Z powodu lockdownu w kraju Holendrzy robią zakupy i korzystają z usług w… Belgii

Karol Kwiatkowski7 stycznia, 20222 min
Mieszkańcy Niderlandów ze względu na twardy lockdown w kraju masowo robią zakupy i korzystają z usług w sąsiedniej Belgii. Handlowcy są z tego powodu zadowoleni, jednak narzekają, że wielu Holendrów umawia się na wizyty, a następnie bez odwołania nie przychodzi. 

“Teraz będę ich prosić o zaliczkę” – deklaruje właściciel salonu fryzjerskiego w Antwerpii.

Od kilku tygodni przygraniczne sklepy oraz salony fryzjerskie w sąsiadującej z Holandią belgijskiej Flandrii notują rekordowe obroty. Wszystko to dzięki Holendrom, którzy masowo odwiedzają południowego sąsiada.

Doszło do tego, że gubernator Antwerpii zaapelowała do nich, aby przestali przyjeżdżać, albowiem jest to „nieodpowiedzialne”, gdyż zagrożenie Covid-19 jeszcze nie minęło.

Apele na niewiele się zdały. Pociągi z Amsterdamu do Antwerpii od dawna nie notowały takiego obłożenia – informują holenderskie koleje NS.

Sklepikarze w Antwerpii czy Gandawie są zadowoleni z większych obrotów. Narzekają natomiast fryzjerzy. „Jedna czwarta Holendrów, którzy umówili się na wizytę, się nie pojawia” – powiedział dziennikowi „De Telegraaf” właściciel salonu fryzjerskiego w Antwerpii.

Z Amsterdamu Andrzej Pawluszek (PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

jeden × 5 =