Pełnomocnik Olgierda Geblewicza, marszałka województwa zachodniopomorskiego z Platformy Obywatelskiej, porównała dewastację kościoła w Szczecinie przez środowiska LGBT do malowania znaku Polski Walczącej na murach w okresie okupacji – donosi poniedziałkowa „Gazeta Polska Codziennie”.
Gazeta poinformowała o dewastacji w parafii pw. św. Krzyża w Szczecinie, do której doszło w nocy z czwartku na piątek. „Aktywiści homoseksualni namalowali na murze kościoła napis: +Macie krew na rękach+, a także oblali mur farbami w sześciu kolorach tęczy – ideologii LGBT. Na szybach gabloty z ogłoszeniami parafialnymi namalowali niebieską tarczę +Soli LGBT+, co znaczy z łaciny +Tylko LGBT+” – czytamy.
Według „GPC”, „akt wandalizmu spodobał się szczecińskiej radnej Dominice Jackowskiej z Koalicji Obywatelskiej”, która na swoim profilu na Facebooku napisała: „Tam gdzie nierówność jest prawem, opór jest obowiązkiem”.
„Także do działalności ruchu oporu, tyle że z okresu okupacji hitlerowskiej, porównała dewastację kościoła w Szczecinie skrajnie lewicowa działaczka Bogna Czałczyńska. Zachowanie działaczy LGBT skojarzyło się Czałczyńskiej z malowaniem na murach znaku Polski Walczącej” – napisano.
Gazeta dodała, że Bogna Czałczyńska „jest zawodową aktywistką LGBT utrzymywaną z pieniędzy podatników”. „Marszałek Olgierd Geblewicz zatrudnił ją na stanowisku pełnomocnika ds. kobiet i równego traktowania. Dostaje za to 5 tys. zł. Regularnie organizuje antykościelne manifestacje i pikiety” – informuje „Gazeta Polska Codziennie”. (PAP)