Belgia: nowe ograniczenia epidemiczne; część przedsiębiorców odpowiada: nie zamkniemy!

Karol Kwiatkowski23 grudnia, 20215 min
Od niedzieli w Belgii mają obowiązywać dodatkowe restrykcje, których celem jest powstrzymanie rozprzestrzeniania się wariantu koronawirusa Omikron. Do najbardziej kontestowanych środków należy decyzja rządu o zamknięciu kin, teatrów i sal koncertowych. Część operatorów kin oświadczyła, że nie podporządkuje się ograniczeniom.

Zgodnie z nowymi przepisami zatwierdzonymi przez tzw. komitet konsultacyjny, w którego skład wchodzą przedstawiciele rządu federalnego i władz regionalnych, wszystkie duże imprezy i zajęcia w zamkniętych pomieszczeniach będą w Belgii zakazane. Zakaz dotyczy przede wszystkim kin, sal koncertowych i teatrów. Wyjątkiem są zawody i zajęcia sportowe, które mogą odbywać się zarówno w halach, jak i w plenerze, ale bez publiczności. Otwarte pozostaną też muzea i biblioteki.

Zakazane będą konferencje w pomieszczeniach i jarmarki bożonarodzeniowe, oprócz tych pod gołym niebem. Zamknięte mają być kręgielnie, świetlice, sale do gry w paintball, bilard i rzutki.

Zakupy będą mogły robić wspólnie najwyżej dwie osoby z jednego gospodarstwa domowego, nie licząc dzieci. Na dziesięć metrów kwadratowych powierzchni sklepowej może przypadać jeden klient. Siłownie, baseny i centra odnowy biologicznej będą mogły pozostać otwarte.

Wszystkie środki są wprowadzane od 26 grudnia i mają obowiązywać do 28 stycznia.

Przedsiębiorcy z belgijskiej branży kinowej nie kryją rozczarowania decyzjami władz, a niektórzy z nich zapowiadają, że nie podporządkują się ograniczeniom.

„Obowiązek zamknięcia kin i teatrów pojawia się w krytycznym dla tego sektora momencie. Koniec roku, to zazwyczaj około 20 proc. naszych rocznych obrotów. Podjęliśmy wszelkie środki, aby zapewnić bezpieczeństwo zdrowotne odwiedzających w zakresie rezerwacji, dystansu społecznego, wentylacji itp. Wszystkie międzynarodowe badania pokazują, że ryzyko zakażenia w kinach jest minimalne” – oświadczyła w rozmowie z dziennikiem „L’Echo” Anneleen Van Troos, rzeczniczka sieci Kinepolis. „Jest to igranie nie tylko z kondycją ekonomiczną sektora, ale także ze zdrowiem psychicznym naszych pracowników i społeczeństwa, które potrzebuje relaksu w tym stresującym czasie” – dodała.

Sieć kin studyjnych z Liege i Namur – Grignoux – zapowiedziała wprost, że nie podporządkuje się restrykcjom.

„Zaufanie zostało utracone. Z przerażeniem dowiedzieliśmy się, że jedynym środkiem komitetu konsultacyjnego antycypującym następną falę wirusa będzie zamknięcie całego sektora kultury. W obliczu tych środków, których już nie rozumiemy, których nic nie usprawiedliwia, i których nie uzasadniają żadne badania, postanowiliśmy pozostać otwarci dla naszej publiczności. Do ruchu dołączają inne kina w Charleroi i Brukseli. Wzywamy władze do cofnięcia tej niekompetentnej decyzji. Od ponad 40 lat zajmujemy się rzucaniem światła w mrok. Dlatego nadal witamy naszą publiczność w naszych kinach, całkowicie bezpiecznie. Z góry dziękujemy za wsparcie” – czytamy w oświadczeniu opublikowanym na portalu informacyjnym RTL Info.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

5 − cztery =