ZagranicaRau: z niepokojem obserwuję rozwój sytuacji w Górskim Karabachu

Magdalena Targańska27 września, 20203 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Z niepokojem obserwuję rozwój sytuacji w Górskim Karabachu; jedyna rozsądna droga przed Armenią i Azerbejdżanem to zawieszenie broni, deeskalacja i negocjacje – tak minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau odniósł się w niedzielę do konfliktu w Górskim Karabachu.

Swoje zaniepokojenie informacjami o starciach zbrojnych w tym regionie wyraziło również w krótkim wpisie na Twitterze polskie MSZ.

„Wzywamy do zaprzestania walk, deeskalacji i wznowienia rozmów pokojowych, szczególnie w ramach Grupy Mińskiej OBWE” – napisał polski resort dyplomacji.

Azerbejdżan i Armenia wzajemnie oskarżają się o eskalację sytuacji w Górskim Karabachu. Według władz Armenii to siły Azerbejdżanu zaatakowały osady cywilne w regionie Górskiego Karabachu. Z kolei ministerstwo obrony Azerbejdżanu podało, że siły zbrojne Armenii „przeprowadziły duże prowokacje” i ostrzelały pozycje azerbejdżańskiej armii i przygraniczne miejscowości.

Efektem eskalacji konfliktu jest wprowadzenie w Armenii stanu wojennego i powszechnej mobilizacji, o czym poinformował premier tego kraju Nikol Paszynian w niedzielę. Władze Azerbejdżanu nie widzą obecnie potrzeby mobilizacji wojskowej.

Konflikt zbrojny o Górski Karabach wybuchł w 1988 roku, tuż przed upadkiem ZSRR. Starcia przerodziły się w wojnę między już niepodległymi Armenią a Azerbejdżanem; pochłonęła ona ok. 30 tys. ofiar śmiertelnych. W 1994 roku podpisano zawieszenie broni. Nieuznawana przez świat, zamieszkana w większości oraz kontrolowana przez Ormian enklawa, choć ogłosiła secesję, formalnie pozostaje częścią Azerbejdżanu. W ostatnich miesiącach starcia między siłami Armenii i Azerbejdżanu nasiliły się.

(PAP)

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

17 − 3 =