PolskaProf. Jankowski przez pandemię rośnie liczba osób otyłych i spożycie alkoholu

Karol Kwiatkowski13 lutego, 202138 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Statystyki pokazują, że w ciągu ostatniego roku wzrosła średnia masa ciała mieszkańców Polski i rośnie częstość występowania otyłości. W konsekwencji rośnie rozpowszechnienie m.in. nadciśnienia tętniczego, cukrzycy i hipercholesterolemii, czyli za wysokiego stężenia cholesterolu we krwi – powiedział PAP specjalista chorób wewnętrznych, kardiolog i pełnomocnik dyrektora ds. lecznictwa Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki prof. Piotr Jankowski.

Przyznał, że był pozytywnie zaskoczony, że szczepionka na COVID-19 pojawiła się w Polsce już pod koniec grudnia ubiegłego roku. „Bardzo się ucieszyłem, że pojawiła się tak szybko” – mówił Jankowski – „Nagłaśniane, m.in. przez media, obawy wobec szczepień spowalniały cały proces, ale teraz dawki są podawane coraz szybciej i sprawniej” – dodał.

„Sama logistyczna strona akcji jest dosyć skomplikowana, ale spodziewałem się, że personel medyczny uda się zaszczepić w ciągu pierwszych dwóch miesięcy, ku czemu zmierzamy” – zaznaczył, wskazując, że prawdziwe wyzwanie stanowią szczepienia populacyjne, które rozpoczęły się pod koniec stycznia.

„Upowszechniane przez wiele mediów doniesień o szkodliwości szczepień nie sprzyjały akcji. Nagłaśniane obawy spowalniały cały proces” – przypomniał Jankowski. „Teraz, kiedy już wszyscy się pewnych rzeczy nauczyli, szczepienia stają się coraz bardziej efektywne, szczepionki są podawane coraz szybkiej i sprawniej” – ocenił.

Zdaniem profesora ze względu na epidemię, zupełnie innym zagadnieniem jest proces szczepień populacyjnych przeciw COVID-19.

„Oczekiwania, że w ciągu miesiąca czy dwóch uda się zaszczepić 30 milionów ludzi, w szczególności wobec straszenia rzekomymi poważnymi skutkami ubocznymi, są nierealne” – mówił.

„Oczywiście to naturalne, że chcielibyśmy, aby w ciągu jednego, dwóch kwartałów można było zaszczepić wszystkich chętnych” – zauważył Jankowski.

Profesor zwrócił uwagę na pierwsze efekty programu szczepień służb medycznych. „W ostatnich miesiącach ubiegłego roku notowaliśmy miesięcznie po kilkadziesiąt zakażeń SARS-CoV-2 wśród personelu medycznego naszego szpitala” – zaznaczył profesor. „W pierwszej połowie stycznia mieliśmy potwierdzonych ponad 20 zakażeń, a w drugiej połowie miesiąca to były już tylko pojedyncze przypadki” – mówił.

„Od ok. dwóch tygodni wśród pracowników medycznych Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi nie było żadnego przypadku zakażenia koronawirusem, co może być dowodem na skuteczność szczepień przeciw COVID-19” – podkreślił prof. Jankowski, który jest pełnomocnikiem dyrektora ICZMP ds. lecznictwa.

Przyznał, że dane dotyczą jednej placówki medycznej, czyli ICZMP, i formalnie możemy mówić jedynie o korelacji czasowej, ale te wyniki mają wyraźnie optymistyczny wydźwięk.

„To mogłoby też dowodzić większej skuteczności szczepień w profilaktyce zakażenia wirusem SARS-CoV-2” – zwrócił uwagę profesor.

Szczepienia personelu ICZMP w Łodzi rozpoczęły się 29 grudnia. Z danych szpitala wynika, że zaszczepiono tam prawie 1,7 tys. pracowników. W ICZMP pracuje ok. 2,5 tys. osób, z czego ok. 1,8 tys. to personel medyczny. Ponadto dotychczas pierwszą dawką preparatu przeciw COVID-19 zaszczepiono w ICZMP ponad 600 seniorów.

Piotr Jankowski ostrożnie podchodzi do informacji o tym, że walka ze skutkami epidemii skończy się zwycięstwem już wkrótce, czyli w tym roku.

„To zależy od wielu czynników. Może się zdarzyć, że będziemy nadal notować w kraju po kilkaset przypadków zakażeń dziennie. Jest prawdopodobne, że wirus zostanie z nami na dłużej. Tego jeszcze nikt nie wie na sto procent” – podkreślił.

„Osobnym problemem pozostają konsekwencje pandemii związane z zaawansowaniem innych chorób” – przypomniał profesor. „To dotyczy zarówno opóźnień diagnostyki leczenia chorób, jak i epidemii nowych przypadków chorób związanych z niezdrowym stylem życia” – zauważył.

„Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że pozostawanie w domu wiąże się z ograniczeniem aktywności fizycznej, pogorszeniem jakości wyborów żywieniowych i zwiększeniem liczby spożywanych kalorii” – przypomniał lekarz. „Przebywając dłuższy czas w domu, oglądając filmy i programy telewizyjne, przeglądając portale internetowe czy nawet czytając książki, łatwo sięgamy po przeróżne przekąski, które często nie są zdrowe” – mówił.

„Statystyki pokazują, że w ciągu ostatniego roku wzrosła średnia masa ciała mieszkańców Polski i rośnie częstość występowania otyłości. W konsekwencji rośnie rozpowszechnienie m.in. nadciśnienia tętniczego, cukrzycy i hipercholesterolemii, czyli za wysokiego stężenia cholesterolu we krwi” – ostrzegł Jankowski. „Dlatego rośnie i będzie dalej rosła liczba osób z chorobami układu krążenia takimi, jak zawał serca, niewydolność serca czy udar mózgu” – mówił.

„Ponadto dane statystyczne sugerują zwiększenie spożycia alkoholu w Polsce od czasu rozpoczęcia pandemii COVID-19” – zaznaczył. „Ten problem jest też związany z pandemią. Rozpowszechnienie picia alkoholu będzie miało, niestety, negatywne konsekwencje tak zdrowotne, jak i społeczne” – powiedział prof. Piotr Jankowski. (PAP)

Autor: Hubert Bekrycht

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

3 komentarze

  • zdzichol@interia.pl

    13 lutego, 2021 at 4:42 pm

    Profesor o wiadomej etnice. Otyłość nie ma żadnego związku z longdałnem* a spożycie alkoholu spadło, co dwa dni temu ogłoszono oficjalnie. Wzrosło spożycie alkoholi drogich, w końcu budżetówka ma się wyśmienicie, prawda profesor!?

    Co chlejesz, pochwal się nam, bimbrochłonom!

    Odpowiedz

    • zdzicho

      13 lutego, 2021 at 5:08 pm

      Facet nie zauważył, że przede wszystkim rośnie liczba trupów. W ub. roku o ponad 100 tys. Ale kto by się tam głupstwami przejmował.

      Odpowiedz

      • zdzicho

        13 lutego, 2021 at 5:12 pm

        A’propos, zapadła nad tym faktem cisza, jakby nie trzeba było tego wytłumaczyć. Ot, 100 tys. fta, 100 tys. wefta, co za różnica.

        A na Białorusi jakby ich zamurowało, nikt nie zdycha.

        Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

siedem − 1 =