PolskaRozpoczyna się rok szkolny, czasem w maseczce, czasem z zachowaniem dystansu, ale stacjonarnie

Karol Kwiatkowski1 września, 20217 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Rozpoczynający się rok szkolny znów nie będzie jak przed pandemią. Ale dzieci i młodzież wracają do szkół. Maseczki co prawda nie są obowiązkowe, lecz życie w szkole stawia wiele wyzwań dla kadry i dla uczniów.

W środę rok szkolny rozpocznie 4,6 mln uczniów w 20 tys. szkół. Dzwonek zabrzmi pierwszy raz dla 381 tys. uczniów rozpoczynających naukę w podstawówkach. We wszystkich typach szkół uczy 644,5 tys. nauczycieli. Przyznają, że będzie to rok pełen wyzwań, bo w związku z pandemią resort edukacji przekazał wiele wytycznych. Mają one zapewnić bezpieczeństwo uczniom i nauczycielom.

Jednym z zaleceń jest zachowanie minimalnej odległości 1,5 m między osobami w szkole.

„Takiego zalecenia nie da się spełnić. Szkoły są przegęszczone, zwłaszcza w newralgicznych miejscach, np. w toaletach” – powiedział PAP Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO).

Zwrócił uwagę, że w niektórych krajach wzmocniono kadrę, aby klasy były mniej liczne. Tak się jednak nie stało w Polsce. Wytyczne – jak mówi ekspert – obejmują też świetlice i stołówki, a wymogu dystansu w większości przypadków nie uda się zapewnić. W przestrzeniach ogólnodostępnych, zwłaszcza gdy nie da się zachować dystansu, zaleca się też noszenie maseczek, dlatego rodzice powinni w nie zaopatrzyć swoje dzieci. Jeśli tak się nie stanie, w szkołach będą one również dostępne.

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek wielokrotnie w ostatnich dniach podkreślał, że od 1 września 2021 r. wszyscy uczniowie i słuchacze będą uczyć się w szkole na zasadach sprzed pandemii, czyli w trybie stacjonarnym. Podkreślał, że uczniowie tego potrzebują. Zgadzają się z tym psychologowie.

„Proces nauczania obejmuje nie tylko kwestie przekazywania wiedzy i jej nabywania, ale również mieści się w nim wychowanie i zaspokajanie potrzeb, m.in. kontaktu z drugim człowiekiem, bycia w grupie społecznej” – powiedziała wcześniej PAP psycholożka dr Marta Znajmiecka z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego.

Wskazała też na obniżoną skuteczność nauczania zdalnego. „Ona drastycznie spadnie, ci ludzie będą mieli deficyty, które gdzieś będą musieli nadrobić, na przykład w postaci korepetycji. To będzie z czasem wychodziło” – podkreśliła w rozmowie z PAP w marcu, kiedy szkoły przechodziły w tryb pracy zdalnej.

Resort edukacji i nauki zaleca, aby rodzice ograniczyli wchodzenie do szkoły. Mogą oni wchodzić z dziećmi do przestrzeni wspólnej szkoły, zachowując dystans 1,5 m od innych rodziców i pracowników szkoły, przy czym powinni przestrzegać wszelkich środków ostrożności, tzn. mieć zasłonięte usta i nosy maskami czy też dezynfekować dłonie.

Rodzice chętnie wyślą swoje dzieci do szkół. Z badania zrealizowanego na zlecenie Nationale-Nederlanden przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych wynika, że 86,9 proc. badanych opowiada się za powrotem dzieci do nauki stacjonarnej. 54 proc. sądzi, że szkoły są dobrze przygotowane na powrót uczniów.

Główne rekomendacje zawarte w wytycznych sanitarnych dla szkół podstawowych i ponadpodstawowych, obowiązujące od 1 września 2021 r., to szczepienie dla pracowników szkół i uczniów w określonych grupach wiekowych (powyżej 12 lat), dezynfekcja, dystans, higiena i maseczki, gdy nie ma możliwości zachowania dystansu, a także wietrzenie. Zachęca się też do organizowania zajęć wychowania fizycznego poza murami szkoły, na świeżym powietrzu.

Zgodnie z wytycznymi do szkoły może przychodzić tylko uczeń bez objawów infekcji lub choroby zakaźnej i gdy nie został nałożony na niego obowiązek kwarantanny lub izolacji domowej.

W szkołach nie zabraknie środków do dezynfekcji czy maseczek. Jak mówił PAP Marek Pleśniak z OSKKO, początkowo w czasie pandemii problemem była ich niedostateczna ilość. Jednak w ubiegły poniedziałek rozpoczęła się akcja dostaw tzw. pakietów covidowych do prawie 32 tys. szkół i placówek oświatowych w kraju. W asortymencie, który trafia do szkół, znalazły się stacje do dezynfekcji z funkcją mierzenia temperatury, płyny do dezynfekcji, środki ochrony osobistej, w tym maseczki. Szkoły i placówki otrzymają również termometry bezdotykowe.(PAP)

Autor: Szymon Zdziebłowski

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

sześć + 5 =