DuchowośćWiadomościBoże Narodzenie prawosławnych i wiernych innych obrządków wschodnich

Karol Kwiatkowski7 stycznia, 20217 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Prawosławni i wierni innych obrządków wschodnich, wśród nich grekokatolicy i staroobrzędowcy, rozpoczęli w czwartek święta Bożego Narodzenia zgodnie z kalendarzem juliańskim, czyli według tzw. starego stylu. Przypadają one 13 dni po świętach katolickich.

Według danych soboru biskupów polskiej Cerkwi, ponad 90 proc. prawosławnych parafii w kraju stosuje w życiu religijnym właśnie kalendarz juliański. Dzieje się tak zwłaszcza we wschodniej części Polski, w tym w województwie podlaskim, gdzie są największe w Polsce skupiska prawosławnych.

Rodziny świętujące w tym terminie Boże Narodzenie w środowy wieczór zasiadły do kolacji wigilijnej. Postny posiłek zaczynał się od modlitwy i dzielenia prosforą – chlebem liturgicznym używanym w Kościele wschodnim do konsekracji i komunii. Potem wielu prawosławnych udało się do cerkwi na nocne, kilkugodzinne uroczystości religijne. Zależnie od lokalnej tradycji, najczęściej rozpoczynały się one o północy lub dwie godziny później; w tym roku odbywały się z zachowaniem ograniczeń związanych z pandemią koronawirusa.

W okolicznościowych orędziach z okazji Bożego Narodzenia, w tradycji Cerkwi prawosławnej nazywanego też „zimową Paschą”, hierarchowie tego Kościoła odnoszą się do pandemii koronawirusa.

Sobór biskupów w swoim liście do wiernych i duchowieństwa ocenia, że doświadczenie z nią związane przyczynia się do „duchowego liberalizmu, strachu i ochłodzenia wiary”. „Podstępny czas, podstępne dni” – podkreślili hierarchowie. Zaznaczyli przy tym, że Cerkiew unosi się – jak statek – na „szalejącym morzu życia ku zbawieniu, zewsząd przytłoczony przebiegłością sił zła, pośród wielu niebezpieczeństw i trudności”.

„Patrząc na życie całej współczesnej ludzkości, a zwłaszcza chrześcijan, należy zauważyć, że nie mamy się czym chwalić. Duchowe rozluźnienie społeczeństwa sprzyja pokusom szatana. Człowiek traci wiarę, nadzieję i pewność w życiu” – podkreślili hierarchowie dodając, że „dostrzega się obojętność wobec własnej Cerkwi”, wiary i pobożności przodków.

W podobnym tonie wypowiada się o czasie pandemii również abp Jakub, ordynariusz prawosławnej diecezji białostocko-gdańskiej. W swoim orędziu zwraca uwagę na konieczność refleksji nad sensem życia. „Uświadomiliśmy sobie, jak to, do czego przywykliśmy, jest niestałe, jak w jeden dzień wszystko może się zmienić, jak łatwo można zmienić nasze zwyczaje i obyczaje” – podkreślił.

Według kalendarza juliańskiego Boże Narodzenie świętują też grekokatolicy, których skupiska są m.in. na Podkarpaciu. Główne uroczystości wiernych tego Kościoła odbyły się w archikatedrze pw. Jana Chrzciciela w Przemyślu. W regionie uroczystości odbyły się też w Komańczy, Sanoku, Mokrem, Ustrzykach Dolnych i Zyndranowej.

Jak zaznaczyli w liście pasterskim greckokatolicki metropolita przemysko-warszawski abp Eugeniusz Popowicz i inni hierarchowie tego Kościoła w Polsce, „odwieczny Bóg jest wcielony, przychodzi w ciele, aby zbawić wszystkich”. „Teraz, w styczniu 2021 roku, dla wszystkich, którzy od dziesięciu miesięcy żyją w strachu przed pandemią i często beznadziejnością, jawi się jako źródło pocieszenia; pocieszenia zdolnego ożywić nadzieję i chęć życia” – piszą greckokatoliccy biskupi. Nawiązując do narodzin Chrystusa, wszystkim wiernym życzyli „tego światła, zdolnego rozproszyć ciemność strachu”.

Życzenia z okazji świąt wystosowali do wiernych obrządków wschodnich m.in. prezydent RP Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki oraz przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

Dokładnych danych co do liczby prawosławnych w naszym kraju nie ma. W ostatnim spisie powszechnym przynależność do tego Kościoła zadeklarowało 156 tys. osób. Według hierarchów Cerkwi, dane te są jednak niemiarodajne. Oni liczbę wiernych szacują na 450-500 tys.

Grekokatolików, według danych ze spisu GUS, jest w Polsce ponad 33 tys. Staroobrzędowcy to jedna z najmniejszych w kraju grup religijnych, której liczebność szacowana jest na 1-2 tys. osób. Największe skupiska staroobrzędowców są na Suwalszczyźnie. (PAP)

Autorzy: Robert Fiłończuk, Alfred Kyc

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

four × four =