GospodarkaInnePolskaPoseł Konfederacji o interwencjach policji w otwartych lokalach: To jest skandal. Zastraszanie ludzi

Karol Kwiatkowski6 lutego, 20214 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

W piątkowy wieczór – jak podaje „Dziennik Bałtycki” – kilkunastu policjantów weszło do jednego z lokali w Gdańsku Wrzeszczu. Reporter Dziennika Rafał Mrowicki mówi, że policjanci rozmawiają z klientami, a jeden z funkcjonariuszy trzyma w ręku kamerę. Gdy dziennikarze pytali przedstawicieli Komendy Wojewódzkiej, dlaczego tylu policjantów przyjechało na akcję do jednego lokalu, usłyszeli: wspomagamy działania sanepidu.

Rzecznika Komendy Wojewódzkiej Onet zapytał, dlaczego policjanci nagrywają klientów i o czym właściwie z nimi rozmawiają podczas takiej interwencji w lokalu. W odpowiedzi słyszeli, że sprawdzana jest tożsamość, by „w razie czego móc powołać dane osoby na świadków”. Policjanci mają też weryfikować, czy dana osoba nie powinna przebywać na kwarantannie.

Według informacji Onetu w piątkowy wieczór policjanci pojawili się też pod jednym z pubów na ulicy Miszewskiego w Gdańsku.

– Lokal nie był otwarty. Ale gdyby tylko właściciel otworzył drzwi, to jest duże prawdopodobieństwo, że policjanci podjęliby interwencję. To jest skandal. Zastraszanie ludzi. Przyjechało sporo policjantów. Taka akcja prewencyjna i pokazowa, że oto jesteśmy silni. I będziemy gnębić obywatela – mówi Onetowi gdański poseł Konfederacji Michał Urbaniak, który na miejscu interweniował w tej sprawie.

Poseł Urbaniak rozmawiał z policją i dopytywał, kto wydał rozkaz wysłania takich patroli akurat w tę okolicę. Odpowiedzi nie uzyskał. Jego rozmowę można było obejrzeć na żywo w mediach społecznościowych.

Policjanci, z którymi rozmawiali dziennikarze Onetu, prosili ich nieoficjalnie, by podkreślić, że funkcjonariusze nie prowadzą takich akcji dla przyjemności, albo by komuś uprzykrzać życie. – Rozumiem przedsiębiorców, naprawdę. Ale takie mamy obowiązki. Działamy tu dla dobra nas wszystkich – komentuje jeden z nich.

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

11 + 15 =