PolitykaPolskaJ. Mucha (Polska 2050): nie zagłosujemy za uchyleniem immunitetu prezesowi NIK

Nasza Polska25 lipca, 20215 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Nie będziemy głosować za uchyleniem immunitetu prezesowi NIK Marianowi Banasiowi, dlatego że osądzenie go dzisiaj byłoby zwykłym procesem politycznym – poinformowała posłanka koła parlamentarnego Polska 2050 Joanna Mucha.

O wystąpieniu do marszałek Sejmu z wnioskiem o uchylenie immunitetu prezesowi NIK Prokuratura Krajowa poinformowała w ten piątek.

„My nie będziemy za uchyleniem tego immunitetu, dlatego że dzisiejsze osądzenie go (prezesa NIK – PAP), postawienie przed prokuraturą, sądem, to byłby zwykły proces polityczny” – powiedziała w niedzielę w TVN24 posłanka Polski 2050 Joanna Mucha. O głosowanie nad wnioskiem zapytany został też poseł Lewicy Adrian Zandberg. „Nie mieliśmy w tej sprawie jeszcze posiedzenia koalicyjnego klubu Lewicy” – odparł.

Wśród kilkunastu zarzutów, które prokuratura zamierza postawić Banasiowi, jest podanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych. Zdaniem prokuratorów Banaś miał zaniżyć w deklaracjach podatkowych za lata 2015-2020 przychody z dzierżawy kamienicy w Krakowie. Miało to narazić Skarb Państwa na stratę ponad 50 tys. zł z należnego podatku dochodowego.

W piątek prezes NIK poinformował też o zatrzymaniu swojego syna. Jakub Banaś (jest zgoda na podawanie pełnego nazwiska – PAP) został zatrzymany przez funkcjonariuszy CBA na lotnisku Kraków Balice, gdy wracał wraz z żoną z urlopu. Funkcjonariusze zatrzymali wówczas również dyrektora Izby Skarbowej w Krakowie Tadeusza G. W sobotę rano dwaj zatrzymani oraz żona Jakuba Banasia Agnieszka stawili się w siedzibie Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, gdzie ogłoszono im zarzuty.

W przypadku syna prezesa NIK i jego żony było ich siedem; dotyczyły m.in. wyłudzenia około 120 tys. zł na renowację kamienicy oraz wyłudzenia podatku VAT w wysokości prawie 80 tys. zł. Tadeuszowi G. przestawiono sześć zarzutów. Chodzi m.in. o bezprawne ujawnienie prezesowi NIK informacji na temat kontroli podatkowej i czynności prowadzonych wobec niego przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. G. przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Do zatrzymań doszło w związku ze śledztwem, które w początkowej fazie dotyczyło fałszywych oświadczeń majątkowych Banasia oraz niewykazania przez niego przychodów osiąganych w związku z wynajmem krakowskiej kamienic. Jak podkreśla jednak białostocka prokuratura, materiał dowodowy gromadzony sukcesywnie przez CBA i prokuraturę pozwolił na ujawnienie „szeregu innych przestępstw”.

Odnosząc się do zaistniałej sytuacji, prezes NIK podkreślił, że nie wpłynie ona w żaden sposób na dalszą pracę Najwyższej Izby Kontroli. „NIK pod moim kierownictwem realizuje misję naczelnego i niezależnego organu kontroli państwowej. Oświadczam publicznie, że żadne działania podejmowane wobec mojej osoby, jako prezesa NIK, tego nie zmienią” – zaznaczył.

Kancelaria Sejmu potwierdziła, że w piątek wpłynął do niej wniosek o uchylenie immunitetu Banasiowi. (PAP)

autorka: Sonia Otfinowska

 

 

Udostępnij:

Nasza Polska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

19 − trzynaście =