ZagranicaJak wygląda podatek od reklam w Europie? Sprawdziliśmy

Karol Kwiatkowski10 lutego, 20217 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Wiele krajów Europy wprowadziło już w ostatnim czasie tzw. podatki cyfrowe, które obejmują różne formy działalności internetowej, w tym reklamy online. Stawka podatku wynosi 2 proc. w Wielkiej Brytanii; 3 proc. we Francji, Włoszech i Hiszpanii; 5 proc. w Austrii. Podatkiem objęte są firmy, których globalne i krajowe przychody przekraczają określony próg.

Francuski parlament przyjął w lipcu 2019 r. 3 proc. podatek od obrotów międzynarodowych koncernów technologicznych z globalnymi przychodami przekraczającymi 750 mln euro rocznie i przychodami we Francji powyżej 25 mln rocznie. Podatek znany jest jako podatek GAFA, od nazw Google, Amazaon, Facebook, Apple, ponieważ dotyczy głównie amerykańskich koncernów. Obejmuje przychody m.in. z reklam online czy sprzedawania danych użytkowników serwisów społecznościowych w celach reklamowych. Jego pobieranie zostało jednak zawieszone ze względu na toczące się pod egidą Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) negocjacje mające wypracować model globalnego podatku od międzynarodowych gigantów technologicznych. Rozmowy zakończyły się fiaskiem, a francuskie ministerstwo finansów poinformowało w listopadzie 2020 r., że podatek za 2020 r. zostanie pobrany.

Francuski podatek ma uszczelnić system fiskalny, ponieważ technologiczni giganci, a zwłaszcza GAFA, osiągają miliardowe zyski z działalności w internecie, w praktyce nie płacąc podatków w wielu państwach. Pozwalają im na to zabiegi księgowe umożliwiające transferowanie zysków do krajów, gdzie podatki są niskie lub nie ma ich wcale. Według szacunków Unii Europejskiej wprowadzanie takiego podatku w całej Wspólnocie mogłoby przynieść państwom członkowskim wpływy w wysokości 5 mld euro rocznie.

W Wielkiej Brytanii od początku bieżącego roku budżetowego, czyli od 1 kwietnia 2020 r. zaczął obowiązywać podatek od usług cyfrowych (Digital Services Tax), który został nałożony na wyszukiwarki, serwisy społecznościowe i internetowe platformy handlowe, w praktyce obejmuje on również przychody z reklam w sieci. Firmy internetowe podlegają opodatkowaniu jeżeli ich światowe przychody z działalności cyfrowej przekraczają 500 mln funtów, a ponad 25 mln funtów z tych przychodów pochodzi od użytkowników z Wielkiej Brytanii. Stawka podatku wynosi 2 proc. od przychodów pochodzących od użytkowników z Wielkiej Brytanii, przy czym pierwsze 25 mln funtów jest kwotą wolną od podatku.

W Hiszpanii od 1 stycznia 2021 r. obowiązuje podatek od „określonych usług cyfrowych” powszechnie nazywany taksą Google. Wynoszącym 3 proc. wartości przychodów z reklam internetowych, sprzedawania baz danych i pośredniczenia w handlu przez sieć podatkiem obłożone są firmy, których globalne przychody z tej działalności przekraczają 750 mln euro, a przychody w Hiszpanii 3 mln euro. Rząd Pedro Sancheza, z którego inicjatywy w październiku 2020 r. zatwierdzono nowy podatek szacuje, że w ciągu roku państwo zyska dzięki niemu 1,2 mld euro.

We Włoszech 1 stycznia 2020 r. zaczął obowiązywać podatek cyfrowy obejmujący przychody z niektórej działalności prowadzonej przez internet, takiej jak dostarczanie reklam online, prowadzenie serwisów społecznościowych czy sprzedawanie baz danych. Wynoszący 3 proc. podatek nałożono na firmy, których globalne przychody z objętej daniną działalności przekraczają 750 mln euro, a przychody we Włoszech 5,5 mln euro. Włoska prasa ekonomiczna wyjaśnia, że podatek powstał z myślą o największych koncernach technologicznych, takich jak Facebook, Google, Microsoft, Amazon i Apple. W 2019 r. technologiczni giganci z działalności we Włoszech osiągnęli 3,3 mld euro zysku, od którego zapłacili łącznie 70 mln euro podatku. Sam Amazon zapłacił we Włoszech 11 mln euro podatku, Microsoft – 16 mln, Google – 5,7 mln, a Netflix – 6 tys. Dziennik „Il Sole-24 Ore” wyliczył, że nowy podatek przyniósł w 2020 r. budżetowi państwa dodatkowe 108 mln euro.

W Austrii od stycznia 2020 r. obowiązuje podatek od reklam internetowych w wysokości 5 proc. od przychodów firm, których globalne przychody z tej działalności przekraczają 750 mln euro, a te generowane w Austrii 25 mln euro. Oprócz tego od 2000 r. pobierany jest tam podatek od reklam obejmujący konwencjonalne usługi reklamowe, prowadzone za pośrednictwem mediów drukowanych, radia czy telewizji.(PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

8 + 7 =