PolskaZagranicaDworczyk: Akcja w Dover dowodem sprawności państwa polskiego

Paweł Skutecki26 grudnia, 20206 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Był to dowód sprawności państwa polskiego. My po prostu nie chcemy zostawić żadnego polskiego obywatela bez pomocy – niezależnie od tego, w jakim miejscu w Europie czy na świecie się znajduje – mówił szef KPRM Michał Dworczyk o akcji testowania kierowców w Dover.

Dworczyk mówił w sobotę w TVP Info o zaangażowaniu polskich lekarzy, którzy testowali kierowców w Anglii. „W ciągu sześciu godzin od decyzji premiera Mateusza Morawieckiego wystartował samolot, na pokładzie którego było szesnaście zespołów wymazowych, ponad 30 osób, które następnie przez kilkanaście godzin rozładowały ten największy zator w Dover” – przypomniał.

Poinformował też, że rozmawiał z lekarzami i ratownikami medycznymi, którzy wykonywali testy. „Niezwykłe zaskoczenie dla kierowców, nie tylko polskich, ale i Bułgarów, Hiszpanów, Włochów, Łotyszy, Litwinów. Byli zdziwieni, że polscy lekarze nagle pomagają im wyjść z tej bardzo trudnej sytuacji, w której tkwili od kilku dni” – przekazał.

Jak dodał, były w stronę lekarzy kierowane podziękowania i ciepłe słowa. „My oczywiście dziękowaliśmy już tym wspaniałym ludziom. Jeszcze na pewno pan premier osobiście będzie przesyłał podziękowania” – powiedział.

„To przedsięwzięcie – w moim przekonaniu – dało dowód dwóm rzeczom: po pierwsze – był to kolejny dowód, że personel medyczny potrafi z poświęceniem, bo przecież to była Wigilia, to wszystko trwało kilka godzin do momentu wylotu, więc z wielkim poświęceniem pełnić służbę na rzecz innych, a po drugie: to był też taki dowód sprawności państwa polskiego – my po prostu nie chcemy zostawić żadnego polskiego obywatela bez pomocy, niezależnie od tego, w jakim miejscu w Europie czy na świecie się znajduje” – mówił szef KPRM.

Brytyjski minister transportu Grant Shapps poinformował w piątek wieczorem, że ponad 4 500 ciężarówek przeprawionych zostało do Francji od czasu, gdy w środę otworzyła ona znów swoje granice. Poinformował też, że jak dotychczas przeprowadzono ponad 10 tys. testów, z czego tylko u 24 osób potwierdzono koronawirusa. Największą grupę wśród oczekujących na wyjazd stanowią Polacy.

Zator przy przeprawie przez kanał La Manche to efekt niedzielnej decyzji Francji, która z powodu rozprzestrzeniającej się w Anglii nowej odmiany koronawirusa zamknęła na 48 godzin granicę dla przyjazdów z Wielkiej Brytanii, przy czym nie dotyczyło to tylko ruchu pasażerskiego, ale także transportu towarów. W środę granica została otwarta, ale tylko dla osób z negatywnym wynikiem testu na obecność koronawirusa.

W piątek wieczorem grupa polskich żołnierzy, w tym członków Wojsk Obrony Terytorialnej, rozpoczęła przeprowadzenie testów na obecność koronawirusa u kierowców ciężarówek, którzy czekają na wyjazd z Wielkiej Brytanii do Francji.

Do Wielkiej Brytanii przyleciało 20 żołnierzy z 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej oraz kilkunastu żołnierzy z Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Polacy wspierają brytyjskich lekarzy oraz żołnierzy w dwóch spośród trzech miejsc, w których wykonywane są testy – w przy wjeździe do portu w Dover oraz na prowadzącej do tego miasta autostradzie M20.

Wcześniej, w nocy z czwartku na piątek w Dover testy u kierowców przeprowadzało 36 lekarzy, diagnostów, pielęgniarek i ratowników medycznych z CSK MSWiA, Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, WOPR oraz innych służb. Wykonali oni 1 260 testów. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny. Redaktor naczelny portalu Nasza Polska.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

6 + fourteen =