Poseł Kulesza kpi z lekarza Fijałka

Karol Kwiatkowski9 grudnia, 20212 min

Dzisiaj wyjątkowo w maseczce. Jestem chory i wszystko wskazuje na to, że to KORONAWIRUS, więc założyłem maseczkę – napisał na Twitterze poseł Konfederacji Jakub Kulesza. Ten wpis nie spodobał się „popularyzatorowi wiedzy medycznej”, lekarzowi, Bartoszowi Fijałkowi.

Znany medialny specjalista od szczepień i wirusologii, a z wykształcenia reumatolog, lekarz Bartosz Fijałek, zareagował na słowo klucz „koronawirus” i straszył posła Konfederacji Kodeksem karnym. Konkretnie art. 161 kk § 2 „Kto, wiedząc, że jest dotknięty chorobą weneryczną lub zakaźną, ciężką chorobą nieuleczalną lub realnie zagrażającą życiu, naraża bezpośrednio inną osobę na zarażenie taką chorobą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.

Poseł zareagował ze swadą: „O! @bfialek, widzę że zna się Pan nie tylko na medycynie, ale także na prawie. To moje przeziębienie wywołane przez koronawirusy HCoV-OC43 i HCoV-229E to według Pana choroba weneryczne, nieuleczalna czy śmiertelna?”.

Wyjaśnijmy, że podane przez posła odmiany koronawirus wywołują lekkie przeziębienie i nie są ani śmiertelne, ani weneryczne, ani nieuleczalne. Nie pozwólmy w dać się ponieść emocją. Wszyscy, a szczególnie lekarze, powinny ważyć słowa w kwestiach epidemicznie spornych i nie podgrzewać atmosfery.

Źródło: Nasza Polska, Twitter.

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

dwa + czternaście =