Zakaz telefonów w szkole. Prezydent podpisał, przepisy od września

9 min. czytania

Redakcja

30 lipca 2026 r.

Zakaz telefonów w szkole — pusta sala lekcyjna, znak zakazu używania telefonów i portret prezydenta Karola Nawrockiego (fotomontaż redakcyjny)

9 min. czytania

Redakcja

30 lipca 2026 r.

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy – Prawo oświatowe. Zakaz telefonów w szkole obejmie od 1 września 2026 roku wszystkie szkoły podstawowe – publiczne i niepubliczne – a także przedszkola i oddziały przedszkolne. Zakaz używania telefonów komórkowych ma obowiązywać nie tylko na lekcjach, lecz również na przerwach i podczas zajęć organizowanych poza budynkiem placówki.

Prezydent podpisał nowelizację, zakaz telefonów w szkołach wejdzie w życie 1 września 2026 r.

Decyzja zamyka drogę legislacyjną, która trwała ponad rok. Sejm uchwalił nowelizację 3 lipca 2026 roku, a wynik głosowania był w polskim parlamencie rzadkością: 420 posłów za, 6 przeciw, 4 wstrzymujące się. Pięć dni później, 8 lipca, Senat przyjął ustawę bez poprawek – 91 głosami za, przy braku głosów przeciw i jednym wstrzymującym się. Tak zgodnego przebiegu prac nie miała w tej kadencji żadna inna ustawa oświatowa.

Ustawa jest efektem połączenia dwóch ścieżek. Podstawą był projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe, który Rada Ministrów przyjęła po pracach w Ministerstwie Edukacji Narodowej, ale w projekcie zmian uwzględniono też inicjatywę poselską zgłoszoną w czerwcu 2025 roku przez ówczesnych posłów Polski 2050 – podaje Głos Nauczycielski. W toku prac Prawo i Sprawiedliwość doprowadziło do rozszerzenia zakazu na przedszkola i inne formy wychowania przedszkolnego, a Koalicja Obywatelska dopisała wymóg pisemnego uzasadnienia, gdy dyrektor odmawia uczniowi zgody na korzystanie z telefonu.

Do ostatniej chwili nie było pewne, czy prezydent ustawę podpisze – w mediach pojawiały się spekulacje o możliwym wecie. Tego samego dnia Kancelaria Prezydenta poinformowała również o podpisaniu nowelizacji Kodeksu pracy zaostrzającej przepisy o mobbingu.

Kogo obejmie zakaz korzystania z telefonów komórkowych i jakie są wyjątki

Przepis nie mówi wyłącznie o smartfonach. Zakaz korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych obejmuje wszystko, co pozwala na komunikację na odległość lub rejestrowanie obrazu i dźwięku – a więc również smartwatche, tablety i dyktafony. Zakaz używania telefonów działa podczas całego pobytu na terenie szkoły: na lekcjach, na przerwach, w świetlicy, a także na zajęciach edukacyjnych prowadzonych poza placówką – na wychowaniu fizycznym w wynajmowanej hali czy podczas wycieczek szkolnych.

Ustawa przewiduje cztery grupy wyjątków od zakazu używania telefonów, w których uczeń z telefonu komórkowego skorzystać może:

– gdy nauczyciel uzna urządzenie za niezbędne do realizacji zajęć lub sprawdzenia wiedzy
– gdy konieczny jest pilny kontakt z rodzicem lub opiekunem
– w razie bezpośredniego zagrożenia zdrowia albo życia
– za zgodą dyrektora, jeśli uczeń ze względu na chorobę, niepełnosprawność lub inne szczególne potrzeby korzysta ze sprzętu specjalistycznego bądź aplikacji monitorujących stan zdrowia

Poza szkołami podstawowymi zakaz nie obejmie uczniów automatycznie. W szkołach ponadpodstawowych to dyrektor i rada podejmą decyzję o warunkach korzystania z urządzeń elektronicznych, a warunki wnoszenia i korzystania z telefonów mają trafić do statutu. Ustawa daje też placówkom prawo do tworzenia miejsc przechowywania telefonów i wprowadzenia obowiązku odkładania do nich telefonów komórkowych, z zastrzeżeniem bezpieczeństwa sprzętu i ochrony prywatności uczniów. Poza godzinami zajęć, po wyjściu ze szkoły, żaden przepis niczego nie reguluje.

Zakaz telefonów w szkole - uczniowie szkoły podstawowej korzystają ze smartfonów na korytarzu podczas przerwy (zdjęcie ilustracyjne, wygenerowane AI)

Nowacka: telefon stał się ucieczką od relacji, nauczyciele chcieli centralnego narzędzia

Ministerstwo Edukacji Narodowej od początku przedstawiało wprowadzenie zakazu korzystania z telefonów jako odpowiedź na oczekiwanie samych nauczycieli, a nie jako pomysł urzędników. Ministra edukacji Barbara Nowacka mówiła w czerwcu 2026 roku, że resort dostawał od szkół jeden powtarzalny sygnał: lokalne regulaminy nie wystarczają, bo każdy dyrektor musi walczyć o nie osobno.

„Telefon stał się ucieczką, ucieczką od rzeczywistości, ucieczką od relacji”.

Barbara Nowacka, ministra edukacji narodowej

Szefowa MEN nie ukrywała przy tym ograniczeń nowych przepisów. „My też mamy pełną świadomość, że ta ustawa tylko w drobnym elemencie wspiera potrzebną higienę cyfrową” – przyznała, wskazując, że prawdziwy problem zaczyna się po godzinie 16, kiedy dzieci wracają do domu. Resort powoływał się na dane, zgodnie z którymi pierwszy kontakt z mediami społecznościowymi następuje dziś w wieku 9–10 lat, mimo że regulaminy serwisów mówią o granicy trzynastu lat, a ponad połowa szkół wprowadziła własne ograniczenia jeszcze przed ustawą.

Nastroje społeczne są tu wyjątkowo jednoznaczne. W badaniu CBOS z kwietnia 2026 roku 85% respondentów opowiedziało się za zakazem smartfonów w szkołach podstawowych, a 78% poparło zakaz mediów społecznościowych dla osób poniżej piętnastego roku życia. O podpisanie ustawy apelowali do prezydenta między innymi Sławomir Broniarz ze Związku Nauczycielstwa Polskiego, Waldemar Jakubowski z oświatowej Solidarności, Sławomir Wittkowicz z Forum-Oświata oraz Rafał Górski, prezes Instytutu Spraw Obywatelskich.

Francja zaczęła w 2018 roku, Norwegia policzyła efekty zakazu

Polska dołącza do grupy kilkunastu państw, które ograniczenia wprowadziły wcześniej. Pierwsza była Francja w 2018 roku, dziś testująca dodatkowo „cyfrową pauzę” obejmującą około 50 tysięcy uczniów. We wrześniu 2024 roku zakazy weszły na Węgrzech, w Grecji i w Rumunii, w styczniu 2024 roku w Holandii, w styczniu 2025 roku na Słowacji, a w maju 2025 roku na Łotwie. Hiszpania w 2025 roku wprowadziła całkowity zakaz w szkołach podstawowych, Włochy rozszerzyły swoje przepisy na szkoły średnie i techniczne, a w belgijskiej Walonii i Brukseli ponad 370 szkół odbiera urządzenia do zamykanych skrzynek już od poziomu przedszkola.

Najciekawsze są dane z krajów, które zdążyły policzyć skutki. W Wielkiej Brytanii i Norwegii odnotowano wyraźną poprawę wyników egzaminacyjnych, najsilniejszą wśród uczniów dotychczas najsłabszych. Norweskie badania wskazały ponadto na spadek liczby wizyt u specjalistów zdrowia psychicznego o około 60% i przemocy rówieśniczej o 43%. UNESCO w swoich raportach argumentuje krócej: telefon obecny na lekcji rozbija tok myślenia, a powrót do skupienia kosztuje więcej czasu, niż trwa samo spojrzenie na ekran.

Statuty do zmiany, a pytanie o egzekwowanie zakazu wciąż otwarte

Najbliższe miesiące to praca dyrektorów. Szkoły muszą dopisać zasady korzystania z telefonów do statutów – według Bankier.pl i Głosu Nauczycielskiego termin wydłużono do 31 grudnia 2026 roku, choć serwis Prawo.pl podawał wcześniej datę 31 października 2026 roku. Od września programy wychowawczo-profilaktyczne mają obowiązkowo obejmować higienę cyfrową i odpowiedzialne korzystanie z technologii.

Ustawa nie przewiduje natomiast żadnej odrębnej kary. Reakcja na to, że uczeń naruszy zakaz korzystania z telefonów w szkołach, ma się mieścić w działaniach wychowawczych i sankcjach zapisanych w statucie, z obniżeniem oceny z zachowania włącznie. To rozwiązanie zostawia szkołom swobodę, ale przenosi na nie także cały ciężar egzekwowania przepisu – i to jest dziś główna wątpliwość praktyków.

Krytyczny głos padł zresztą już na etapie konsultacji. W piśmie z 25 lipca 2025 roku Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak wraz z Radą Dzieci i Młodzieży zgłosiła uwagi do projektu, wskazując między innymi na nieostrość wyjątku dotyczącego używania telefonów podczas lekcji oraz na sytuację uczniów ze specjalnymi potrzebami, dla których telefon bywa narzędziem komunikacji alternatywnej.

„Odgórne zakazy nie uczą odpowiedzialności i często prowadzą do prób ich obchodzenia”.

Monika Horna-Cieślak, Rzeczniczka Praw Dziecka, z Radą Dzieci i Młodzieży

Odpowiedź na to pytanie przyniesie dopiero wrzesień. Ustawa daje jedną regułę dla całego kraju tam, gdzie do tej pory obowiązywało kilkanaście tysięcy osobnych regulaminów – reszta zależy od tego, czy rodzice i uczniowie potraktują ją jako wspólną zasadę, czy jako przeszkodę do obejścia.

Zakaz telefonów w szkole – pytania uczniów, rodziców i nauczycieli

Od kiedy obowiązuje zakaz telefonów w szkole?

Od 1 września 2026 roku. Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację 30 lipca 2026 roku, po uchwaleniu jej przez Sejm 3 lipca i przyjęciu przez Senat 8 lipca. Rok szkolny 2026/2027 zacznie się już pod nowymi przepisami.

Czy zakaz telefonów obejmie liceum i technikum?

Nie z mocy ustawy. Odgórny zakaz dotyczy wyłącznie szkół podstawowych, przedszkoli, oddziałów przedszkolnych i innych form wychowania przedszkolnego. Szkoły ponadpodstawowe dostały narzędzie, a nie obowiązek: mogą wprowadzić zakaz albo określić inne warunki wnoszenia i korzystania z telefonów, ale muszą to zapisać w statucie. W praktyce w każdym liceum i technikum zasady mogą więc wyglądać inaczej.

Co grozi uczniowi, który złamie zakaz korzystania z telefonu?

Ustawa nie przewiduje żadnej odrębnej kary – nie ma mandatu, grzywny ani sankcji nakładanej przez kuratorium. Reakcja pozostaje po stronie szkoły i mieści się w działaniach wychowawczych oraz w karach zapisanych w statucie: od upomnienia i rozmowy z rodzicami po obniżenie oceny z zachowania. Wysokość konsekwencji zależy więc od tego, co konkretna placówka wpisze do swojego statutu.

Czy nauczyciel może zabrać uczniowi telefon?

Tu przepisy i praktyka się rozjeżdżają, dlatego warto rozróżnić dwie rzeczy. Ustawa pozwala szkole utworzyć miejsce przechowywania urządzeń i wprowadzić obowiązek odkładania do niego telefonów – jeśli taki zapis znajdzie się w statucie, uczeń ma telefon oddać, a szkoła odpowiada za bezpieczeństwo sprzętu. Czym innym jest odebranie telefonu wbrew woli ucznia. Rzecznik Praw Obywatelskich wskazywał, że szkoła nie ma uprawnień do rekwirowania przedmiotów należących do uczniów; nauczyciel może polecić wyłączenie urządzenia lub położenie go w widocznym miejscu na czas lekcji. Przeglądanie zawartości telefonu przez nauczyciela RPO uznał za naruszenie prawa do prywatności, powołując się na art. 49, 51 i 64 Konstytucji.

Czy dziecko będzie mogło zadzwonić do rodzica ze szkoły?

Tak. Pilny kontakt z rodzicem lub opiekunem to jeden z czterech ustawowych wyjątków. Drugim jest bezpośrednie zagrożenie zdrowia lub życia – w takiej sytuacji uczeń może wezwać pomoc bez pytania kogokolwiek o zgodę. Zakaz nie odcina więc dziecka od kontaktu z domem, tylko od swobodnego korzystania z telefonu przez cały dzień.

Czy zakaz obejmuje smartwatche, tablety i słuchawki?

Przepis mówi o telefonach komórkowych i innych urządzeniach umożliwiających komunikację na odległość lub rejestrowanie obrazu i dźwięku. Pod tę definicję podpadają smartwatche z funkcją połączeń i wiadomości, tablety z kartą SIM czy dyktafony. Zwykły zegarek, kalkulator albo czytnik e-booków bez łączności zakazu nie naruszają.

Co z uczniem chorym lub z niepełnosprawnością?

Dyrektor może wyrazić zgodę na korzystanie z urządzenia, gdy uczeń ze względu na chorobę, niepełnosprawność lub inne szczególne potrzeby używa sprzętu specjalistycznego bądź aplikacji monitorujących stan zdrowia – dotyczy to na przykład dziecka z cukrzycą, które kontroluje glikemię przez telefon, albo ucznia korzystającego z komunikacji alternatywnej. Na wniosek Koalicji Obywatelskiej do ustawy trafił wymóg, by odmowa takiej zgody miała pisemne uzasadnienie.

Czy zakaz działa na wycieczce i na zajęciach poza szkołą?

Tak. Przepisy obejmują zajęcia edukacyjne organizowane przez szkołę również poza jej terenem – wychowanie fizyczne w wynajętej hali, wyjście do muzeum czy wycieczkę szkolną. Poza godzinami zajęć, po wyjściu ucznia ze szkoły, ustawa niczego nie reguluje; tam decyzja należy do rodziców.

Czy telefon będzie w ogóle potrzebny na lekcji?

Może być. Nauczyciel ma prawo dopuścić urządzenie, gdy uzna je za niezbędne do realizacji zajęć lub sprawdzenia wiedzy – na przykład do quizu, aplikacji edukacyjnej albo wyszukania informacji. Decyzja należy do prowadzącego lekcję i dotyczy konkretnych zajęć, a nie całego dnia.

Do kiedy szkoły muszą zmienić statuty?

Według Bankier.pl i Głosu Nauczycielskiego termin dostosowania statutów wydłużono do 31 grudnia 2026 roku; wcześniejsze doniesienia serwisu Prawo.pl mówiły o 31 października 2026 roku. Sam zakaz obowiązuje jednak od 1 września 2026 roku niezależnie od tego, czy statut zdążył zostać zmieniony.

Napisane przez

Udostępnij

Cykl

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Grzegorz Braun i kandydat na prezydenta Krakowa zdemontowali znak Strefy Czystego Transportu w Krakowie [Zobacz NAGRANIE]

Miliardy euro z SAFE dla Ukrainy zamiast Polski? Konsternacja po słowach von der Leyen

Roman Dmowski faszystą? Skandaliczne słowa Radosława Sikorskiego

Horała wicemarszałkiem Sejmu. Kaczyński: politycy Morawieckiego są bliżej koalicji rządzącej niż PiS

Wojciech Król zatrzymany przez CBA. Poseł KO miał kasować wiadomości tuż przed przekazaniem telefonu

Policja przeszukała dom Barbary Mróz-Gorgoń. Ekspertka Tuska od raportu AI pod lupą prokuratury

Parlament Europejski przyjął raport o Tarczy Demokracji. Szydło i Kamiński ostrzegają

Tusk: jeśli ktokolwiek odważy się nas zaatakować, spotka się ze stanowczą odpowiedzią naszą i naszych sojuszników

Inne kategorie

Czytaj także