PolskaSzczepionka może być niebezpieczna? „Ja bym tutaj wszystkich bardzo uspokajał”

Paweł Skutecki12 marca, 202117 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Analizy trwają; ja bym tutaj wszystkich bardzo uspokajał: nie ma związku przyczynowo-skutkowego na tę chwilę – powiedział członek zarządu EMA oraz szef URPL Grzegorz Cessak, pytany o możliwe powiązanie podania szczepionki firmy AstraZeneca oraz wystąpieniem stanów zakrzepowo-zatorowych.

Europejska Agencja Leków (EMA) poinformowała w piątek, że nie ma wskazań co do tego, że za stany zakrzepowo-zatorowe, które zgłoszone zostały po zaszczepieniu przeciw Covid-19 preparatem AstraZeneca, odpowiedzialna jest ta szczepionka. Dotychczas stwierdzono 30 „incydentów zakrzepowych” na 5 mln osób zaszczepionych substancją od brytyjsko-szwedzkiego koncernu – zaznaczyła Agencja. Dodała, że „korzyści wynikające ze szczepionki nadal przewyższają ryzyko, a szczepionkę można nadal podawać”.

Dr hab. Grzegorz Cessak, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych oraz członek zarządu Europejskiej Agencji Leków, pytany w piątek w TVN24 o możliwość powiązania wystąpienia incydentów zakrzepowo-zatorowych z przyjęciem szczepionki AstryZeneki, czy osoby, które otrzymały tę szczepionkę mogą być spokojne, odparł: „Analizy trwają; ja bym tutaj wszystkich bardzo uspokajał – nie ma związku przyczynowo-skutkowego na tę chwilę, przy podawaniu tej szczepionki”.

„Jeżeli by wystąpiła jakakolwiek wątpliwość co do bezpieczeństwa leków, Europejska Agencja Leków podejmie natychmiast działania” – zapewnił Cessak.

„Jest rzeczywiście mało tych przypadków. W Polsce podjęto działania bezwzględnie szybko po otrzymaniu informacji z EMA, analizując ten przypadek, który wystąpił w Polsce” – zaznaczył Cessak. Dodał, że seria szczepionek, po podaniu których wystąpiły niepożądane efekty, podawana jest w UE od lutego, a liczba niepożądanych odczynów nie wzrosła od tego czasu w istotny sposób.

„Podnoszona jest kwestia, że podanie szczepionki nie ma związku z tymi incydentami, a wynikają one z kwestii osobniczych, czyli stanu zdrowia pacjenta, a także chorób współistniejących” – zaznaczył przedstawiciel EMA.

Cessak został również zapytany, czy Europejska Agencja Leków rozważa dopuszczenie do użycia preparatów wyprodukowanych w Rosji i w Chinach. Odnosząc się do kwestii szczepionki rosyjskiej powiedział, że wniosek ze strony rosyjskiej wpłynął do EMA i obecnie „są wyznaczane grupy oceniające tę szczepionkę”.

„Myślę, że w najbliższych tygodniach poznamy wstępne wyniki tych ocen” – powiedział. Podkreślił jednak, że są to jedynie wstępne oceny, a „dużo w tej dokumentacji brakuje”. „Rosjanie złożyli na razie wstępne wyniki badań. Żeby potwierdzić bezpieczeństwo i skuteczność leku, a przede wszystkim jego jakość, należy złożyć pełne wyniki badań” – tłumaczył Cessak.

Jak poinformował, również strona chińska zawnioskowała do EMA o rozpoczęcie „przeglądu etapowego”, czyli „przyjrzenia się tym wczesnym wynikom badań klinicznych i przedklinicznych”. „To się dopiero rozpoczyna, w następnym tygodniu prawdopodobnie ruszy ocena wstępnych wyników badań” – powiedział Cessak.

„Każdy wniosek, który jest złożony do Europejskiej Agencji Leków, ma szansę rozpatrzenia. To jest naczelna zasada EMA i systemu rejestracyjnego w UE – równego traktowania podmiotów. Nie można wykluczyć żadnego scenariusza, ale na tę chwilę ani szczepionka chińska, ani szczepionka rosyjska nie mają potwierdzonego bezpieczeństwa i skuteczności” – podsumował naukowiec.

Cessak został również zapytany o działanie testów antygenowych na COVID-19, które mają pojawić się w ofercie dwóch sieci handlowych w poniedziałek. Naukowiec podkreślił, że te testy wykrywają przeciwciała, które powstają dopiero jakiś czas po zakażeniu wirusem SARS-CoV2, dlatego nie wykażą one zakażenia, jeżeli kontakt z osobą chorą miał miejsce np. 2 lub 3 dni wcześniej.

W czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że Polska ma przedstawiciela w EMA i analizuje wszystkie docierające do Polski sygnały na temat szczepionki AstryZeneki. Dodał, że jego resort nie widzi dowodów, które by potwierdzały, że ta szczepionka jest niebezpieczna.

Szczepienia przeciw COVID-19 produktem AstryZeneki wstrzymano m.in. w Norwegii, Danii, Austrii, Estonii, na Litwie, Łotwie, w Luksemburgu, we Włoszech, a także w Tajlandii. Hiszpańskie władze medyczne zdecydowały o prewencyjnym wstrzymaniu szczepienia przeciw Covid-19 preparatem firmy AstraZeneca osób powyżej 55 lat. Na wstrzymanie szczepień preparatem nie zdecydowała się z kolei m.in. Francja i Szwecja, oceniając, że nie ma obecnie wystarczających powodów, aby zaprzestać szczepień. (PAP)

autor: Mikołaj Małecki

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Jeden Komentarz

  • ( ˇ෴ˇ )

    13 marca, 2021 at 2:52 pm

    Spoko, to tylko „zły i dobry policjant”. Dochodzi teraz Johnson und Johnson i wkrótce okaże się czy to też naganiacz czy tylko naciągacz. Jakby nie było PFIZER MACHT FREI und HAPPY ZUSS!

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

2 + trzy =