ZagranicaUSA/ 56-letni lekarz zmarł po szczepieniu

Karol Kwiatkowski10 stycznia, 20215 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

56-letni lekarz z Miami Beach, Gregory Michael, zmarł dwa tygodnie po otrzymaniu pierwszej dawki szczepionki przeciwko COVID-19 koncernu Pfizer. O tym tragicznym wydarzeniu poinformowała jego żona w mediach społecznościowych. Departament Zdrowia Florydy potwierdził, że przekazał sprawę do Centrum Kontroli Chorób w celu zbadania.

Gregory Michael prowadził prywatną praktykę położniczą i ginekologiczną w Mount Sinai Medical Center, otrzymał szczepionkę 18 grudnia 2020 r.

Nie jest jednak jasne, czy śmierć 56-letniego lekarza jest związana z zaszczepieniem. Śledztwo jest w toku.

We wpisie na Facebooku żony Michaela czytamy, że lekarz był „bardzo zdrowy”. Na jego strona internetowa jest napisane, że ​​był zapalonym wędkarzem, a także certyfikowanym nurkiem ratowniczym.

Jego żona powiedziała, że ​​trzy dni po otrzymaniu zastrzyku Michael zauważył poważnie pęknięte naczynia krwionośne na stopach i rękach, co skłoniło go do udania się na pogotowie.

Tam zdiagnozowano małopłytkowość immunologiczną, która zapobiega krzepnięciu krwi. Po dwóch tygodniach leczenia, pisze żona na Facebooku, Michael miał udar krwotoczny spowodowany brakiem płytek krwi. Udar odebrał mu życie w ciągu kilku minut – napisała.
Napisała też, że ​​jej mąż jest zwolennikiem szczepionki.

Rzecznik ze szpitala w  Mount Sinai, w którym zmarł lekarz, powiedział w oświadczeniu: „W zakresie, w jakim jesteśmy świadomi zdarzenia z udziałem jakiegokolwiek pacjenta, natychmiast kontaktujemy się z odpowiednimi agencjami i zapewniamy pełną współpracę”.

Departament Zdrowia Florydy potwierdził, że przekazał sprawę do Centrum Kontroli Chorób w celu zbadania. Rzecznik CDC powiedział, że „ocenią sytuację, gdy będzie dostępnych więcej informacji i na czas przedstawią aktualne informacje na temat tego, co jest znane, i wszelkich niezbędnych działań”.

Producent szczepionek Pfizer-BioNTech odpowiedział w oświadczeniu, w którym poinformował, że był świadomy śmierci pracownika służby zdrowia 16 dni po otrzymaniu pierwszej dawki. „Aktywnie badamy tę sprawę, ale nie wierzymy, że w tej chwili istnieje bezpośredni związek ze szczepionką. Do tej pory nie zidentyfikowano żadnych powiązanych sygnałów dotyczących bezpieczeństwa w badaniach lub szczepieniach ”.

Biuro lekarza sądowego hrabstwa Miami-Dade stwierdziło, że na razie przyczyna śmierci Michaela nie została ustalona i powiedział, że wyniki mogą zająć kilka tygodni.

CDC, któremu powierzono zadanie przeglądu bezpieczeństwa szczepionek, oświadczyło, że ich myśli są z rodziną. Dodali, że: „do tej pory ponad 5 milionów ludzi otrzymało szczepionki COVID-19 w Stanach Zjednoczonych”.

Rodzina doktora Michaela poprosiła w tej chwili o zachowanie prywatności.

Źródło: local10.com.

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

four + 3 =