Artykuł relacjonuje wypowiedź posła Koalicji Obywatelskiej Sławomira Nitrasa podczas Campusu Polska Przyszłości w Olsztynie, w której mówił o rozdziale Kościoła od państwa i „opiłowaniu” katolików z przywilejów. Tekst przytacza pełny kontekst jego słów oraz reakcję prezesa Reduty Dobrego Imienia Macieja Świrskiego, porównującego to wystąpienie do niemieckiej propagandy z lat 20. i 30. XX wieku.
Pytanie o rozdział Kościoła od państwa
Poseł Koalicji Obywatelskiej Sławomir Nitras mówił podczas Campusu Polska Przyszłości m.in. o tym, że katolików trzeba „opiłować” z przywilejów. Właśnie to sformułowanie wzbudziło największe kontrowersje w jego wypowiedzi o planach Platformy Obywatelskiej, która – w razie powrotu do władzy – chciałaby przeprowadzić rozdział Kościoła od państwa.
Gościem zgromadzonej w sobotę na Campusie w Olsztynie młodzieży był marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Rozmawiał z nim poseł KO Sławomir Nitras, główny organizator wydarzenia. Następnie obaj politycy odpowiadali na pytania publiczności. Jeden z uczestników zapytał o rozliczenie obecnej władzy po ewentualnym zwycięstwie opozycji, a także o doprowadzenie do realnego rozdziału Kościoła od państwa – wobec, jak to ujął, nadmiernego dziś „sojuszu tronu z ołtarzem”.
„Uczciwa kara” i „opiłowanie z przywilejów”
„Nie wiem, czy przyjazny rozdział Kościoła od państwa jest dzisiaj możliwy. Bo coś się stało” – powiedział Nitras. „Mam takie poczucie, że w ostatnich 6-7 latach Kościół wypowiedział trochę posłuszeństwo temu państwu, złamał pewien standard, który w państwie obowiązuje” – dodał. „Dlatego nie wiem, czy nam jest potrzebny przyjazny rozdział Kościoła od państwa? A może potrzebna jest jakaś kara za to zachowanie? Np. nie wiem, czy powinniśmy utrzymać religię w szkołach” – zaznaczył poseł KO.
W jego ocenie tak czy inaczej dojdzie w pewnym momencie do ograniczenia roli Kościoła w państwie, ponieważ „nawet za naszego życia katolicy w Polsce staną się mniejszością”.
„Staną się realną mniejszością, nie będą większością i muszą się z tym nauczyć żyć. (…) Dobrze żeby stało się to, mówiąc uczciwie, w sposób nie gwałtowny, racjonalny, a nie na zasadzie pewnej zemsty, ale na zasadzie to jest uczciwa kara za to co się stało, musimy was opiłować z pewnych przywilejów” – mówił parlamentarzysta.
Reakcje: porównania historyczne
Komentując słowa Nitrasa, politycy i internauci sięgają po porównania – zarówno historyczne, jak i współczesne. Maciej Świrski zwrócił uwagę, że część sformułowań z wystąpienia posła PO znamy już z historii.
Polecamy także: Grzegorz Lorek wraca do PiS. Kim jest poseł z Piotrkowa?
„Tej deklaracji nie wolno nie doceniać. Tekst, który wygłosił p. Nitras jest bliźniaczo podobny do tego, co można było usłyszeć na NS-Jugendbildungslager w latach 20. i początku 30. XX wieku w Niemczech” – napisał prezes Reduty Dobrego Imienia, zastrzegając przy tym, że istnieje jedna różnica: niemieccy naziści chcieli „opiłowywać” z rzekomych przywilejów i karać Żydów.
„Ci ludzie przed niczym się nie cofną, bo w istocie mamy do czynienia ze zideologizowaną, fanatyczną i skrajną grupą polityczną wykorzystującą faszystowskie wzorce propagandowe by uzyskać realny wpływ na elektorat” – podsumował Platformę Obywatelską szef RDI.



