PolskaZagranicaPracują dla rządu, protestowali przeciwko rządowi. Stracą pracę w Tel Awiwie

Paweł Skutecki Paweł Skutecki29 października, 20203 min

Ambasador RP w Izraelu Marek Magierowski poinformował w czwartek, że zaproponował odejście z pracy dwojgu pracownikom Instytuty Polskiego w Tel Awiwie, którzy uczestniczyli w środowym proteście przed polską ambasadą, prezentując transparent z wulgarnym słowami pod adresem PiS.

„Przez ponad dwa lata byłem ślepy na ideologiczne czy partyjne preferencje pracowników Ambasady RP oraz Instytutu Polskiego w Tel Awiwie” – zapewnia dyplomata w umieszczonym na Twitterze oświadczeniu. Dodaje, że współpracowników oceniał zawsze pod kątem pracowitości i kreatywności, dzięki czemu udało się stworzyć zespół, który mimo różnic opinii wspólnie realizował interesy Polski i promował jej dobry wizerunek w Izraelu.

„Niestety, w ubiegłą środę doszło do naruszenia tej niepisanej umowy. Do wieczornej manifestacji pod budynkiem Ambasady RP w Tel Awiwie – krótkiej i przebiegającej pokojowo – przyłączyło się dwoje pracowników Instytutu Polskiego w Tel Awiwie” – pisze Magierowski. Ambasador relacjonuje, że pracownicy Instytutu pozowali do zdjęć, trzymając transparent z wulgarnymi słowami pod adresem PiS.

Dyplomata ocenia, że pracownicy przekroczyli granice, których nie powinni przekraczać pracownicy polskiego MSZ niezależnie od tego, jaka partia czy koalicja sprawuje rządy. Jak tłumaczy Magierowski Instytut Polski podlega bezpośrednio Ministerstwu Spraw Zagranicznych i ma status placówki dyplomatycznej.

„Nie wyobrażam sobie, by pracownicy placówek dyplomatycznych innych krajów w Izraelu, czy gdziekolwiek indziej, wyrażali w podobny sposób swoją dezaprobatę wobec obecnych władz swoich państw” – pisze dalej ambasador.

Magierowski wyjaśnia następnie, że wraz z szefową Instytutu Polskiego zaprosił na rozmowę uczestniczących w proteście pracowników i zaproponował im rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron, jako „honorowe wyjście z sytuacji”. Zapowiedział jednak, że w wypadku odmowy MSZ rozpocznie postępowanie zmierzające do dyscyplinarnego rozwiązania stosunku pracy zgodnie z odpowiednimi przepisami prawa.

„Opisany incydent niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny, dlatego też powyższe oświadczenie ma charakter bardziej osobisty niż urzędowy. Nie mogło być inaczej” – kończy swoje oświadczenie Magierowski.(PAP)

 

 

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Paweł Skutecki

Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny. Redaktor naczelny portalu Nasza Polska.

Zobacz także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

eleven − seven =

Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie tutaj.

Napisz list: redakcja@naszapolska.pl