Co trzeci Polak przewidział, że pandemia potrwa dłużej

Karol Kwiatkowski28 grudnia, 20216 min

Co piaty Polak, który rok temu założył, że w 2021 r. skończą się problemy z pandemią – pomylił się. W zeszłorocznym badaniu zrealizowanym dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, 31 proc. ankietowanych nie widziało szans na powrót do przedpandemicznej rzeczywistości z końcem tego roku i jak pokazało życie to oni mieli rację. Wątpliwe jednak, czy mają z tego tytułu satysfakcję. Na pewno dumni są z siebie Ci, którzy w niecodziennych okolicznościach wszechobecnego koronawirusa zrealizowali chociaż część planów na 2021, wśród których było m.in. uporządkowanie sytuacji finansowej.

Polacy pytani w połowie grudnia zeszłego roku, o to czy spodziewają się powrotu do życia sprzed pandemii do końca 2021 r. w większości nie chcieli prognozować (48 proc.). 21 proc. było optymistami wierząc, że sytuacja wróci do dawnej normy, a 31 proc. – jak się okazuje po 12 miesiącach – słusznie przewidziało, że koniec 2021 r. nie stanie się końcem kłopotów z COVID-19. Znajdujemy się w środku czwartej fali pandemii, zwiększane są epidemiczne obostrzenia i ograniczenia, znów jak przed rokiem pojawiły się obawy w jakim gronie spotkać się przy świątecznym stole.

prognozy1

Źródło: badanie Maison&Partners dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor

Kto najtrafniej przewidział jak rozwinie się sytuacja z COVID-19? Przede wszystkim 24-35 latkowie ze średnich i dużych miast (od 20 do 500 tys. mieszkańców), z wykształceniem wyższym lub co najmniej licencjackim. Nadmierny optymizm wykazali natomiast głównie najmłodsi, 18-24 latkowie z wykształceniem zasadniczym, pochodzący z małych miejscowości liczących do 20 tys. osób. Badanie pokazuje, że w prognozowaniu odważniejsi byli mężczyźni i to również oni częściej niż kobiety, przewidywali szybszy koniec wpływu COVID-19 na nasze życie (23 proc. wobec 19 proc. kobiet).

Na przebieg pandemii nie do końca mamy wpływ, ale są obszary które nadal możemy kontrolować. Warto przypomnieć, że wśród planów na mijający rok aż 16 proc. ankietowanych wymieniało m.in. wyprostowanie swojej sytuacji finansowej i zmniejszenie długów. Nasze statystyki pokazują, że nie rzucali słów na wiatr i dziś wielu może cieszyć się sukcesem – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor. – Niewykluczone, że fakt, iż koronakryzys się przeciąga mocniej zdeterminowało do działania w różnych obszarach życia – dodaje.  

prognozy2

Źródło: badanie Maison&Partners dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor

Według danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK, od końca listopada zeszłego roku do końca października b.r. liczba osób posiadających zaległości finansowe zmniejszyła się o ponad 103 tys., czyli o prawie 4 proc. Niesolidnych dłużników, niepłacących w terminie rachunków, rat kredytów i pożyczek jest obecnie 2,71 mln. Kwota przeterminowanych zobowiązań również zmalała znacząco, bo o 4,8 mld zł do 77,8 mld zł. Gratuluję i życzę, by inne tegoroczne plany również miały przynajmniej taki wynik– mówi Sławomir Grzelczak.

A co jeszcze chcieliśmy zmienić lub poprawić w mijającym roku? Na czele wymienianych celów była większa dbałość o zdrowie i kondycję (38 proc.), zrzucenie kilogramów (25 proc.), odreagowanie dystansu społecznego (22 proc.), wyjazd w daleką podróż (15 proc.), czy też znalezienie pracy (10 proc.). I jak udało się?

Badanie „Wydatki świąteczne Polaków” przeprowadziła firma Maison&Partners na zlecenie BIG InfoMonitor w okresie 11-15 grudnia 2020 r. na reprezentatywnej próbie 1106 Polaków w wieku od 18 lat wzwyż, metodą CAWI.

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

6 + osiemnaście =