ZagranicaFrancja/ Tysiące osób protestowało przeciwko segregacji sanitarnej

Karol Kwiatkowski14 lipca, 20217 min

Francuzi w środę obchodzili swoje najważniejsze święto narodowe, ale tysiące osób wyszły też na ulice miast w proteście przeciwko zapowiedzianym przez prezydenta certyfikatom sanitarnym, obowiązkowym szczepieniom dla medyków i – jak wykrzykiwali – „dyktaturze”.

W kilku miastach, np. w Tuluzie, akcje protestacyjne zaczęły się rano, gdy na Polach Elizejskich w Paryżu w rocznicę zburzenia Bastylii odbywała się parada wojskowa, a prezydent Emmanuel Macron przewodniczył uroczystościom po raz ostatni w swojej pięcioletniej kadencji.

Protesty nastąpiły po poniedziałkowym wystąpieniu telewizyjnym Macrona, który zapowiedział wprowadzenie obowiązkowych szczepień dla pracowników służby zdrowia, pracowników placówek opiekuńczych i innych zawodów, a także masowe rozszerzenie certyfikatów sanitarnych (przepustek zdrowotnych) na większość miejsc publicznych w związku ze znaczącym wzrostem liczby zakażeń wariantem Delta koronawirusa.

Zgodnie z projektem ustawy, zawierającym nowe przepisy ogłoszone przez Macrona, właściciel czy najemca lokalu bądź operator transportu, który nie będzie przestrzegał planowanych obowiązków w zakresie kontroli certyfikatów sanitarnych, będzie podlegał karze grzywny do 45 tys. euro i roku więzienia.

W projekcie znalazła się także nowa podstawa do zwolnienia osób nieprzestrzegających przepisów oraz zapis o tym, że zakażona osoba będzie musiała poddać się izolacji przez 10 dni. Policja i żandarmeria będą mogły kontrolować przestrzeganie odosobnienia, a procedura będzie podlegać kontroli sędziego ds. wolności i zatrzymań – informuje AFP, która w środę otrzymała projekt ustawy.

Art. 1 przewiduje, że „fakt, iż zarządzający miejscem lub instytucją, osoba odpowiedzialna za wydarzenie czy operator usług transportowych nie sprawdza, czy osoby chcące uzyskać do nich dostęp mają przepustki sanitarne, podlega karze roku pozbawienia wolności i grzywnie w wysokości 45 tys. euro”.

W Paryżu kilka wieców zgromadziło ok. 2 tys. osób, w tym na placu Republiki i placu Clichy.

Po południu na Boulevard Magenta policja użyła gazu łzawiącego przeciwko demonstrantom. Policja przekazała na Twitterze, że protestujący nie przestrzegali zadeklarowanej trasy marszu i rzucali w siły bezpieczeństwa różnymi przedmiotami.

„Przeciw dyktaturze”, „Przeciw przepustce sanitarnej” – wykrzykiwali manifestanci.

Według jednego z demonstrantów „przepustka sanitarna to segregacja”. „Macron gra lękami, to jest oburzające. Znam ludzi, którzy będą szczepić się tylko, by móc zabrać dzieci do kina, a nie po to, żeby chronić innych przed poważnymi formami Covidu” – mówił 29-latek.

Według policji do godz. 17 w manifestacjach w kilku francuskich miastach wzięło udział ok. 18 tys. osób, w tym ok. 1500 w Tuluzie i ok. 1000 w Lyonie, gdzie w centrum miasta doszło do przepychanek.

Po południu w Lille zebrało się ok. 300 osób. „Wolność, wolność”, „Nie dla przymusowych szczepień”, „nie jesteśmy królikami doświadczalnymi” – skandowano.

W Bordeaux kilkaset osób udział wzięło w zgromadzeniu w centrum miasta, a następnie w defiladzie z okazji Dnia Bastylii. W Nantes manifestacja zgromadziła ok. 800 osób, w Rouen ponad 700, a w Strasburgu – ok. 500.

Szef państwa ogłosił w poniedziałek, że okazanie certyfikatu będzie warunkiem wstępu do teatrów i kin od 21 lipca, a do kawiarni, restauracji, centrów handlowych, pociągów i samolotów – począwszy od 1 sierpnia, choć w przypadku nastolatków stosowane będą pewne „elastyczne” środki – informuje AFP.

Wszyscy klienci i użytkownicy powyżej 12. roku życia w danych miejscach i środkach transportu będą musieli posiadać przepustkę, podobnie jak ich pracownicy (kelnerzy w restauracjach, kontrolerzy w pociągach itp.), ale nie policja czy żandarmeria. Dzieci w wieku 12-17 lat i zatrudnieni będą zwolnieni z przepustki do 30 sierpnia.

Projekt ustawy przewiduje również, że pracownicy podlegający obowiązkowym szczepieniom (pracownicy służby zdrowia, osoby mające kontakt z osobami szczególnie narażonymi, strażacy) nie będą mogli wykonywać swoich czynności, jeśli nie zrobią tego do 15 września. Jeśli zaś sytuacja ta będzie się utrzymywać przez kolejne dwa miesiące, mogą zostać zwolnieni.

Tekst ma zostać przyjęty w poniedziałek 19 lipca przez Radę Ministrów, a następnie w ciągu tygodnia ma zostać rozpatrzony przez parlament.(PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

siedemnaście − 11 =