PolskaIwermektyna, skuteczny lek na COVID-19 jest niedostępny w Polsce

Karol Kwiatkowski28 lipca, 20215 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

W Polsce nie zaleca się rutynowego stosowania taniego leku, iwermektyny, w leczeniu COVID-19, a jego użycie powinno być ograniczone do eksperymentów badawczych. W związku z tym lek nie jest dostępny w polskich aptekach.

„Badania epidemiologiczne, obserwacyjne i randomizowane badania kliniczne kontrolowane wykazały, że iwermektyna jest wysoce skuteczna w profilaktyce poekspozycyjnej, profilaktyce przedekspozycyjnej oraz leczeniu tak na wczesnym, jak i późnym etapie COVID-19. Ten bezpieczny i tani lek może zmienić trajektorię pandemii. To jeden z najbezpieczniejszych, najlepiej przebadanych leków na liście najbardziej niezbędnych według Światowej Organizacji Zdrowia. Jako lek przeciwpasożytniczy jest w użyciu od czterech dekad i został podany ludziom miliardy razy. Jego efekty uboczne są dobrze znane i niewielkie. Obecnie lek ten został już wdrożony w leczeniu koronawirusa w dwudziestu krajach, między innymi takich jak Czechy i Słowacja, a także jest szeroko dystrybuowany w Bułgarii. W Polsce lek ten w ogóle nie jest dostępny dla społeczeństwa (oprócz kremu) nawet w jego funkcji pierwotnej – środka przeciwpasożytniczego” – napisała poseł Małgorzata Pępek w interpelacji do ministra zdrowia.

Stan na 28 lipca 2021 r.

Iwermektyna to bezpieczny i tani lek, bez skutków ubocznych. To lek, który ograniczył lub, jak twierdzi część ekspertów, zahamował rozprzestrzenianie się koronawirusa m.in. w Bangladeszu, Zimbabwe, Panamie, Gwatemali, Mexico City i Uttar Pradesh – prowincji Indii.  Z powodzeniam stosują go nasi południowi sąsiedzi: Czechy i Słowacja.

Wprawdzie Minister Zdrowia nie zabronił stosowania iwermektyny we wskazaniach pozarejestracyjnych, ale co z tego, jak lek jest niedostepny w obrocie i nie może być natychmiast użyty.

Zgodnie z art. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2021 r. poz. 790) lekarz ma obowiązek wykonywać zawód, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością. Zatem lekarz ma możliwość stosowania wśród pacjentów produktów leczniczych również w zakresie pozarejestracyjnym – twierdzi wiceminister zdrowia, Maciej Miłkowski.

Nawet, jeśli znajdzie się odważny lekarz  i zaordynuje lek, to pacjent i tak go w aptece nie kupi. Lek jest niedostepny również w leczeniu szpitalnym. W polskich szpitalch stosuje się natomiast Remdesivir, który jest wielokrotnie droższy od iwermektyny.

Dlaczego kolejny tani lek, po amantandynie, jakim jest iwermektyna, nie może się przebić przez machinę biurokratyczną, często zżeraną konfliktem interesów, niech każdy sobie odpowie sam i zgadnie kto zarabia na produkcji miliardów dawek preparatów szczepionkowych przeciwko COVID-19.

 

 

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

6 − 4 =