ZagranicaSzef chińskiego MSZ wzywa do resetu relacji chińsko-amerykańskich

Karol Kwiatkowski22 lutego, 20213 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi wezwał w poniedziałek administrację prezydenta Joe Bidena do resetu relacji chińsko-amerykańskich, które znacznie pogorszyły się za rządów poprzedniego prezydenta Donalda Trumpa i do wznowienia dialogu.

Wang, który ma również tytuł doradcy rządowego, oświadczył, że działania administracji Trumpa zmierzające do „powstrzymywania i tłamszenia Chin”, spowodowały trudne do oszacowania szkody. Wezwał Waszyngton do likwidacji ceł na chińskie towary i do rezygnacji z – jak się wyraził – „bezsensownego dławienia” chińskiego sektora technologicznego.

Szef Chińskiej dyplomacji, wypowiadając się na forum w Pekinie, wezwał także Waszyngton do respektowania podstawowych interesów Chin, zaprzestania ingerencji w ich sprawy wewnętrzne oraz zaprzestania „spiskowania z separatystycznymi siłami dążącymi do niepodległości Tajwanu”.

„W ciągu ostatnich kilku lat Stany Zjednoczone w istocie zerwały dwustronny dialog na wszystkich szczeblach. Jesteśmy gotowi do szczerej komunikacji ze stroną amerykańską i do dialogu w celu rozwiązania problemów” – powiedział Wang.

Jako „pozytywny krok” ocenił niedawną rozmowę telefoniczną między prezydentem Bidenem i prezydentem Chin Xi Jinpingiem.

Ambasador Chin w Waszyngtonie Cui Tiankai, wypowiadając się na tym samym forum, zaznaczył, że obie strony muszą mieć precyzyjną wiedzę o celach strategicznych drugiej, ale podkreślił, że w takich sprawach jak Tajwan, Xinjiang i Tybet Pekin nie ustąpi na krok.

Reuter zauważa, że Wang wypowiadał się w momencie, w którym stosunki amerykańsko-chińskie znajdują się w najgorszym stanie od kilkudziesięciu lat.

Waszyngton i Pekin walczą ze sobą na różnych frontach poczynając od handlu poprzez oskarżenia o gwałcenie praw człowieka w Xinjiangu wobec muzułmańskich Ujgurów do roszczeń terytorialnych Pekinu na bogatym w surowce Morzu Południowochińskim.

Jednak administracja Bidena zasygnalizowała już, że zamierza kontynuować naciski na Pekin. Biden wyrażał już zaniepokojenie „niesprawiedliwymi i siłowymi” praktykami Pekinu w dziedzinie handlu oraz poparł stanowisko administracji Trumpa, że Chiny dopuściły się ludobójstwa wobec Ujgurów. (PAP)

 

 

 

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

19 − trzynaście =