PolskaPrezes PAP: trawi nas problem dezinformacji, z którą bardzo trudno walczyć

Nasza Polska9 września, 20217 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Trawi nas problem dezinformacji. Myślę, że nikt na świecie nie jest w stu procentach w stanie z nią walczyć – powiedział prezes PAP Wojciech Surmacz podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

W dyskusji panelowej PAP zatytułowanej „Wpływ fake newsów na zachowania społeczne” wzięli udział Justyna Orłowska, pełnomocnik prezesa Rady Ministrów ds. GovTech, Grzegorz Nowacki, redaktor naczelny „Pulsu Biznesu”, Jan Pilewski senior public affairs manager w Play oraz Radosław Kazimierski, dyrektor biura public relations w PGNiG.

Prezes PAP w czasie debaty podkreślił, że „trawi nas problem dezinformacji”. „Myślę, że nikt na świecie nie jest w stu procentach w stanie z nią walczyć” – ocenił. Jako jedną z inicjatyw walczącą z fake newsami, Surmacz wskazał na #FakeHunter. Jest to społeczny projekt weryfikacji treści publikowanych w internecie – uruchomiony przez Polską Agencję Prasową wspólnie z GovTech Polska – którego celem jest demaskowanie nieprawdziwych wiadomości dotyczących wirusa SARS-CoV-2.

„W zasadzie najbardziej rozwinięte instytucje na świecie powołują specjalne komórki, które zajmują się publikacją nieprawdziwych informacji z zaznaczaniem, że są one właśnie nieprawdziwe. To na ten moment najbardziej skuteczne narzędzie, choć ono i tak nie ogranicza tego zjawiska w żaden sposób” – ocenił.

Podczas dyskusji Surmacz pytał panelistów m.in. o to, czy wiarygodność idzie w parze z szybkością publikowanych informacji. Redaktor naczelny „Pulsu Biznesu” Grzegorz Nowacki podkreślił, że „szybkość oznacza większe prawdopodobieństwo popełnienia błędu”. Zwrócił także uwagę na fakt, że fake newsy są gorsze od błędu. „Jeśli ktoś z premedytacją puszcza coś w obieg, to są tego gigantyczne konsekwencje”– ocenił.

Oceniając wpływ fake newsów na różne dziedziny życia, Radosław Kazimierski wskazał, że mają one „wpływ na wszystko” – firmy na giełdzie, poczucie bezpieczeństwa obywateli, a także na administrację publiczną. Także Jan Pilewski stwierdził, że „kiedy mówimy o wpływie na społeczeństwo, nie zauważamy różnicy, jeśli chodzi o fake newsy wynikające z braku sprawdzenia czy wypuszczanymi celowo”. „Efekt jest taki sam” – wskazał. „Prędkość, z jaką podawany jest news, nieraz powoduje, że nie zdążymy wyjaśnić naszych działań. Efekt jest taki, że w miejscu, w którym chcemy przeprowadzić naszą inwestycję, dochodzi prawie do linczu. Ten wymiar społeczny jest ogromny” – mówił, wspominając protesty towarzyszące budowie masztów sieci 5G.

„Problemem w fake newsach jest ich źródło” – wskazał Grzegorz Nowacki, podkreślając rolę mediów społecznościowych w rozpowszechnianiu niesprawdzonych informacji. „W mediach społecznościowych informacje tworzą często anonimowe postacie. Jest trudno je rozpoznawać, a jeżeli jeszcze pięcioro twoich znajomych podaje dalej tę informację, to czujesz się usprawiedliwiony” – powiedział. W jego ocenie, jedynym środkiem zaradczym jest korzystanie ze sprawdzonych źródeł.

Na weryfikację źródeł oraz na rolę dziennikarzy w przekazywaniu sprawdzonych informacji wskazał też Kazimierski. „Jeśli informacja jest topowa, newsowa, jest niezweryfikowana, dziennikarz podaje ją na swoją odpowiedzialność” – wskazał.

Justyna Orłowska, pytana o rolę państwa w dezinformacji, oceniła, że „to są wrażliwe kwestie”. „Dochodzimy do tak fundamentalnych haseł, jak wolność słowa, demokracja. Łatwo jest coś zniszczyć, chcąc zrobić coś dobrze” – wskazała.

Orłowska dodała, że działania „nie mogą być tylko na poziomie narodowym, ale międzynarodowym, ponieważ dostęp do internetu jest wszędzie”.

Jan Pilewski wskazał, że powinny być stosowane takie regulacje prawne, które będą w pewien sposób penalizować daną organizację lub osobę za rozpowszechnianie fake newsów. „Trzeba także apelować do redakcji o przestrzeganie standardów. Proste zasady – takie jak: jedno źródło, drugie źródło, opinia eksperta – to klasyka, ale coraz mniej zachowywana” – ocenił. „Trzymanie się tych zasad, zatrzyma fake newsy i nie będzie prowadzić do tragedii, o których mówiłem” – dodał.

XXX Forum Ekonomiczne rozpoczęło się we wtorek, potrwa do czwartku. Tematy tegorocznego forum koncentrują się m.in. wokół biznesu, polityki, klimatu, zdrowia, bezpieczeństwa, mediów i komunikacji, a także wyzwań związanych z COVID-19. (PAP)

autorka: Anna Kruszyńska

Udostępnij:

Nasza Polska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

2 × 4 =