PolskaPolicja: działania funkcjonariusza względem posłanki Nowackiej są wciąż wyjaśniane

Karol Kwiatkowski29 listopada, 20205 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Działania policji względem posłanki Barbary Nowackiej w czasie sobotniego protestu Strajku Kobiet są wciąż wyjaśniane, analizie poddawane są m.in. nagrania z kamerek nasobnych funkcjonariuszy, biorących udział w akcji – powiedział w niedzielę rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak.

Rzecznik zapowiedział, że na Twitterze Policji będą opublikowane nagrania, jakimi służba dysponuje, dotyczących wydarzeń z sobotnich wydarzeń podczas protestów Strajku Kobiet w Warszawie. W czasie tych protestów jeden z policjantów użył gazu łzawiącego, trafiając w twarz posłanki KO Barbary Nowackiej.

Wśród nagrań jest film z tzw. kamery nasobnej, które noszą na mundurach funkcjonariusze, biorący udział w akcji.

Film na profilu stołecznej policji jest opatrzony komentarzem: „Nagranie wyraźnie pokazuje, że jedna osoba lekceważy komunikaty nadawane przez urządzenia nagłaśniające i wezwania policjantów. To kobieta, która podchodzi do policyjnego szyku i będąc tuż przy funkcjonariuszach przepycha tarczę i wyciąga rękę przed samą twarz jednego z nich”.

Rzecznik dodał, że na tych nagraniach – które rejestrują także dźwięk – nie ma nic o tym, że policjant ma do czynienia z posłem.

„Jeśli ktoś liczył się z tym, że w tej chwili zakończymy czynności ze strony wydziału kontroli, to tak nie będzie” – powiedział Marczak. „Kluczowe dla całej sprawy są nagrania z kamerek nasobnych”. Według rzecznika takie nagrania są „ostatnią linią obrony dla policjantów”.

„Nie będziemy podejmować decyzji w oparciu tylko i wyłącznie o kilka zdjęć, czy filmów” – stwierdził Marczak. Zdaniem rzecznika to powód, dlaczego działania wyjaśniające nie zostaną zakończone w niedzielę. W ramach czynności policjanci będą chcieli porozmawiać z posłanką Nowacką.

Zdaniem rzecznika, policja w Warszawie podczas Strajku Kobiet zachowała się „adekwatnie”.

Marczak poprosił o wysyłanie do prokuratury nagrań, dokumentujących łamanie prawa przez jakąkolwiek stronę sobotnich protestów.

W sobotę wieczorem trwały manifestacje „Strajku kobiet”, które w całym kraju zorganizowano przy okazji świętowania 102. rocznicy uzyskania przez kobiety praw wyborczych. Największa demonstracja odbyła się w Warszawie. Sobotni protest odbywał się pod hasłem „Warszawa Niepodległa – W imię matki, córki, siostry”.

Na Twitterze pojawiło się wiele wpisów dokumentujących Strajk Kobiet w Warszawie. Wśród nich znalazły się zdjęcia posłanki KO Barbary Nowackiej, która została spryskana gazem pieprzowym po oczach w czasie akcji blokowania Trasy Łazienkowskiej. Rzecznik KSP powiedział PAP, że na miejsce zostali skierowani funkcjonariusze z wydziału kontroli. Nadkom. Marczak podkreślał jednocześnie, że policjanci informowali osoby zgromadzone na Trasie Łazienkowskiej o czynnościach, które zamierzają podjąć i apelowali o zejście z jezdni „także do posłów i senatorów”. (PAP)

 

 

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

3 × 1 =