Kłamstwo i manipulacja to jedyna broń lewicy?

Karol Kwiatkowski4 listopada, 202239 min

To że lewica kłamie i manipuluje wiadomo od czasów Lenina i innych komunistycznych zbrodniarzy. Tylko że wcześniej przynajmniej dbali o pozory. Stalin m.in. usuwał niewygodnych „towarzyszy” ze zdjęć, było embargo na niezależne źródła informacji. W XXI wieku, w dobie Internetu i dostępie do praktycznie każdej informacji 24h na dobę, siedem dni w tygodniu, polska lewica kłamie bez mrugnięcia okiem, myśląc że Polacy to idioci.

To że Tusk kłamie permanentnie i bez mrugnięcia okiem wszyscy wiemy. Jak to się mówi, przykład, w tym wypadku zły przykład, płynie z góry i rozlewa się po całej partii. Mówię tu tylko o politykach, ponieważ szwadronów trolli Brejzy nie będę wspominał, gdyż tam nie ma kompletnie żadnych zasad. Trolle są anonimowe i mogą wszystko napisać, każdego obrazić. Politycy nie są anonimowi i kłamią pod swoim nazwiskiem. Kłamią czy manipulują, to bez różnicy. Prawda jest tylko jedna, a oni ją celową przeinaczają.

W ciągu tego tygodnia rzuciły mi się w oczy dwa jaskrawe takie przypadki. Wyrok NSA w sprawie „małżeństwa” dwóch gejów i głosowanie w Senacie w komisji o zaopiniowanie przyjęcia senackiego wniosku o odrzucenie ustawy.

Zacznijmy od naszych tęczowych milusińskich, którzy podali w mediach społecznościowych nieprawdziwą informację dotyczącą wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wpis jako dowód poniżej.

Czegoż to się dowiadujemy z tego kłamliwego wpisu? Najpierw powiem czego się nie dowiemy. Ano, nie dowiemy się tego czego dotyczył wyrok. Sąd uznał, że odmowa transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa pary homoseksualnej jest zgodna z prawem. Czyli mówiąc wprost małżeństwo osób tej samej płci zawarte za granicą nie może być uznane przez polski system prawny.

Chodzi o sprawę dwóch Polaków, którzy pobrali się w Portugalii i starali się o zalegalizowanie tego małżeństwa w Polsce poprzez wpis do rejestru aktów stanu cywilnego, czyi transkrypcję aktu małżeństwa. Wojewoda mazowiecki odmówił takiego wpisu, z czym mężczyźni się nie zgodzili i złożyli skargę na te decyzję do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Sąd ten oddalił skargę, w konsekwencji skarżący skierowali kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

W lipcu NSA wydał wyrok w tej sprawie, w którym ostatecznie oddalił skargę kasacyjną mężczyzn. Jak powiedział w czwartek PAP rzecznik tego sądu sędzia Sylwester Marciniak, „oznacza to, że sądy administracyjne obu instancji uznały, iż zaskarżona decyzja odmawiająca wpisania do rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa osób tej samej płci była zgodna z prawem”. „Nie ma możliwości wpisania do rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa tej samej płci” – dodał sędzia Marciniak.

Co robią politycy lewicy? Obwieszczają sukces, opierając się na jednym zdaniu z uzasadnienia, niekorzystnego dla pary gejów, wyroku. NSA podkreślił, że zgodnie z art. 18 konstytucji małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo pozostają pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. „Przepis ten nie przesądza o niemożliwości prawnego uregulowania związków osób tej samej płci, podkreśla natomiast szczególną ochronę małżeństwa, ale jako związku kobiety i mężczyzny” – czytamy.

Całą medialną burzę wywołał kłamliwy z samego założenia wpis pary gejów. Kłamstwo ochoczo poniosły dalej lewicowe media m.in. Gazeta Wyborcza.

Jeśli, tak jak w wypadku Tuska, dla Wyborczej to chleb powszedni, to działania „elity” lewicy może w tym wypadku zastanawiać. Czasami chciałoby się naszych posłów i senatorów usprawiedliwić, że oni zostali zmanipulowani przez dwóch panów gejów, ale w zalewie prostujących to kłamstwo informacji i w mediach społecznościowych, i prasie, należy ich oskarżyć o działanie z premedytacją i o to, że mają nas, Polaków, za idiotów.

Na przykład do posła Śmiszka wątpię żeby nie dotarły informacje, że wyrok jest, delikatnie mówiąc, niekorzystny dla środowiska LGBT i małżeństw takich w Polsce nie można zawierać, a zawarte za granicą nie są ważne w naszym państwie. Można porażkę zamienić w sukces? Można! Ba, nawet trzeba. I oni to robią kłamiąc i manipulując cały czas.

Kolejny przykład kłamstwa i manipulacji, to wpis byłego ministra sprawiedliwości i szefa NIK, senatora niezależnego Krzysztofa Kwiatkowskiego. Regulamin Sejmu mówi wyraźnie, żeby zaopiniować pozytywnie wniosek na komisji, musi on otrzymać większość głosów. W wypadku remisu, jak w omawianym przypadku, wniosek jest opiniowany negatywnie. I nie ważne tu jest czego dotyczył wniosek, ale o nieznajomość regulaminu sejmu, o którą ciężko podejrzewać wieloletniego parlamentarzysty, byłego ministra sprawiedliwość w rządzie Donalda Tuska i byłego szefa Najwyższej Izby Kontroli, senatora Kwiatkowskiego.

Na zdjęciu Kwiatkowskiego widać wyraźnie wynik głosowania – remis i w takim wypadku nie może być mowy o pozytywnej opinii komisji.

Jaki więc płynie wniosek z tego wpisy? Kłammy i tak nic nam nie zrobią, a może zaszkodzimy PiS-owi i przy okazji Polsce. Pamiętajmy o tym, za rok wybory.

 

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

3 comments

  • Paweł Kopeć

    4 listopada, 2022 at 12:24 pm

    Tak.
    Bo w brew pozorom to forsa dla lewicy jest najważniejsza.
    Cudza.
    Z podatków i z wyborów.
    Polski podatniku!

    Reply

    • Paweł Kopeć

      4 listopada, 2022 at 12:25 pm

      Panimajesz?!

      Reply

    • Paweł Kopeć

      15 listopada, 2022 at 11:15 am

      …wbrew…

      Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Koszyk