ZagranicaŁukaszenka twierdzi, że USA miały przygotowywać na niego zamach

Nasza Polska17 kwietnia, 20216 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

O wykryciu planów zamachu na niego i jego dzieci, za którymi miały stać amerykańskie służby specjalne i białoruscy opozycjoniści – obwieścił w sobotę Alaksandr Łukaszenka. Z kolei rosyjskie służby poinformowały o zatrzymaniu „spiskowców”, którzy zamierzali „wyeliminować” Łukaszenkę.

„Wykryliśmy działania – ewidentnie – zagranicznych służb specjalnych, najwyraźniej CIA, FBI, nie wiem, kto z Amerykanów nad tym pracował. Wykryliśmy, że chcieli pojawić się w Mińsku i zorganizować zamach na prezydenta i (jego) dzieci” – powiedział w sobotę Łukaszenka.

Według niego w organizację zamachu mieli być zaangażowani opozycyjny politolog Alaksandr Fiaduta i lider Białoruskiego Frontu Ludowego Ryhor Kastusiou, a także amerykański prawnik białoruskiego pochodzenia Juraś Ziankowicz (ma podwójne obywatelstwo).

Wcześniej białoruskie media informowały, że obaj mężczyźni prawdopodobnie zostali zatrzymani w Moskwie. Obecnie znajdują się w areszcie KGB w Mińsku.

Łukaszenka oświadczył, że w zatrzymaniu mężczyzn pomogły rosyjskie służby. Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) Rosji w tym samym czasie wydała komunikat, w którym twierdzi, że zatrzymała Ziankowicza i Fiadutę, którzy planowali zamach na Łukaszenkę i przewrót wojskowy na Białorusi.

FSB poinformowała o wspólnej z Komitetem Bezpieczeństwa Białorusi operacji specjalnej, w ramach której wykryto, że prawnik Ziankowicz i politolog Fiaduta „planowali przewrót wojskowy według scenariusza kolorowych rewolucji z zaangażowaniem miejscowych (białoruskich – PAP) i ukraińskich nacjonalistów”.

„(Planowali oni – PAP) również fizyczną eliminację Alaksandra Łukaszenki” – podaje komunikat FSB, cytowany przez agencję TASS.

Według tego komunikatu Ziankowicz przybył do Moskwy „po konsultacjach w USA i w Polsce w celu spotkania z przedstawicielami sił zbrojnych Białorusi, by przekonać ich do udziału w przewrocie”.

„Spiskowcy zostali zatrzymani przez rosyjskie służby bezpieczeństwa i przekazani partnerom białoruskim” – podano.

FSB twierdzi, że zamach miał być przeprowadzony 9 maja, gdy obchodzony jest Dzień Zwycięstwa ZSRR w II wojnie światowej.

Białoruska telewizja ONT wyemitowała materiał, w którym o operacji specjalnej zatrzymania osób planujących zamach mówi szef KGB Iwan Cierciel.

„W jej rezultacie udokumentowano na wszystkich etapach i udaremniono działalność zorganizowanej grupy o charakterze terrorystycznym” – oświadczył Cierciel. Jej celem, powiedział, miał być „zbrojny bunt” i „fizyczna eliminacja prezydenta i członków jego rodziny”.

W reportażu pokazano kadry operacyjne z zatrzymania w Moskwie Fiaduty i Ziankowicza, a także nagrania z konferencji zoom oraz spotkania w restauracji, podczas których ich uczestnicy rozmawiali o możliwych scenariuszach przejęcia władzy. Według telewizji plan „spiskowców” miał kryptonim „Tiszina” (Cisza).

Cierciel powiedział, że finalny etap operacji, czyli zatrzymanie zaplanowano wspólnie z Rosjanami, gdy służby otrzymały informację, iż „Ziankowicz zamierzał przyjechać do Moskwy z USA przez terytorium Polski, by spotkać się z osobami, z którymi współdziałał”.

Cierciel nie wskazał, z jakich artykułów wszczęto postępowanie. Portal TUT.by, powołując się na FSB, twierdzi, że chodzi o art. 357 KK Białorusi – spisek lub inne działania w celu przejęcia władzy. Ten artykuł przewiduje karę od ośmiu lat więzienia do kary śmierci.

Autorzy reportażu w telewizji ONT podają inną datę planowanego zamachu niż rosyjska FSB – czerwiec lub lipiec br.

Wcześniej w sobotę Łukaszenka zapowiedział, że zamierza wkrótce, najprawdopodobniej w postaci dekretu, podjąć „jedną z najbardziej pryncypialnych decyzji w ciągu ćwierćwiecza prezydentury”. Polityk nie uściślił, czego ma dotyczyć ta decyzja.

Justyna Prus (PAP)

Udostępnij:

Nasza Polska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

cztery × trzy =