Prof. Flisiak: nie znam przypadku śmierci z powodu szczepionki przeciw COVID-19; opowieści, że ludzie umierają po szczepionce przeciw COVID-19, są po prostu nieprawdziwe

Karol Kwiatkowski3 listopada, 20212 min

To, że ktoś umarł 2-3 tygodnie po zaszczepieniu, nie oznacza, że umarł z powodu szczepionki. Jak ktoś ma 90 lat i choroby towarzyszące, to w każdej chwili może się zdarzyć, że umrze – powiedział w środę prof. Robert Flisiak w Radiu ZET.

– Nie można jednak wykluczyć, że szczepienie trzydawkowe przeciw COVID-19 będzie szczepieniem podstawowym i standardem – stwierdził prof. Robert Flisiak.

– Warto przypomnieć, że wiele lat temu, gdy wchodziły szczepienia przeciw WZW typu B, początkowo uważano, że podstawowy będzie tryb szczepień trójdawkowy, a potem, po kilku latach, będą dawki przypominające. Jednak po wielu latach obserwacji okazało się, że dawki przypominajace nie są potrzebne. Obecnie dysponujemy szczepionkami przeciw COVID-19 o bardzo dużej immunogenności, w związku z tym nie można wykluczyć takiego scenariusza, że taki system trójdawkowy będzie stabilny – powiedział prof. Flisiak.

– Nie widziałem żadnego przypadku zgonu po szczepionce przeciw COVID-19. Nic nie wiem o tym, żeby do szpitala, w którym pracuję, trafił zaszczepiony pacjent, który potem zmarł, a pracuję w największym szpitalu w województwie podlaskim. Takie opowieści, że ludzie umierają po szczepionce przeciw COVID-19, są po prostu nieprawdziwe – powiedział.

– To, że ktoś umarł 2-3 tygodnie po zaszczepieniu, nie oznacza, że umarł z powodu szczepionki. Jak ktoś ma 90 lat i liczne choroby towarzyszące, to w każdej chwili może się zdarzyć, że umrze – powiedział ekspert.

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

2 × trzy =