstwo sprawiedliwości nie przedstawiło harmonogramu rozmów, o których mówił Ouahbi.

Najczęstsze pytania

Czy Ceuta należy do Unii Europejskiej?

Tak, Ceuta jest częścią terytorium Unii Europejskiej jako hiszpańskie miasto autonomiczne. Obowiązuje w niej jednak odrębny reżim podatkowy: pozostaje poza unijnym obszarem VAT i poza standardowymi rozwiązaniami celnymi Wspólnoty. Wraz z Melillą stanowi jedyną lądową granicę Unii z kontynentem afrykańskim.

Dlaczego Ceuta należy do Hiszpanii, a nie do Maroka?

Miasto zdobyli w 1415 roku Portugalczycy, w 1580 roku przeszło pod panowanie hiszpańskie wraz z unią iberyjską, a traktat lizboński z 1668 roku formalnie przekazał je Hiszpanii. Współczesne państwo marokańskie powstało później, na co powołuje się Madryt. Rabat wywodzi swoje roszczenia z podbojów islamskich VIII wieku i uznaje obie eksklawy za terytoria okupowane.

Ilu migrantów przebywa dziś w Ceucie?

Szacunki mówią o 5-8 tysiącach osób, które zostały w mieście po lipcowej przeprawie. Na plaży El Trampolin po ewakuacji z 20 sierpnia wróciło około 500 osób, a dzień później znów były tam setki ludzi. Liczba nieletnich bez opieki wzrosła z 826 na początku sierpnia do ponad 2100 według danych z 22 sierpnia.

Co wydarzyło się w Ceucie 30 i 31 lipca 2026 roku?

W ciągu dwóch dni granicę hiszpańskiej eksklawy przekroczyło od 49 do 80 tysięcy osób, w zależności od źródła. Około 70 tysięcy wróciło potem do Maroka. Bilanse ofiar podawane przez Hiszpanię, Maroko i organizację Caminando Fronteras różnią się od 14 do co najmniej 145 osób.

Czy Maroko może przejąć Ceutę?

Roszczenie zgłoszone 21 sierpnia 2026 roku przez ministra Abdellatifa Ouahbiego ma charakter polityczny, a nie proceduralny – marokański resort nie przedstawił żadnej ścieżki prawnej ani harmonogramu rozmów. Hiszpania odrzuciła je tego samego dnia, podtrzymując, że Ceuta i Melilla są miastami hiszpańskimi.

Udostępnij

Cykl

Osoby

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Zgwałcił 19-latkę w przenośnej toalecie. Syryjczyk skazany na 6 lat więzienia.

Wybory na Ukrainie: Fedorow wezwał do głosowania w czasie wojny

Marynarka USA rozważa zmianę nazwy lotniskowca Doris Miller na Trumpa

Kobieta po porodzie skarży się, że nie mówiono do niej „tata”. Uważa się za mężczyznę, który urodził dziecko

Żydowski Minister Ben Gwir chce zabijać 30-40 osób w Gazie co noc

EasyJet odwołał blisko 100 lotów. Strajkował personel

Niemcy dopuszczają deportacje Ukraińców w wieku poborowym

Wojna hybrydowa Rosji uderza w Łotwę. 9167 prób od stycznia

Inne kategorie

Czytaj także