Technologia przerosła lekarzy. Jeszcze rok mogą zgłaszać NOPy… tradycyjną pocztą 

Nasza Polska2 stycznia, 20223 min

Od stycznia wszystkie niepożądane odczyny poszczepienne miały być zgłaszane wyłącznie w formie elektronicznej, tak by do minimum skrócić czas potrzebny na zgłoszenie, żeby odpowiednie służby mogły jak najszybciej mieć wiedzę i ewentualnie podjąć jakąkolwiek reakcję. Lekarze jednak nie dali rady wskoczyć w XXI wiek, więc minister pozwolił im jeszcze do końca tego roku nadrobić zaległości technologiczne… 

Od 1 stycznia lekarze mieli zgłaszać NOPy wyłącznie za pośrednictwem aplikacji gabinet.gov lub poprzez własny – zintegrowany z platformą P1 – system informatyczny. Nie wyszło. 29 grudnia minister na szybko przygotował rozporządzenie pozwalające lekarzom jeszcze przez dwanaście miesięcy zgłaszać NOPy tak jak dotychczas: listem poleconym w dwóch ofertach z nadrukiem „Dokumentacja medyczna”, pocztą elektroniczną lub „w zamkniętej kopercie bezpośrednio osobie upoważnionej do ich odbioru za pokwitowaniem”. Gdyby lekarz uznał, że się pomylił, to do państwowego powiatowego inspektora sanitarnego może… zadzwonić i powiedzieć, co trzeba poprawić. 

Najbardziej zaskakujące jest uzasadnienie przesunięcia terminu przedstawione przez ministra zdrowia: „Wydłużenie terminu na wdrożenie zmiany systemowej wynika z realizacji innych pilnych działań związanych z przeciwdziałaniem skutkom epidemii wywołanej wirusem SARS-CoV-2 i choroby COVID-19”. 

Ministerstwo nie podaje, które to „inne pilne działania” sprawiły, że w czasie przestawienia całego systemu ochrony zdrowia na temat szczepień, wprowadzenie samej tylko procedury zgłoszeń niepożądanych odczynów poszczepiennych w XXI wiek musi poczekać jeszcze rok… 

Udostępnij:

Nasza Polska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

siedemnaście − dziesięć =