PolitykaPolskaSejm/ Komisja etyki ukarała Korwin-Mikkego naganą

Karol Kwiatkowski27 kwietnia, 20214 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Sejmowa komisja etyki ukarała Janusza Korwin-Mikkego naganą za dwa wpisy na Twitterze – poinformowała PAP posłanka komisji Monika Falej (Lewica). W jednym z wpisów polityk Konfederacji pisał o „obowiązku domagania się kamieniowania homosiów”.

Po pierwsze Korwin-Mikke został ukarany za wpis za Twitterze z sierpnia ub. roku będący komentarzem do występu jego asystenta w jednym z programów telewizyjnych. Padały słowa, że lewica chce przekonać do nowych norm i do akceptacji homoseksualizmu, ponieważ chce „zniszczyć chrześcijaństwo”.

W komentarzu Korwin-Mikke napisał: „Po co mieszać do tego chrześcijaństwo? Olbrzymia większość ludzi, nawet osobistych wrogów Pana Boga, uważa to za coś obrzydliwego – i tyle. U siebie w domu każdy może robić co chce. Natomiast chrześcijanie (i żydzi, islamiści!) mają obowiązek domagać się kamienowania homosiów”.

O ukaranie Korwin-Mikkego za te słowa wnioskowały posłanki KO Monika Rosa i Urszula Zielińska oraz Stowarzyszenia przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii Otwarta Rzeczpospolita.

Drugi wpis, za który został ukarany Korwin-Mikke został zamieszczony we wrześniu ub. roku. Polityk Konfederacji skomentował w toku dyskusji na Twitterze wyrok sądu ws. wykorzystania seksualnego 14-latki przez 26-letniego kuzyna, który opisała „Gazeta Wrocławska”. Gazeta podała, że sąd uznał, że gwałtu nie było, ponieważ dziewczyna nie krzyczała. Sąd – jak napisała gazeta – nie miał wątpliwości, że samo zdarzenie miało miejsce i że – biorąc pod uwagę wiek dziewczyny – był to akt pedofilii.

Dziennikarz Andrzej Gajcy po wyroku sądu w tej sprawie napisał na Twitterze: „To co robią sądy woła o pomstę do Nieba. Sędzia, który uznał za argument, że gwałcona dziewczyna nie krzyczała, jako powód do obniżenia kary natychmiast powinien mieć wszczęte postępowanie dyscyplinarne i stracić możliwość orzekania. Państwo musi stać po stronie ofiar”.

Korwin-Mikke skomentował: „P. Gajcy zwariował. To kryterium działa od 6000 lat!! Jeśli nie krzyczy, to widać tego chce. Jak bez tego odróżnić ofiarę – od dziewczyny, która owszem, chętnie…. ale potem oskarża o gwałt, bo boi się taty?”.

Ukarania Korwin-Mikkego za te słowa domagało się Stowarzyszenie Otwarte Ramiona. (PAP)

autor: Karol Kostrzewa

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

4 × 2 =