PolskaJak Szumowski respiratory kupował. Ponad 15 milionów euro wyparowało

Paweł Skutecki28 października, 20206 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Za niedostarczone zgodnie z umową z resortem zdrowia z kwietnia respiratory spółka E&K do końca października ma zwrócić jeszcze 15,5 mln euro – powiedziała w środę w Sejmie wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko.

Wiceminister odpowiadała na pytanie poselskie Michała Szczerby i Dariusza Jońskiego (KO) o nierozliczenie umowy z kwietnia 2020 r. na zakup respiratorów oraz o brak celowości, gospodarności i transparentności przy dokonywaniu zakupów związanych z COVID-19. Według nich do tej pory nie dostarczono 1041 respiratorów, a handlarz bronią, który miał je dostarczyć, do tej pory nie zwrócił za nie pieniędzy.

Wiceminister wyjaśniła, że od początku pandemii resort analizował i przygotowywał zakup dodatkowego sprzętu dla szpitali, które będą leczyły chorych wymagających specjalistycznej opieki.

Szczurek-Żelazko podała, że w pierwszych tygodniach pandemii – 14 kwietnia – minister zdrowia podpisał umowę ramową z firmą E&K sp. z o.o. i zamówił u niej 1241 respiratorów.

Podała, że dostawa miała mieć kilka etapów, a jej ogólna wartość 44 mln 427 tys. euro.

Wyjaśniła, że wówczas zamówiono cztery rodzaje respiratorów – pierwszy rodzaj – 200 sztuk z dostawami 25 szt. w kwietniu, 50 w maju, i 125 szt. w czerwcu. Cena za jeden respirator wynosiła 9 tys. euro. Za te urządzenia dokonano przedpłaty w 100 proc. – zaznaczyła.

Kolejny rodzaj respiratorów zamówiony został w liczbie 196 szt. i miał być dostarczony również etapami – 46 w maju i 150 w czerwcu, a cena łączna wynosiła 8 mln 761 tys. euro – 44,7 tys. zł za sztukę – wyliczała w Sejmie wiceminister. Za tę część zamówienia przedpłacono 65 proc., a 35 proc. miało trafić do firmy po dostawie.

Trzecia i czwarta transza respiratorów – 200 szt. i 645 szt. – miały być przekazane do końca kwietnia i do końca czerwca. One również były przedpłacone – zaznaczyła

Spółka nie wywiązała się z terminów dostaw i Skarb Państwa odstąpił od umowy po dostarczeniu 200 sztuk – 50 szt. za 45 tys. euro jedna sztuka i 150 szt., po 44,5 tys. euro za sztukę.

Wartość dostarczonych respiratorów to 8 mln 950 tys. euro. Dlatego spółka została wezwana do zwrotu 26 mln 348 tys. euro. Ministerstwo wezwało ją do zwrotu kwot z odsetkami i naliczono kary umowne przewidziane w umowie – 3 mln 641 tys. euro – podała Szczurek-Żelazko.

Zaznaczyła, że w maju 2020 r. firma zwróciła 14 mln 231 tys. euro, a do zwrotu pozostało 11 mln 921 tys. euro plus kary umowne (3 mln 641 tys. euro) – łącznie 15 mln 562 tys. euro.

Zgodnie z pismem przekazanym przez firmę do resortu zdrowia 14 sierpnia zobowiązała się ona do zwrotu pozostałych zaliczek do 30 października

Podkreśliła, że respiratory dostarczone przez firmę i kupione i dostarczone w ramach umów z innymi firmami trafiły do Agencji Rezerw Materiałowych i są wydawane na bieżąco podmiotom leczniczym – szpitalom w zależności od zgłaszanego zapotrzebowania.

Mówiła, że analizy zapotrzebowania prowadzone są każdego dnia na poziomie województw i rozszerzana jest w zależności od rosnących potrzeb baza łóżek szpitalnych przeznaczonych dla chorych na COVID-19, również tych wyposażonych w respiratory.

Wiceminister podkreśliła, że część z nich jest nadal dostępna dla pacjentów chorych na inne schorzenia, a resort analizuje potrzeby i zgłoszenia – także ze strony posłów – o zapotrzebowaniu na takie urządzenia.(PAP)

Autor: Aleksander Główczewski

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

siedemnaście − jedenaście =