PolskaWe wrześniu ministerstwo zdrowia kupiło 500 tys. testów antygenowych za 62 mln. zł.

Karol Kwiatkowski16 października, 20204 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

We wrześniu na izbach przyjęć i SOR-ach wykorzystano 4,2 tys. testów antygenowych. W sumie Ministerstwo Zdrowia kupiło 500 tys. sztuk takich testów za 62 mln zł – wynika z danych przekazanych PAP przez resort zdrowia.

Na początku pandemii koronawirusa resort zdrowia kupił 500 tys. sztuk testów antygenowych w kierunku SARS-CoV-2. Trafiły one do Polski między kwietniem a wrześniem tego roku. Koszt ich zakupu – jak podało MZ – to 14,8 mln dolarów, czyli 62 mln zł.

We wrześniu testy antygenowe zostały przekazane do wszystkich SOR-ów oraz izb przyjęć, które przyjmują najwięcej pacjentów. Resort zdrowia poinformował PAP, że w minionym miesiącu wykorzystano 4207 takich testów.

 

Ministerstwo pytane przez PAP o wiarygodność testów, oceniło, że „wynik dodatni testu antygenowego wskazuje z wysokim prawdopodobieństwem na zakażenie SARS-CoV-2”.

 

„Należy jednak pamiętać o tym, że test antygenowy należy traktować jako przeglądowy i w każdym przypadku uzyskany pozytywny wynik należy potwierdzić metodą PCR” – zaznaczył resort.

 

MZ podaje, że czułość testów to od 57 proc. wzwyż. Czułość wzrasta wraz z większą wiremią, czyli ilością wirusa we krwi pacjenta.

 

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska w minionym tygodniu w rozmowie z PAP informował, że testy służą przede wszystkim do badania pacjentów objawowych. „Jeśli to robimy przesiewowo u każdego pacjenta, to te testy nie sprawdzą się. Po prostu ilość wirusa, która jest badana jest tak mała, że u bezobjawowego pacjenta najczęściej nie jest on testem antygenowym wyłapywany” – zaznaczył.

 

Przypomniał, że zaleca się, aby pacjent mający objawy i dodatni wynik testu antygenowego miał jeszcze potwierdzane badanie testem genetycznym (techniką PCR). „Na pewno dodatni wynik otrzymany z testu antygenowego daje nam sygnał, że trzeba pacjenta przewieźć do szpitala z oddziałem zakaźnym” – powiedział Kraska.

 

Wymaz do przeprowadzenia szybkiego testu antygenowego pobiera się z nosogardzieli. Badanie wykrywa białka wirusa, które stymulują organizm do wytwarzania przeciwciał przeciwko wirusowi. Nie wymaga ono wysokospecjalistycznej aparatury. Jest to szybki test, który daje wynik od kilkunastu do kilkudziesięciu minut.(PAP)

 

 

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

9 + 15 =