Zagranica[PILNE] Zwolennicy Trumpa wtargnęli do Kapitolu! [AKTUALIZACJE!]

Paweł Skutecki6 stycznia, 202111 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Posiedzenie Kongresu Stanów Zjednoczonych zostało przerwane, do środka Kapitolu wtargnęli sympatycy prezydenta Donalda Trumpa, którzy wcześniej otoczyli budynek. Po centrum Waszyngtonu niesie się głos syren.

Przed gmachem Kapitolu znajdują się tysiące sympatyków prezydenta USA, którzy uważają że wybory prezydenckie z 3 listopada 2020 roku zostały sfałszowana. Dochodzi do starć z policją, która używa gazu łzawiącego. Część demonstrantów wtargnęła do budynku Kapitolu.Kongres zebrał się w środę, aby zatwierdzić wyborczą wygraną Demokraty Joe Bidena.Burmistrz Waszyngtonu Muriel Bowser od godziny 18 czasu miejscowego w środę (od północy w Polsce) ogłosiła godzinę policyjną w mieście. Kapitol, w którym zebrały się obie izby Kongresu Stanów Zjednoczonych, otoczony jest przez sympatyków prezydenta USA Donalda Trumpa; tłum wokół budynku gęstnieje.

Posiedzenie Kongresu mające zatwierdzić głosowanie Kolegium Elektorów, w którym wygrał Joe Bidena zostało przerwane. Do środka Kapitolu wtargnęli sympatycy prezydenta Donalda Trumpa, którzy uważają, że wybory prezydenckie z 3 listopada 2020 roku zostały sfałszowane.
Prezydent USA Donalda Trump skrytykował w środę swojego zastępcę Mike Pence’a za „brak odwagi” i poprosił o wspieranie straży Kapitolu. Do gmachu wtargnęli jego sympatycy; dochdzi do starć ze służbami bezpieczeństwa.

„Mike Pence nie miał odwagi zrobić tego, co należało zrobić, aby chronić nasz kraj i naszą konstytucję, dając stanom szansę certyfikowania skorygowanego zestawu faktów, a nie tych fałszywych lub niedokładnych, o których poświadczenie poproszono je wcześniej. Stany Zjednoczone domagają się prawdy!” – napisał na Twitterze.”Proszę wspierajcie naszą straż Kapitolu oraz służby bezpieczeństwa. Oni naprawdę są po stronie naszego kraju. Zachowujcie spokój!” – dodał w drugim z tweetów Trump.Kongres przerwał obrady, wiceprezydent Pence, który przewodniczył posiedzeniu, został zaprowadzony w bezpieczne miejsce.–Demonstrujący zwolennicy prezydenta USA Donalda Trumpa wdarli się do sali obrad Izby Reprezentantów, w tym na mównicę, oraz do biura przewodniczącej tej izby Nancy Pelosi. Część z nich jest uzbrojona.

Kongresmenów poproszono o założenie masek gazowych i położenie się na podłodze. Zgodnie z doniesieniami pod Kapitol zmierza Gwardia Narodowa.
Jedna osoba na Kapitolu została postrzelona – informuje portal Fox News, powołując się na źródło w służbach bezpieczeństwa. Według telewizji CNN, powołującej się na dwa źródła, ranna jest kobieta, jej stan lekarze określają jako krytyczny.

Demonstranci wtargnęli do sali obrad Izby Reprezentantów i Senatu.Niedługo oświadczenie wygłosić ma prezydent elekt Joe Biden.Prezydent Donald Trump na Twitterze poprosił, by „wszyscy na Kapitolu zachowali spokój”.–Na prośbę burmistrz Waszyngtonu Muriel Bowser, z którą blisko współpracuję, wysyłam żołnierzy Gwardii Narodowej Wirginii oraz 200 policjantów stanowych, by pomóc w opanowaniu sytuacji w tym mieście – przekazał na Twitterze gubernator Wirginii Ralph Northam.–Na wniosek prezydenta USA Donalda Trumpa Gwardia Narodowa uda się na Kapitol – poinformowała w środę rzeczniczka Białego Domu. Wcześniej gubernator Wirginii poinformował o wysłaniu do stolicy oddziałów Gwardii Narodowej z tego stanu.

Część polityków z obu partii wzywa prezydenta, by zaapelował do protestujących o opuszczenie budynku Kapitolu.Stan kobiety postrzelonej w Kapitolu w klatkę piersiową jest krytyczny – podają amerykańskie media.–Z części budynku waszyngtońskiego Kapitolu zajmowanej przez Senat USA usunięto protestujących – informuje telewizja CNN powołując się na policję. Nie wiadomo jak wygląda sytuacja w części zajmowanej przez Izbę Reprezentantów; Zgromadzeni na zewnątrz protestujący wybijają szyby w budynku – donosi stacja.–

Atak na Kapitol nie będzie tolerowany, osobom w to zaangażowanym będą stawiane zarzuty; przemoc i niszczenie muszą się zakończyć – napisał na Twitterze wiceprezydent USA Donald Trump.

„Pokojowy protest jest prawem każdego Amerykanina, ale ten atak na Kapitol nie będzie tolerowany, a osobom w niego zaangażowanym będą stawiane zarzuty w najpełniejszym zakresie przewidzianym prawem” – oświadczył Pence.”Przemoc i zniszczenia, które mają miejsce na Kapitolu USA, muszą się zakończyć i to teraz. Każda osoba w to zaangażowana musi szanować funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa i niezwłocznie opuścić budynek” – dodał.”Ci, którzy szturmują Kapitol, muszą natychmiast przestać” – oznajmił natomiast senator Ted Cruz, który stoi na czele akcji sprzeciwu wobec certyfikowania wyników głosowania Kolegium Elektorów w Kongresie.–

Trwa bezprecedensowy atak na demokrację; to musi się skończyć – oświadczył w środę prezydent elekt Joe Biden. Sceny chaosu na Kapitolu nie odzwierdziedlają Ameryki i tym kim jesteśmy – dodał.

Wzywam Donalda Trumpa, by w telewizji zażądał zakończenia tego oblężęnia – oświadczył Biden. Mówił o „ciemnym momencie” demokracji.
W tej chwili nasza demokracja jest atakowana w sposób niemający precedensu – oświadczył w środę prezydent elekt Joe Biden. „Nigdy niczego takiego nie widziano we współczesnych czasach” – ocenił.

„Cytadela Wolności – Kapitol – jest atakowany. Jest to atak na przedstawicieli narodu, na policję Kapitolu, która przysięgała ich chronić oraz na urzędników, którzy pracują w sercu naszej republiki” – mówił Biden. „Jest to atak na najświętsze przedsięwzięcie amerykańskie, na wykonywanie woli narodu” – podkreślił. „To musi się skończyć” – dodał.Jak zauważył, sceny chaosu na Kapitolu nie odzwierciedlają Ameryki i tego, kim Amerykanie są. „Pokazują niewielką grupę ekstremistów. (…) Musi się to skończyć. Teraz” – oświadczył. Wezwał przy tym prezydenta Donalda Trumpa, by w telewizji zażądał zakończenia tego oblężenia.

Prezydent USA Donald Trump w środę w nagraniu wideo na Twitterze wezwał demonstrantów, z których część wtargnęła do gmachu Kapitolu, do pokojowego rozjejścia się do domów. Oświadczył jednocześnie, że „wybory nam skradziono”.

„Wiem, że jesteście zranieni. Mieliśmy wybory, które nam skradziono” – powiedział Trump.

„Musicie pójśc teraz do domu, musimy mieć pokój, musimy mieć prawo i porządek (…)” – dodał.

Powtórzył, że wybory „były sfałszowane”. „Kochamy was, jesteście wyjątkowi, (…) wiem co czujecie, rozejdźcie się w pokoju do domów” – zakończył.

(PAP)

 

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny. Redaktor naczelny portalu Nasza Polska.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

9 + nineteen =