MZ: pracujemy nad systemem odpowiedzialności za błędy medyczne; powstanie niebawem

Karol Kwiatkowski12 października, 202016 min

Pracujemy nad systemem odpowiedzialności za błędy medyczne. Konsultujemy go ze środowiskiem lekarzy i z Ministerstwem Sprawiedliwości, które odpowiada za zmiany w tym zakresie – powiedział w poniedziałek rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Zapewnił, że „taki system nie tylko dla młodych medyków, ale dla wszystkich lekarzy powstanie w niedługim czasie”.

Rzecznik MZ był pytany na antenie Polsat News o skalę zakażeń w Polsce i prognozy związane z epidemią na najbliższy czas. Przyznał, że „w pewnym momencie w minionym tygodniu skala wzrostu na granicy tysiąca i powyżej zakażeń w ciągu doby była zaskakująca, biorąc pod uwagę fakt, że w Polsce Ministerstwo Zdrowia korzysta na co dzień z czterech modeli prognostycznych różnych instytucji badawczych i analizuje prognozy z każdego z tych modeli”. „Żadna z tych prognoz nie przewidywała dobowego skoku zakażeń o ponad tysiąc” – podkreślił Andrusiewicz.

Powiedział, że krzywa przebiega mniej więcej tak, jak została zaprojektowana przez prognostyków, ale jak stwierdził – „dobowa skala na poziomie tysiąca zaskoczyła myślę wszystkich”.

Zwrócił uwagę, że podobne instrumenty badawcze mają wszystkie państwa świata. „Korzystają z dwóch, trzech lub czterech modeli prognostycznych. My korzystamy z tej maksymalnej liczby czterech modeli różnych instytutów badawczych i każdy na co dzień analizujemy” – oświadczył Andrusiewicz.

Wspomniał, że jeszcze w wakacje Uniwersytet w Waszyngtonie prognozował zupełnie inny przebieg epidemii, WHO również. „To pokazuje, jak ten wirus jest nieprzewidywalny. Nie da się go ująć w szablony matematyczne, ponieważ jeden niuans, jedna sytuacja potrafi zmienić skalę wzrostu” – powiedział rzeczni MZ.

Zwrócił uwagę, że ostatniej doby we Francji zdiagnozowano 27 tys. zakażeń, zaś na Słowacji, gdzie populacja liczy ok. 5 mln osób, a w Czechach 10 mln osób zdiagnozowano ponad 3 tys. zakażeń i ponad 2 tys. zakażeń. „Mają podobne wyniki i też analizują sytuację przygotowując się do tego, co może nastąpić. Koronawirus i przebieg tej epidemii nie do końca jest poznany” – powiedział Andrusiewicz.

Pytany o przygotowanie całego systemu opieki zdrowotnej powiedział, że nawet w najlepszym systemie trzeba się liczyć z błędem człowieka, co może nieść poważne konsekwencje dla ludzkiego zdrowia, a nawet życia.

Zaznaczył, że w strategii na jesień przygotowano system koordynacji. „Zdecydowaliśmy zasilić Wojewódzki Sztab przy wojewodzie w każdym województwie Dyrektorem Narodowego Oddziału Funduszu Zdrowia, przedstawicielem Szpitala Koordynującego. To telefon do sztabu ma zadecydować, gdzie będzie wieziony pacjent” – wyjaśnił Andrusiewicz.

Pytany o braki kadrowe w szpitalach rzecznik ministerstwa zdrowia powiedział, że „rezydenci po czwartym roku specjalizacji anestezjologicznej, która trwa sześć lat – i z półrocznym doświadczeniem w opiece na oddziale intensywnej terapii, będą samodzielnymi pracownikami.

Podkreślił, że każdy podejmuje odpowiedzialność wykonując zawód medyka. „Niestety – jak przyznał – ten wiąże się z bardzo dużą odpowiedzialnością”. „To, co my ze swojej strony robimy, to pracujemy nad systemem odpowiedzialności za błędy medyczne. Konsultujemy go z jednej strony ze środowiskiem lekarzy, którzy są zainteresowani wprowadzeniem tego systemu, z drugiej strony z Ministerstwem Sprawiedliwości, które odpowiada za zmiany w tym zakresie. Taki system nie tylko dla młodych medyków, ale dla wszystkich lekarzy powstanie w niedługim czasie” – oświadczył Andrusiewicz. (PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

One comment

  • jakub

    12 października, 2020 at 8:51 pm

    o ile zwiększyła się liczba testów z dnia na dzień? niech zgadne o 15-20 tysięcy?

Leave a Reply

Koszyk