PolskaWe wrześniu ministerstwo zdrowia kupiło 500 tys. testów antygenowych za 62 mln. zł.

Karol Kwiatkowski Karol Kwiatkowski16 października, 20204 min

We wrześniu na izbach przyjęć i SOR-ach wykorzystano 4,2 tys. testów antygenowych. W sumie Ministerstwo Zdrowia kupiło 500 tys. sztuk takich testów za 62 mln zł – wynika z danych przekazanych PAP przez resort zdrowia.

Na początku pandemii koronawirusa resort zdrowia kupił 500 tys. sztuk testów antygenowych w kierunku SARS-CoV-2. Trafiły one do Polski między kwietniem a wrześniem tego roku. Koszt ich zakupu – jak podało MZ – to 14,8 mln dolarów, czyli 62 mln zł.

We wrześniu testy antygenowe zostały przekazane do wszystkich SOR-ów oraz izb przyjęć, które przyjmują najwięcej pacjentów. Resort zdrowia poinformował PAP, że w minionym miesiącu wykorzystano 4207 takich testów.

 

Ministerstwo pytane przez PAP o wiarygodność testów, oceniło, że „wynik dodatni testu antygenowego wskazuje z wysokim prawdopodobieństwem na zakażenie SARS-CoV-2”.

 

„Należy jednak pamiętać o tym, że test antygenowy należy traktować jako przeglądowy i w każdym przypadku uzyskany pozytywny wynik należy potwierdzić metodą PCR” – zaznaczył resort.

 

MZ podaje, że czułość testów to od 57 proc. wzwyż. Czułość wzrasta wraz z większą wiremią, czyli ilością wirusa we krwi pacjenta.

 

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska w minionym tygodniu w rozmowie z PAP informował, że testy służą przede wszystkim do badania pacjentów objawowych. „Jeśli to robimy przesiewowo u każdego pacjenta, to te testy nie sprawdzą się. Po prostu ilość wirusa, która jest badana jest tak mała, że u bezobjawowego pacjenta najczęściej nie jest on testem antygenowym wyłapywany” – zaznaczył.

 

Przypomniał, że zaleca się, aby pacjent mający objawy i dodatni wynik testu antygenowego miał jeszcze potwierdzane badanie testem genetycznym (techniką PCR). „Na pewno dodatni wynik otrzymany z testu antygenowego daje nam sygnał, że trzeba pacjenta przewieźć do szpitala z oddziałem zakaźnym” – powiedział Kraska.

 

Wymaz do przeprowadzenia szybkiego testu antygenowego pobiera się z nosogardzieli. Badanie wykrywa białka wirusa, które stymulują organizm do wytwarzania przeciwciał przeciwko wirusowi. Nie wymaga ono wysokospecjalistycznej aparatury. Jest to szybki test, który daje wynik od kilkunastu do kilkudziesięciu minut.(PAP)

 

 

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zobacz także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

15 + four =

Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie tutaj.

Napisz list: redakcja@naszapolska.pl