LudzieSportRobert Lewandowski – 2020 rok należał w futbolu do niego

Karol Kwiatkowski26 grudnia, 202011 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Piłkarski 2020 rok bez wątpienia należał do Roberta Lewandowskiego. Wobec przełożenia z powodu pandemii mistrzostw Europy, kibice emocjonowali się rozgrywkami klubowymi, a w nich polski napastnik i jego Bayern Monachium nie mieli sobie równych.

32-letni piłkarz w poprzednim sezonie sięgnął z Bayernem po triumf w Lidze Mistrzów, niemieckiej ekstraklasie i Pucharze Niemiec, w każdych rozgrywkach będąc najlepszym strzelcem. W Bundeslidze zdobył 34 bramki, w LM – 15, zaś w Pucharze Niemiec sześć.

W sezonie 2020/2021 też imponuje skutecznością. Po 13 kolejkach niemieckiej ekstraklasy ma 17 goli i jest na czele klasyfikacji strzelców. W Champions League zdobył na razie trzy bramki.

Zwycięstwo w corocznej Ankiecie PAP na 10 najlepszych sportowców Europy mijających 12 miesięcy jest kolejnym z wielu wyróżnień, przyznanych Lewandowskiemu przez sportowy świat. Wcześniej triumfował m.in. w plebiscytach FIFA, UEFA, magazynu „FourFourTwo” czy brytyjskiego dziennika „The Guardian”.

Największym echem odbiła się oczywiście koronacja 17 grudnia na Piłkarza Roku FIFA. Wobec nieprzyznania z powodu pandemii bardzo prestiżowej „Złotej Piłki” za 2020, właśnie plebiscyt Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej, w którym głosują selekcjonerzy i kapitanowie drużyn narodowych, dziennikarze oraz internauci, stał się najważniejszym w mijającym roku.

„Robert jest wzorowym profesjonalistą. Cieszy się największym szacunkiem i wciąż czuje głód. Już widzi następny szczyt, kolejne wyzwanie, zawsze chce zdobywać tytuły i ustanawiać rekordy. To jeden z powodów, dla których sześć lat temu dołączył do naszego klubu. Trudno sobie wyobrazić Monachium bez Roberta” – przyznał dyrektor sportowy Bayernu Hasan Salihamidzic.

Lewandowski został pierwszym Polakiem, który otrzymał nagrodę FIFA dla Piłkarza Roku. W Monachium osobiście wręczył mu ją prezydent światowej federacji Gianni Infantino.

Kapitan reprezentacji Polski wyprzedził dwie sławy futbolu – Cristiano Ronaldo i Lionela Messiego. Argentyńczyk wygrał ten plebiscyt sześciokrotnie, a Portugalczyk – pięć razy.

„To zaszczyt zdobyć taką nagrodę, grając w jednej erze z Messim i Ronaldo. Porównania z nimi to już coś cudownego” – przyznał Lewandowski

Na początku października Polak został natomiast zwycięzcą plebiscytu na Piłkarza Roku UEFA za sezon 2019/20. W głosowaniu wzięło udział 80 trenerów drużyn, które rywalizowały w fazie grupowej Ligi Mistrzów (32) i Ligi Europy (48), a także 55 dziennikarzy z każdego z krajów członkowskich UEFA.

„Bardzo ciężko pracowaliśmy na ten sukces. Myślę, że przeszliśmy do historii nie tylko ze względu na triumf w finale, ale też z uwagi na to, iż wygraliśmy wszystkie mecze w LM w tym sezonie. Jestem dumny z tej drużyny. Z tego, jak graliśmy i jaki futbol pokazywaliśmy” – powiedział Lewandowski w sierpniu po wygranym 1:0 z Paris Saint-Germain finale Ligi Mistrzów w Lizbonie.

Wprawdzie w decydującym spotkaniu polski napastnik nie zdobył bramki, ale wcześniej miał duży udział w dotarciu Bawarczyków do finału.

Lewandowski, który w sierpniu 2019 przedłużył umowę z Bayernem z 2021 do 2023 roku, jest znany z bardzo zdrowego stylu życia i świetnej formy fizycznej. W niczym nie przeszkodziła mu kontuzja kości piszczelowej, właściwie pierwsza taka w karierze, jakiej doznał pod koniec lutego, co miało oznaczać miesięczną przerwę w występach.

W tym czasie z powodu koronawirusa wstrzymano niemal wszystkie rozgrywki piłkarskie na świecie, więc Polak nie stracił zbyt wielu meczów (tylko dwa w Bundeslidze).

Kariera urodzonego w Warszawie Lewandowskiego od początku układała się niemal wzorcowo – na boisku i poza nim. Król strzelców na trzecim poziomie rozgrywkowym w 2007 roku, rok później podobny tytuł na zapleczu ekstraklasy (oba w barwach Znicza Pruszków), a w 2010 roku – już jako piłkarz Lecha Poznań – król strzelców ekstraklasy.

W styczniu 2009 roku Lewandowski został uznany przez brytyjski „Times” jednym z 50 najbardziej obiecujących graczy świata poniżej 23 lat. Szybko udowodnił, że wybór był nieprzypadkowy, a z każdym kolejnym sezonem wspinał się w hierarchii najlepszych piłkarzy globu.

Napastnik, który w 2006 roku kosztował Znicz pięć tysięcy złotych (wcześniej grał w rezerwach Legii), w czerwcu 2010 roku przeszedł z Lecha do Borussii Dortmund za 4,5 mln euro. Wtedy wydawało się, że „Kolejorz” zrobił świetny interes, ale szybko okazało się, że jeszcze lepiej wyszli na tym Niemcy.

Z BVB wywalczył dwa razy mistrzostwo kraju, raz Puchar Niemiec, tytuł najlepszego strzelca Bundesligi (2014), a w maju 2013 roku wystąpił w finale Ligi Mistrzów (porażka 1:2 na Wembley z… Bayernem).

Latem 2014 roku, na zasadzie wolnego transferu, przeszedł do Bayernu, gdzie kontynuował kolekcjonowanie trofeów. Sześć razy mistrzostwo Niemiec, trzy razy Puchar Niemiec i kolejne cztery tytuły króla strzelców tamtejszej ekstraklasy (2016, 2018, 2019, 2020).

Ojciec Lewandowskiego był judoką, grał również w piłkę w Hutniku Warszawa. Mama była siatkarką w pierwszej lidze, w barwach AZS Warszawa.

Żona Anna, z którą ma dwie córeczki – trzyletnią Klarę i urodzoną w maju 2020 roku Laurę – z powodzeniem uprawiała karate, była reprezentantką Polski. Obecnie jest m.in. znaną trenerką fitness, specjalistką do spraw żywienia, promującą zdrowy i aktywny tryb życia.

W drużynie narodowej zadebiutował 10 września 2008 roku w wygranym 2:0 wyjazdowym spotkaniu eliminacji MŚ 2010 z San Marino. Jak w wielu innych inauguracyjnych występach, zdobył bramkę. Do tej pory koszulkę z orzełkiem założył 116 razy i strzelił 63 gole, co w obu przypadkach jest rekordem w historii reprezentacji Polski.

Od grudnia 2014 roku pełni funkcję kapitana biało-czerwonych.

Wśród jego licznych rekordów zwracają uwagę dwa – najszybszy hat-trick w reprezentacji Polski (w ciągu czterech minut w meczu eliminacji ME 2016 z Gruzją w Warszawie), a także pięć goli w ciągu dziewięciu minut w ligowym spotkaniu z Wolfsburgiem we wrześniu 2015 roku.

Nie da się jednak ukryć, że wielkie turnieje z reprezentacją narodową dotąd raczej mu nie służyły. Jedna bramka na Euro 2012, jedna również na Euro 2016 i żadnej w mistrzostwach świata 2018.

Z dorobkiem 71 goli zajmuje natomiast trzecie miejsce wśród najlepszych strzelców w historii Ligi Mistrzów.

Ponadto jest m.in. najlepszym zagranicznym strzelcem w historii Bayernu. Zajął czwarte miejsce w plebiscycie Złota Piłka FIFA za 2015 rok, gdy był to jeszcze wspólny plebiscyt z magazynem „France Football”.

Przez lata jednym z jego menedżerów był Cezary Kucharski, z którym obecnie toczy spór sądowy. Od 2018 roku o jego interesy dba m.in. słynny w środowisku Izraelczyk Pini Zahavi.

Duże pieniądze przynosi Lewandowskiemu nie tylko gra w piłkę, ale również rozważne inwestowanie poza boiskiem. Piłkarz promuje produkty wielkich firm – pojawiał się w reklamach m.in. napojów gazowanych, maszynek do golenia, telefonów komórkowych, obuwia sportowego, telewizorów czy garniturów.

Lewandowski jest też coraz prężniejszym biznesmenem. Działa m.in. na rynku nieruchomości, inwestuje w start-upy, dom mediowy.

Od lat udziela się również charytatywnie i wspiera różne inicjatywy społeczne. W 2014 roku został Ambasadorem Dobrej Woli UNICEF. (PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

three + one =