SportNarciarskie MŚ – Żyła czwarty na dużej skoczni, złoto Krafta

Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Piotr Żyła zajął czwarte miejsce w konkursie narciarskich mistrzostw świata na dużej skoczni w Oberstdorfie. Złoty medal zdobył Austriak Stefan Kraft, a pozostałe miejsce na podium zajęli Norweg Robert Johansson i Niemiec Karl Geiger.

Kraft wyprzedził Johanssona o 4,4 pkt. Geiger stracił do zwycięzcy 9,1 pkt, a Żyła – mistrz świata z normalnego obiektu – 12,1 pkt.

Po pierwszej serii i skoku na odległość 130,5 m Żyła zajmował piąte miejsce. Od prowadzącego już wówczas Krafta miał o 9,4 pkt mniej, a od trzeciego stopnia podium dzieliło go 3,3 pkt.

W finale Polak zrobił wszystko co mógł, aby wedrzeć się do najlepszej trójki, ale ostatecznie zabrakło mu dwóch metrów. Skoczył aż 137 m – najdalej ze wszystkich zawodników tego dnia. Okazało się jednak, że miał bardzo sprzyjający wiatr i odjęto mu aż 17,8 pkt.

Geiger skoczył 132 m, ale w trudniejszych warunkach i jego dorobek zmniejszono tylko o 4,1 pkt. Kraft oraz Johansson uzyskali, odpowiednio, 134 i 135,5 m, przy nieco ponad 12-punktowej „karze” za wiatr.

Słabiej spisali się pozostali reprezentanci Polski. Dawid Kubacki po ósmej lokacie na półmetku ostatecznie zajął 15. miejsce (130,5 i 119 m), 19. był Kamil Stoch (120 i 129,5 m), a 21. Andrzej Stękała (121,5 i 122,5 m).

Kraft po raz trzeci w karierze zdobył indywidualnie złoty medal MŚ; dublet ustrzelił w 2017 roku w Lahti. Na podium imprezy tej rangi stawał natomiast podczas każdej z czterech edycji MŚ od 2015 roku. Łącznie w dorobku ma jeszcze po cztery srebrne i brązowe medale.

Austriak powetował sobie niezwykle pechowy początek sezonu. W Pucharze Świata szybko stracił szansę na obronę Kryształowej Kuli. Najpierw dopadło go zakażenie koronawirusem, a potem kontuzja pleców. Z Oberstdorfu miał jednak dobre wspomnienia – w 2014 odniósł na skoczni Schattenberg pierwsze w karierze zwycięstwo PŚ, później powtórzył sukces w 2016, a dodatkowo wygrał dwa konkursy na tutejszym „mamucie”.

W Oberstdorfie natomiast Covid-19 wyeliminował Halvora Egnera Graneruda. Norweg po 11 zwycięstwach w obecnym cyklu PŚ i zapewnieniu sobie triumfu w klasyfikacji generalnej był jednym z faworytów MŚ, ale w środę okazało się, że jest zakażony.

Piątkowa rywalizacja przebiegała w trudnych warunkach atmosferycznych – przy padającym śniegu i zmiennym wietrze. Przy lądowaniu problemy sprawiał świeży puch na zeskoku. Już w pierwszej serii upadł Japończyk Ryoyu Kobayashi, a w drugiej broniący tytułu wywalczonego dwa lata temu w Innsbrucku Niemiec Markus Eisenbichler.

Na sobotę zaplanowano konkurs drużynowy. W 2019 roku Polacy uplasowali się na czwartym miejscu, za Niemcami, Austrią i Japonią.

Wyniki:

 1. Stefan Kraft (Austria)        276,5 pkt (132,5 m/134,0 m)
 2. Robert Johansson (Norwegia)   272,1 (129,5/135,5) 
 3. Karl Geiger (Niemcy)          267,4 (132,0/132,0) 
 4. Piotr Żyła (Polska)           264,4 (130,5/137,0) 
 5. Anze Lanisek (Słowenia)       258,5 (126,5/136,5) 
 6. Marius Lindvik (Norwegia)     257,2 (126,5/131,5) 
 7. Yukiya Sato (Japonia)         256,7 (134,0/130,5) 
 8. Daniel Huber (Austria)        255,3 (133,5/123,5) 
 9. Cene Prevc (Słowenia)         253,2 (129,5/129,5) 
10. Jan Hoerl (Austria)           245,4 (127,0/136,5) 
... 
15. Dawid Kubacki (Polska)        235,8 (130,5/119,0) 
19. Kamil Stoch (Polska)          230,0 (120,0/129,5) 
21. Andrzej Stękała (Polska)      219,2 (121,5/122,5) 

(PAP)

 

 

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

dwa × trzy =

Posty powiązane