Polityczna świadomość płciowa

Janusz Sanocki2 września, 202018 min

Marksizm wprowadził był do swojego słownika termin „świadomość klasowa”. Nie każdy robotnik był „z automatu” członkiem klasy robotniczej – warstwy walczącej o zmianę ustroju – a tylko ten, który posiadł ową świadomość klasową. Sam ucisk nie był bowiem wg Marksa możliwą przyczyną rewolucji. Konieczna była jeszcze  „świadomość ucisku”. 

Nie wszyscy – rzecz jasna – ulegli namowom Marksa-Lenina-Stalina – i robotnicy w krajach kapitalistycznych powstrzymali się od obalenia kapitalizmu co pozwalało im w latach „zimnej wojny” jeździć porządnymi samochodami, urlopować się na różnych Majorkach, kupować dżinsy i co tam jeszcze w obficie zaopatrzonych sklepach.

W tym czasie robotnicy krajów komunistycznych, którzy wykazali się „świadomością klasową” i obalili cara i kapitalistów, tyrali za miskę kapuśniaku, odziani w gustowne kufajki, tłoczyli się w mieszkaniach ze wspólną kuchnią i kiblem, stali w kilometrowych kolejkach, żeby cokolwiek kupić. A jak się komu co nie podobało i warknął nieopatrznie jakąś krytyczna uwagę, to trafiał na Kołymę lubo do innego obozu gdzie w pocie za drutami harując od świtu do zmroku mógł rozważać do woli o „świadomości klasowej” i „wolności” która jest „uświadomioną koniecznością”. W tym przypadku koniecznością znoszenia niewoli.

Tak więc, jak dowiodła Historia, pojęcie świadomości używane do celów politycznych może czasem ludziom płatać różne figle – najczęściej  mało zabawne.

Piszę o tym dlatego, że lewica – tak światowa jak i nasza rodzima  – porzuciwszy niewdzięczną klasę robotniczą – zajęła się wyzwalaniem mniejszości seksualnych. I znów w użyciu znalazło się pojęcie „świadomości” – tym razem już nie klasowej, ale adekwatnie do sytuacji „świadomości seksualnej”.

Oto w dowiadujemy się, że sąd właśnie zwolnił z aresztu niejakiego Michała Sz., który będąc aktywistą lgbt (czyli środowiska homoseksualistów, lesbijek i transwestytów) w ramach walki o wyzwolenie tychże z opresji katolickiego społeczeństwa polskiego  – pobił kierowcę i zdewastował samochód organizacji walczącej z pedofilią.  Sąd pierwszej instancji wsadził Michała Sz. do kicia, ale druga instancja go uwolniła.

Kłopot z Michałem Sz. jest bowiem taki, że jest to bez wątpienia mężczyzna, żyje w związku heteroseksualnym z kobietą, ale jak na aktywistę lewicy przystało – uważa siebie za kobietę i używa pseudonimu „Margot”. Żeby wszak wytłumaczyć fakt, że jest w związku z kobietą, Michał Sz. twierdzi, że jego partnerka jest lesbijką, a więc skoro on uprawia seks z lesbijką to sam jest kobietą – no bo lesbijki – jak wiecie – to z koleżankami – ten, tego… 

Wielu puka się słysząc te wywody w głowę ale niesłusznie bo po pierwsze to są „faszyści” a po drugie cały proces który doprowadził Michała Sz. do wniosku, że jest kobietą o imieniu Margot – odbywa się wszak w świadomości tego gościa i nie możemy tego wnioskowania zakwestionować. Nie mamy wszak dostępu do świadomości Michała vel Margot. Nawet test na coronavirusa tu nie zadziała. A więc skoro gość mówi, że jest kobietą to widocznie tak jest.

I nie myślcie państwo, że ja tutaj robię sobie jakieś żarty. Słucham oto wypowiedzi posłów lewicy, czytam komentarze w antyrządowej telewizji i wszędzie słyszę: „zwolniono aktywistkę Margot”. 

Oznacza to, że „świadomość seksualna” Michała Sz. zatriumfowała nad faktami biologicznymi. I nic to, że chłop ma wszystko co mężczyzna mieć powinien, że żyje z kobietą – ale jego świadomość mówi co innego. 

Sami zatem widzicie, że sąd nie miał innego wyjścia. Nie mógł przecież Michała Sz. przetrzymywać w męskim więzieniu. Nie mógł też zamknąć go w celi z kobietami – gość ma bowiem jak byk wpisane w dowodzie osobistym: „mężczyzna”. 

W tej sytuacji sąd machnął ręką na to co on/ona zrobił(a) i uchylił areszt. Jak to mówią „Baba z wozu – koniom lżej”. Nawet baba fałszywa.

I jak tu nie dojść do wniosku, że tzw. „demokracja” w naszym umęczonym kraju znalazła się w punkcie gdzie najbardziej poszukiwanym zawodem będzie psychiatra?

Janusz Sanocki

Felietony i komentarze nie zawsze odzwierciedlają poglądy i opinie redakcji. 

Udostępnij:

Janusz Sanocki

One comment

Leave a Reply

Koszyk

Related Posts