ZagranicaW. Brytania/ Johnson: nikt nie powinien samodzielnie uznawać rządu talibów w Afganistanie

Magdalena Targańska15 sierpnia, 20213 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Brytyjski premier Boris Johnson oświadczył w niedzielę, że nikt nie powinien samodzielnie uznawać przyszłego rządu talibów w Afganistanie, a Zachód musi pracować wspólnie, aby kraj ten nie stał się ponownie „wylęgarnią terroru”.

Johnson przyznał, że jest jasne, iż wkrótce w Afganistanie władzę obejmie rząd talibów, ale jeśli ma on zostać uznany, powinno to zostać zrobione wspólnie, a nie indywidualnie przez poszczególne kraje.

„Nie chcemy, by ktokolwiek bilateralnie uznawał (rząd) Talibanu. Chcemy jednomyślnego stanowiska wszystkich podobnie myślących (krajów) – na tyle, na ile to możliwe – abyśmy zrobili wszystko, co w naszej mocy, aby zapobiec ponownemu staczaniu się Afganistanu w kierunku bycia wylęgarnią terroru” – powiedział brytyjski premier po drugim w ten weekend posiedzeniu rządowego sztabu kryzysowego poświęconemu sytuacji w Afganistanie.

Jak przekazało jego biuro, Johnson w niedzielę po południu rozmawiał na ten temat z sekretarzem generalnym ONZ Antonio Guterresem oraz z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem.

W niedzielę talibowie zajęli stolicę Afganistanu Kabul, a dotychczasowy prezydent tego kraju Aszraf Ghani wyjechał za granicę – według niepotwierdzonych informacji udał się do Tadżykistanu.

Tymczasem w niedzielę do Afganistanu przybyła pierwsza grupa z 600 brytyjskich żołnierzy, którzy mają pomóc w ewakuacji brytyjskich obywateli oraz tych Afgańczyków, którzy pomagali brytyjskim wojskom przed ich wyjazdem.

W sobotę Johnson zapowiedział, że zdecydowana większość Brytyjczyków wyjedzie z Afganistanu w ciągu kilku dni. Nie jest jasne, czy w Kabulu pozostanie brytyjski ambasador. Przed zajęciem przez talibów stolicy brytyjski rząd zapewniał, że ambasada będzie pracować w ograniczonym składzie, ale „Sunday Telegraph” podał, że ambasador również ma zostać ewakuowany.

 

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

15 + siedem =