KomentarzePolskaKulisy sprawy ks. Daniela i Pustelni w Czatachowej

Ewa Migos12 stycznia, 202129 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Komu zależy na stłamszeniu ks. Daniela Galusa, założyciela Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa? Co dalej będzie z Pustelnią w Czatachowej oraz Domem Maryi, który powstał z inicjatywy kapłana?

Ten kapłan Kościoła katolickiego od kilku miesięcy jest opisywany w mediach w negatywnym świetle. Zastanawiające jest, dlaczego Kuria częstochowska nakazuje ks. Danielowi opuszczenie Pustelni w Czatachowej, gdzie posługuje, nie podając argumentów, czym zawinił.

Jest to kapłan z ogromną charyzmą. Jego nauka i modlitwa gromadziły tłumy wiernych z Polski i świata na spotkaniach otwartych Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa. Gdy w Polsce zarządzono społeczny dystans, wierni przyjeżdżali nadal, by modlić się pod kaplicą, na ścieżce, w pobliskim parku. Wtedy w swoich kazaniach mówił, że nie można się bać, modlił się o to, by Duch Święty zstąpił z łaską swojego pokoju do ludzi pogrążonych w cierpieniach, udrękach samotności i zalęknienia. „Dlaczego nam to zrobili?” – pytał w czasie, gdy w marcu ogłoszono, że w Wielkanoc w polskich świątyniach w nabożeństwach będzie mogło uczestniczyć tylko pięć osób.

Media zaatakowały go za to, że mówił o wodzie święconej, którą wierni powinni się „dezynfekować” (oczywiście żartem) i o maseczkach, które przeszkadzają wiernym w modlitwie.

W październiku i w listopadzie szeroko nagłaśniały decyzje kurii częstochowskiej o tym, że kapłan ma udać się na przymusowe rekolekcje w ciszy za swoje „nieposłuszeństwo” i opuścić Pustelnię w Czatachowej. Wszystko miała wyjaśnić rozmowa z metropolitą częstochowskim arcybiskupem Wacławem Depo, na którą czekał i miał nadzieję, że wszystko się wyjaśni. Zamiast tego przeczytał o sobie bardzo negatywny komunikat na stronie kurii, podpisany przez rzecznika.

W swojej obronie ks. Daniel publikował własne odpowiedzi i głosił, że jest niewinny, ponieważ arcybiskup nie nałożył na niego żadnej kary. Zostało to zresztą potwierdzone przez samego abp Depo w późniejszym liście. Sam arcybiskup uczestniczył w jednym ze spotkań otwartych Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa w Częstochowie, na Hali Arena w 2019 r. Wydawał także zgody na spotkania Wspólnoty.

Wspólnota, za pieniądze zebrane od wiernych wybudowała rekolekcyjny dom nowej ewangelizacji  Dom Maryi. Budynek stoi w surowym stanie w Czatachowej. Miał służyć pielgrzymom – taki był zamiar. Pieniądze gromadziła Fundacja Anioł Miłosierdzia, którą w porozumieniu z ks. Danielem powołały osoby świeckie. Kapłan nie chciał kierować Fundacją ani być w jej władzach. Niestety osoby, którym zaufał nie działały transparentnie. Nie okazywały księdzu dokumentacji, twierdziły, że zarząd sam będzie władał sprawami finansowymi. Ostatecznie po czasie nieporozumień, oświadczyły, że o. Daniel bezprawnie żąda, aby zakończyły działalność Fundacji. Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa od dawna występowała do kurii częstochowskiej o pomoc w zatwierdzeniu Wspólnoty oraz nowej fundacji, ponieważ „Anioł Miłosierdzia”, jak się okazało, Wspólnotę oszukał. Niestety nie otrzymała wsparcia. Władze Anioła Miłosierdzia twierdzą, że nie będą jej rozwiązywać mimo, że nie działają już na rzecz Wspólnoty. Z drugiej strony nie informują, jakie chcą prowadzić dzieło i czemu ma ono służyć, skoro nie założonemu celowi.

Bardzo trudnym czasem dla Wspólnoty i Pustelni była jesień. Co tydzień na miejsce modlitwy przyjeżdżała policja. Wierni bronili miejsca, denerwowali się, że funkcjonariusze zakłócają ciszę i nabożeństwa. Wezwania policji były anonimowe. Ktoś zgłosił doniesienie do prokuratury w sprawie spotkań.

Kapłan zdecydował, że nadal pozostanie w Pustelni i że rekolekcje odbędzie we własnym domu, przy Pustelni. Tłumaczył, że abp Stanisław Nowak (obecnie metropolita częstochowski senior), który wyświęcał go na kałana, zastrzegł, że ma on posługiwać tylko i wyłącznie w Pustelni w Czatachowej. W grudniu proboszcz z sąsiedniej parafii w Żarkach zgodził się na to, by ks. Daniel tam pozostał, mimo to, że kuria nakazała mu zajęcie Pustelni i odebranie kluczy kościoła.

Kuria w swoich komunikatach ominęła sprawę „Anioła Miłosierdzia”, fundacji, która oszukała Wspólnotę i ojca. Nie odniosła się także do tej sprawy po pytaniach Naszej Polski. Natomiast ks. Rzecznik kurii Mariusz Bakalarz w audycjach radiowych, w których występował w katolickich mediach nie ukrywał swojego osobistego negatywnego stosunku do ks. Daniela. Mówi, że zachowanie ks. Daniela jest karygodne i że sieje zgorszenie w kościele. Przyznał jednak, że w dziele MiMJ są także dobre owoce Boga.

Wierni żywo interesują się sprawą, ponieważ dbali o kościół, wspólnotę i budowali Dom Maryi. Ich wpłaty na Dom Maryi są udokumentowane m.in. cegiełkami, przelewami na konto. Pytają natomiast: co się dzieje z Kościołem?

Co pewien czas słyszy się o wykluczaniu kapłanów z zakonów czy z posługi. Każda sytuacja jest inna i wymaga odrębnej analizy. Wspólnym mianownikiem niektórych z nich jest natomiast ograniczanie wolności słowa kapłanów.

Udostępnij:

Ewa Migos

2 komentarze

  • Leszek

    12 stycznia, 2021 at 4:46 pm

    Gdzie byli kapłani, kiedy pod Jasną Górą manifestowała tęczowa zaraza?!
    Mają za pazurami wiele, dlatego niszczą innych.

    Odpowiedz

  • Magda

    4 lipca, 2021 at 4:00 pm

    Ks. Daniel Galus to prawdziwy Boży kapłan w sercu Kościoła Katolickiego. Pan Jezus już bardzo wiele sób uzdrowił za przyczyną modlitwy ojca Daniela. To dobrze, że ma swoje zdanie i nie boi się wypowiadać.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

3 × pięć =