PolskaDr Derkacz: Udowodnienie skuteczności amantandyny to dla koncernów utrata wielomiliardowych zysków ze szczepionek

Karol Kwiatkowski18 kwietnia, 20214 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

– Wyśmiewanie amantadyny to droga donikąd i przejaw kompleksów. Dajmy szansę badaniom nad tym lekiem i trzymajmy za nie kciuki, zamiast je wyszydzać – apeluje na łamach Gazety Krakowskiej dr nauk med. Marek Derkacz z Lublina, endokrynolog, diabetolog i specjalista chorób wewnętrznych, jeden z najwyżej ocenianych lekarzy w rankingach polskich pacjentów.

Co sądzi dr Derkacz o amantandynie i całym wokół niej zamieszaniu zapytała go Gazeta Krakowska.

– Niestety, niektórzy z ekspertów zajmujących się problematyką COVID-19 już na samym wstępie skreślili ten lek, nie widząc możliwości określenia sposobu, w jaki amantadyna mogłaby działać na koronawirusa. Tymczasem istnieją przesłanki świadczące o tym, że amantadyna może przynosić dobre efekty, szczególnie przy zastosowaniu jej na początku choroby, bo najprawdopodobniej działa ona na wczesne etapy replikacji wirusa SARS-CoV-2. Uważam, że pełną ocenę przydatności leku można potwierdzić dopiero w badaniach klinicznych, które właśnie rozpoczęły się w Lublinie pod kierunkiem prof. Konrada Rejdaka – stwierdził Derkacz.

Według lekarza amantandyna nie wzbudzi większego zainteresowania koncernów farmaceutycznych, gdyż: „Jest to bowiem stary i zarazem tani lek. Z ekonomicznego punku widzenia inwestowanie w badania nad nim, a nawet potwierdzenie jego skuteczności, byłoby mało opłacalne (dla koncernów – przyp. red.)”.

Derkacz zwraca uwagę, że „im więcej pojawiało się doniesień, że lek ten może stać się alternatywą dla horrendalnie drogich preparatów na COVID-19 (często o wątpliwej skuteczności), tym ataki na amantadynę i lekarzy, którzy leczą nią chorych, stawały się coraz ostrzejsze. Udowodnienie skuteczności amantadyny w terapii COVID-19, byłoby dla branży farmaceutycznej równoznaczne z utratą wielomiliardowych zysków ze sprzedaży nowych leków i szczepionek”.

– Uważam, że jako lekarz, a także do niedawna pracownik naukowy Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, mam moralny obowiązek dbać o dobro chorych. Na szczęście mogę liczyć na pełne wsparcie koleżanek i kolegów lekarzy, którzy podobnie jak ja uważają, że jeśli jest cień szansy, by pomóc chronić ludzi przed śmiercią i inwalidztwem, to z takiej szansy trzeba skorzystać. Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego doświadczenia doktora Bodnara były tak długo ignorowane i wyśmiewane – mówił lekarz.

Całą rozmowę można przeczytać w Gazecie Krakowskiej.

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

nineteen − four =