ZagranicaKonflikt izraelsko-palestyński. Po czyjej stronie są Twitter i Instagram?

Nasza Polska12 maja, 20215 min

Izrael zaczął blokować należące do Palestyńczyków konta w mediach społecznościowych – informuje w środę AFP za palestyńskimi internautami, którzy skarżą się na cenzurę. Jak pisze agencja, zablokowane są konta m.in. na Twitterze i Instagramie.

W czasie trwających od trzech dni starć między stroną palestyńską a izraelską armią Palestyńczycy szeroko udostępniali w mediach społecznościowych zdjęcia i filmy, przedstawiające silnie uzbrojone wojska izraelskie, rozpędzające Palestyńczyków we Wschodniej Jerozolimie.

„Mamy do czynienia z zamknięciem kont na Twitterze i Instagramie oraz blokowaniem pewnych funkcji na Instagramie, takich jak nadawanie filmów na żywo. Ograniczony został także dostęp do treści związanych z osiedlem Asz-Szajch Dżarrah, Gazą lub Jerozolimą” – powiedział Ejad Rifai, dyrektor Sada Social, platformy chroniącej treści udostępniane przez Palestyńczyków w internecie.

Sada Social zarzuca rządowi izraelskiemu, że współpracuje z dużymi mediami społecznościowymi w celu „rozprawienia się z palestyńskimi treściami cyfrowymi”. Według Rifaiego izraelska cenzura po raz pierwszy działa na tak dużą skalę. „To bardzo poważna sytuacja, która uniemożliwia nam, Palestyńczykom, korzystanie z naszych praw cyfrowych” – mówił Rifai.

„Obrona i szacunek dla osób korzystających z naszych usług jest jedną z naszych podstawowych wartości na Twitterze” – podkreślił szef Sada Social.

AFP pisze, że Twitter zapewnił o „szybkich” działaniach w celu „przywrócenia dostępu do kont” i przekazał, że do części z nich został on już przywrócony. Ze swojej strony Instagram poinformował o „błędzie technicznym, który wpłynął na historie, najważniejsze wydarzenia i archiwa milionów ludzi na całym świecie”, w tym Palestyńczyków. Platforma twierdzi, że podobnie arabski hasztag #AlAqsa, odnoszący się do meczetu Al-Aksa na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie, został „omyłkowo ograniczony”, ale błąd został już naprawiony.

„Błąd nie był związany z samą treścią, ale raczej z ogólnym problemem technicznym” – cytuje AFP słowa rzecznika Facebooka. „Bardzo nam przykro z powodu tego, co się stało, zwłaszcza ze względu na osoby, które czuły, że nie mogą zwrócić uwagi na ważne sprawy” – zaznaczył rzecznik. „Ograniczenia nie były naszym zamiarem” – dodał.

Jednak palestyńscy internauci nadal zgłaszają ograniczenia – alarmuje Marwa Fatafta, menedżer ds. Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej w Access Now, międzynarodowej organizacji broniącej praw internautów. „Te +techniczne+, arbitralne błędy mają zwykle miejsce, gdy Palestyńczycy (…) dokumentują izraelskie ataki na demonstrantów” – powiedziała Fatafta i wezwała sieci społecznościowe do „natychmiastowego zbadania tych przypadków oraz do przejrzystości”. (PAP)

 

 

Udostępnij:

Nasza Polska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

trzynaście − siedem =