PolskaDziałaczki Strajku kobiet rezygnują z funkcji

Magdalena Targańska Magdalena Targańska10 listopada, 20205 min

Administratorki facebookowej grupy Strajku Kobiet w Olsztynie zrezygnowały ze swojej funkcji. W oświadczeniu napisały, że nie odpowiada im radykalizowanie form protestów, ataki na policję i kościoły. Mimo to protesty Strajku Kobiet w Olsztynie nadal mają być organizowane.

Działaczki Strajku Kobiet w Olsztynie zamieściły w internecie oświadczenie do innych działaczek i sympatyków Strajku w poniedziałek wieczorem, po proteście ulicznym w Olsztynie.

„Nie odpowiada nam radykalizm i wydarzenia, które nawiązują do praktyk ruchów narodowych (np. race na protestach); ataki na policję w Olsztynie, która naszym zdaniem dotychczas zachowywała się bezstronnie; zdarzające się ataki na budynki sakralne; brak odpowiedzialności za udział młodzieży niepełnoletniej w protestach). Nie odpowiada nam język i forma w ogłoszonych na konferencji prasowej, a z nami niekonsultowanych, tzw. 13 postulatach, jest ich też zbyt wiele i trudno je będzie zrealizować” – napisało pięć koordynatorek grupy w mediach społecznościowych: Iwona Jopek, Teresa Astramowicz–Leyk, Iza Żukowska, Renata Piekarczyk, Anita Osowska.

Koordynatorki przyznały: „pomimo próśb nie możemy uzyskać bezpośredniego kontaktu z Martą Lempart”.

„Nie możemy porozmawiać o dalszym kierunku rozwoju ruchu, atakach na nas przedstawicielek partii, która powinna bronić praw kobiet oraz środowisk związanych z tą partią” – napisały autorki oświadczenia, nie podając nazwy tej partii. Dodały też, że „w sposób agresywny i wulgarny” zostały zaatakowane przez inne działaczki Strajku.

Podpisana pod oświadczeniem Teresa Astramowicz-Leyk odmówiła PAP rozmowy na temat sytuacji w Strajku Kobiet w Olsztynie. „Wszystko, co miałyśmy do powiedzenia, jest w oświadczeniu. To wewnętrzna sprawa Strajku, organizacja protestów ulicznych nie jest zagrożona” – powiedziała PAP Astramowicz-Leyk.

Administratorki grupy Strajku Kobiet w Olsztynie, która liczy ponad 7,5 tys. osób poinformowały, że jeśli Zarząd Fundacji Ogólnopolskiego Strajku Kobiet nie wyznaczy nowych administratorek, grupa zostanie zlikwidowana 15 listopada o godz. 20.

Posłanka Lewicy Monika Falej, która w minionym tygodniu organizowała pobyt Marty Lempart w regionie (była w Ostródzie, Iławie i Elblągu – PAP) powiedziała PAP, że zgłosiły się już nowe osoby do administrowania grupą. „Trudno wymagać, by Marta Lempart rozwiązywała wewnętrzne lokalne spory czy nieporozumienia. Mam nadzieję, że administratorki przekażą grupę innym, chętnym osobom i jej nie skasują” – powiedziała PAP Falej dodając, że w jej ocenie organizowanie w Olsztynie kolejnych protestów nie jest zagrożone.

„Młode dziewczyny kipią energią, trzeba im umożliwić działanie” – dodała Falej.

W Olsztynie protesty Strajku Kobiet odbywają się co kilka dni. Najliczniejszy protest zgromadził kilkanaście tysięcy osób. Ostatni odbył się w poniedziałek.

„W trakcie wieczornego nielegalnego zgromadzenia na terenie Olsztyna, policjanci interweniowali wobec około 30 jego uczestników. Funkcjonariusze wielokrotnie informowali zgromadzonych, że ich działanie jest niezgodne z obowiązującymi przepisami, stanowi zagrożenie ze względu na stan epidemii i wzywali do rozejścia się. Policjanci w trakcie prowadzonych czynności wobec 11 osób sporządzili wnioski o ukaranie do sądu za udział w nielegalnym zgromadzeniu. Jedna osoba została ukarana mandatem za niestosowanie się do obowiązku zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej” – podsumował poniedziałkowy protest oficer prasowy policji w Olsztynie Andrzej Jurkun.

(PAP)

 

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Magdalena Targańska

Zobacz także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

19 − seventeen =

Nasza Polska, 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone