PolskaZostawiła dwulatka w nagrzanym samochodzie i… poszła na zakupy

Nasza Polska14 maja, 20214 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Funkcjonariusze z Oddziału Prewencji Policji w Łodzi zostali skierowani na interwencję dotyczącą małego dziecka zamkniętego w rozgrzanym na słońcu samochodzie. Gdy zobaczyli 2-letniego chłopca, natychmiast podjęli decyzję o wybiciu szyby w pojeździe i wydostaniu malca. 

„Do niebezpiecznej sytuacji doszło w czwartek około południa na jednym z parkingów sklepowych w Aleksandrowie Łódzkim. Według zgłoszenia w zaparkowanej na słońcu skodzie miało być zamknięte kilkuletnie dziecko. Na miejsce pojechali funkcjonariusze z Oddziału Prewencji Policji w Łodzi. Ustalili, że dziecko znajdowało się w samochodzie od około 20 minut. Samochód był zaparkowany w pełnym słońcu, a temperatura na zewnątrz zbliżała się do 30°C. Policjanci błyskawicznie ocenili sytuację i podjęli decyzję o wybiciu szyby w aucie i wydostaniu chłopca na zewnątrz” – przekazała PAP Magdalena Nowacka z Powiatowej Komendy Policji w Zgierzu.Według policjantów niespełna 2-letni chłopczyk był mocno czerwony na buzi i ciele oraz intensywnie się pocił, dlatego uznali, że pozostawienie go na dłużej w takich warunkach realnie zagrażało jego zdrowiu a nawet życiu. Po kilkunastu minutach w klimatyzowanym radiowozie maluch doszedł do siebie.Po pewnym czasie na miejscu zjawiła się 30-letnia matka dziecka z zakupami. Jak wyjaśniła, nie zabrała synka ze sobą, bo spał, gdy parkowała samochód. W tej sprawie zostanie przeprowadzone postępowanie dotyczące narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia dziecka.

Po raz kolejny okazało się, że apele, aby nawet na krótko nie pozostawiać w samochodzie dzieci, osób starszych i zwierząt, nadal są potrzebne. Jak wyjaśniła rzeczniczka zgierskiej policji, podczas upałów we wnętrzu zaparkowanego pojazdu temperatura rośnie do nawet 80 stopni, co powoduje natychmiastowe przegrzanie organizmu i może doprowadzić do śmierci.

„Gdy zauważymy, że jakaś osoba czy zwierzę znajduje się w sytuacji zagrażającej jego życiu lub zdrowiu, poinformujmy o wszystkim policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Policjanci zwracają szczególną uwagę na takie sytuacje. Pamiętajmy też, że jeśli funkcjonariusze stwierdzą, że dłuższe pozostawanie dziecka lub zwierzęcia w aucie zagraża jego życiu, mają prawo użyć wszelkich środków umożliwiających jego wydostanie z pojazdu, włącznie z wybiciem szyby” – podkreśliła Nowacka. (PAP)

Autorka: Agnieszka Grzelak-Michałowska

Udostępnij:

Nasza Polska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

nineteen − seven =