PolskaBędzie rosło, potem spadnie, a potem wzrośnie – minister Pinkas zapowiada krzywą zachorowań

Paweł Skutecki30 września, 20203 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Prognozujemy, że do około 15 października utrzyma się podwyższony wzrost zachorowań. Później spodziewamy się subtelnego spadku, a w okolicach świąt Bożego Narodzenia ponownego wzrostu – mówił w środę główny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas.

Jarosław Pinkas mówił w RMF FM, że obecnie utrzymująca się tendencja wysokiej liczby potwierdzonych zachorowań na koronawirusa – około 1000-1500 dziennie – potrwa do około 15 października. „Później spodziewamy się subtelnego spadku, a później kolejnego niewielkiego wzrostu, gdzieś w okolicach Bożego Narodzenia” – powiedział.

„To wynika z migracji, z naszych zachowań, choćby z tego, że przed świętami będziemy robić zakupy. Mamy też sporą liczbę danych i obserwujemy zachowania Polaków” – tłumaczył Pinkas.

W tym kontekście wskazał na instytucje prognozujące, które – przekonywał – „są w stanie przedstawić w miarę rzetelną prognozę z całkiem sporą sprawdzalnością”. „Korzystamy od dłuższego czasu z tych informacji i one mają sprawdzalność na poziomie około 90 proc.” – dodał.

Szef GIS zwrócił również uwagę, że obecna strategia testowania Polaków na koronawirusa obowiązuje w bardzo wielu europejskich krajach. „Testujemy tych, którzy mają objawy i to jest niezwykle racjonalne” – ocenił.

Jego zdaniem, w tej chwili, po zmianie strategii testowania, badana jest większa liczba osób, niż dotychczas. „Nie badamy tych, którzy byli na kwarantannie (…), bo wiemy już, jak wygląda biologia wirusa i jego transmisja” – powiedział Pinkas.

„Zajmujemy się ograniczaniem ryzyka i robimy to zgodnie z aktualnym stanem wiedzy. Ta wiedza się zmienia, więc i nasze strategie się zmieniają” – podkreślił. (PAP)

autor: Dorota Stelmaszczyk

 

 

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

pięć + trzy =