PolitykaPolskaWicemarszałek Piotr Zgorzelski chce budować Chadecję Polską, ale chętnych nie widać

Karol Kwiatkowski18 kwietnia, 20218 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (KP-PSL) ogłosił zamiar budowania przez ludowców nowego bloku Chadecja Polska, w którym widzi także konserwatywnych parlamentarzystów KO. Jednak w KO nawet konserwatyści wypowiadają się o tym projekcie z dystansem, nie chcą o nim mówić także sami ludowcy.

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (Koalicja Polska – PSL) w wywiadzie dla czwartkowej „Rzeczpospolitej” powiedział, że obniża się sprawność rządzenia PiS, a np. Jarosław Gowin wie, że nie będzie go na listach PiS-u w kolejnych wyborach. Trzeba to wykorzystać na wzmocnienie projektu pod nazwą Chadecja Polska – powiedział.

„Już z teorii zarządzania wiadomo, że partia, organizacja, która zajmuje się sama sobą, nie jest w stanie rozwiązywać problemów obywateli. Ewidentnie obniża się sprawność rządzenia PiS. Ten czas trzeba będzie wykorzystać na wzmocnienie projektu, który roboczo nazywamy Chadecja Polska, składającego się z Koalicji Polskiej, konserwatystów bliskich Platformie Obywatelskiej – którzy w momencie ewidentnego przesunięcia się tej partii na lewo są z niej wypychani – oraz środowiska Jarosława Gowina, z którym mamy dobre relacje” – mówił Zgorzelski w „Rzeczpospolitej”.

Rozmówcy PAP z Koalicji Obywatelskiej nie traktują jednak na razie inicjatywy Chadecji Polskiej poważnie.

„To chyba osobista wizja pana marszałka Piotra Zgorzelskiego, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, zwłaszcza jeśli chodzi o naszych posłów” – powiedział PAP rzecznik PO Jan Grabiec.

Poseł Ireneusz Raś, który należał do największych krytyków niedawnej decyzji władz PO o poparciu swobodnej aborcji do 12 tygodnia, przyznaje w rozmowie z PAP, że czytał wywiad ze Zgorzelskim. Przyznał, że „kreśli on jakiś plan”. Nie potwierdził jednak, że widziałby się w tej formacji.

„Koalicja PO-PSL doskonale Polsce służyła przez osiem lat, bez nadużyć, bez tego co się dzieje dziś, stąd wspominana jest z sentymentem. Czy jest możliwa odbudowa takiej współpracy? Tak, ale z uwzględnieniem całości obu środowisk” – powiedział jedynie Raś.

„Nie przechodzi się z ugrupowania, które ma poparcie 20 proc. do ugrupowania, które ma poparcie w granicach 3-5 proc.” – zbywa pytanie o zmianę barw konserwatywny poseł KO Paweł Poncyljusz.

Jak wynika z informacji PAP, koncepcja Chadecji Polskiej jest efektem fiaska rozmów ludowców z Hołownią o ewentualnej budowie wspólnego bloku. „Kosiniak z Hołownią nie dogadali się, bo ich rozmowy przypominały licytację na to, który lis ma bardziej puszystą kitę” – wyjaśnia w rozmowie z PAP polityk opozycji. Ogłoszony przez Zgorzelskiego projekt jest więc próbą „ucieczki do przodu”, by zagłuszyć pytania o słabe notowania PSL. Jest też kolejną próbą pozbycia się przez PSL wizerunku partii klasowej.

„Rozmowy z Hołownią skończyły się niczym, więc PSL postanowił przeprowadzić rebranding z odwołaniem do tych środowisk, do których adresował swój przekaz w kampanii prezydenckiej Władysław Kosiniak-Kamysz” – mówi rozmówca PAP, kojarzony z konserwatystami z PO. Nie wyklucza, że jacyś parlamentarzyści KO zasilą ten projekt, ale raczej nie będzie ich wielu.

Sam Kosiniak-Kamysz w sobotę w RMF FM, pytany o koncepcję Chadecji Polskiej przekonywał, że PSL od dawna mówi o „politycznym centrum”. „Jeszcze przed wyborami w 2019 roku uważaliśmy, że dwa bloki na wybory: liberalno-lewicowy i centrowy, który chcemy współtworzyć, to jest szansa na odniesienie sukcesu wyborczego” – wyjaśniał prezes PSL. „Blok centrowy powinien opierać się o wartości umiarkowanego centrum, chrześcijańskiej demokracji, konserwatyzmu” – dodał.

Jednak inni politycy PSL lekko dystansują się od inicjatywy wicemarszałka Zgorzelskiego. Poseł PSL Marek Sawicki podkreślił w rozmowie z PAP, że nie wie, na czym polega projekt Chadecja Polska. „Próbowałem się dowiedzieć, ale nikt nic nie wie” – podkreślił poseł PSL. Według niego, może to być jakiś autorski projekt Zgorzelskiego. „Należy o to pytać marszałka Zgorzelskiego” – dodał Sawicki.

Podobnie wypowiedział się rzecznik PSL Miłosz Motyka, który również odsyłał do wicemarszałka Zgorzelskiego.

Sam Zgorzelski pytany przez PAP o ten projekt oraz o posłów, którzy mają w nim uczestniczyć podkreślił, że „media PiS-owskie chcą wiedzieć tylko tyle, ile posłów KO (ma wziąć udział w projekcie), a dużo więcej chce posłów PiS”.

Jednak rozmówca PAP z PO jest sceptyczny wobec zapowiedzi transferów z PiS do PSL. „Porozumienie jest świetnie ustawione. Siedzą w rządzie, ich rodziny są pourządzane spółkach i spółeczkach, nie mają interesu, by teraz przechodzić do opozycji” – mówi. (PAP)

Autorzy: Piotr Śmiłowicz, Edyta Roś

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

20 − six =