PolskaTylko 20 proc. pracowników służby zdrowia zgłosiło się na szczepienia

Karol Kwiatkowski22 grudnia, 202015 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz mówił w rozmowie z Radiem Plus ilu, z około miliona pracowników służby zdrowia, zapisało się na szczepienia: „na ten moment jest ponad 200 tysięcy zgłoszonych osób”, czyli tylko ponad 20 proc.

Rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz zapytany ilu, z około miliona pracowników służby zdrowia, zapisało się na szczepienia, rzecznik resortu zdrowia powiedział, że „na ten moment jest ponad 200 tysięcy zgłoszonych osób”. – Przyjmujemy, że duże szpitale czekają aż zbierze się cały personel. Szpital nie wysyła zgłoszeń partiami, czeka aż przejdą wszystkie dyżury. Mamy jeszcze tydzień – zaznaczy. – Podobnie jak mieliśmy ze zgłaszaniem punktów szczepień, do przedostatniego dnia tych punktów nie było aż tak wiele. W Polsce jest taka praktyka, że na ostatnią chwilę zgłasza się najwięcej osób. Czekamy ze spokojem (…) Szczepienia na COVID są i będą dobrowolne. Nie narzucamy żadnych ograniczeń w pracy jeżeli ktoś się nie zaszczepi – dodał Andrusiewicz.

Rzecznik mówił również o drastycznym wzroście śmiertelności w Polsce. Jak podkreślił, powstanie szczegółowy raport na ten temat. – Na ukończeniu są już analizy prowadzone przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, razem z naszym departamentem analiz i GUS-em – zapowiedział.

– Takie opracowanie wkrótce będzie dostępne. Z jednej strony to na pewno COVID-19 bezpośrednio, po drugie lęk pacjentów przed służbą zdrowia i jej częściowe zamknięcie – dodał. – Lęk miał istotny wpływ na stawiennictwo u lekarzy. Teraz staramy się zmniejszać liczbę łóżek dla pacjentów covidowych, żeby odmrażać służbę zdrowia – podkreślił.

Główny Urząd Statystyczny w połowie grudnia na podstawie danych z urzędów stanu cywilnego podał, że od 2 do 29 listopada zmarło prawie 60 tys. osób, czyli dwa razy tyle co w podobnym okresie przed rokiem.

Rzecznik pytany o przyczyny wzrostu śmiertelności wśród Polaków stwierdził, że „covid wyjaśnia wszystko”, zarówno jeśli chodzi o bezpośrednie przyczyny zgonów, jak i pośrednie. Uściślił, że w sytuacji pandemii pacjentom towarzyszy lęk, co ogranicza ich diagnostykę i wizyty w placówkach medycznych.

Przypomniał, że na ukończeniu są analizy przyczyn zgonów, prowadzone wspólnie przez jeden z departamentów Ministerstwa Zdrowia, Główny Urząd Statystyczny i Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny.

„Porównywane są zgony z ostatniego czasu, chociażby z bazą PESEL oraz danymi z GUS z zakresu chorób, które towarzyszyły zmarłemu pacjentowi” – powiedział.

Zapewnił, że takie opracowanie ma być dostępne na przełomie 2020/2021 roku.(PAP) (KKK)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Jeden Komentarz

  • Stanisław

    22 grudnia, 2020 at 5:33 pm

    Skuteczność szczepień grypy w artykule dzisiejszym to 40% do dzisiaj to był sukces, ludzie szli i chorowali, dzisiaj pewność korona to powyżej 90 i jeszcze nikt tego nie potwierdził bo to nie możliwe, zapraszjcie kłamstwem na szczepienia, ciągle uważam że ludzie są mądrzejsi od ekspertów i pożal boże polityków.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

5 + eleven =