Gospodarka109 miliardów deficytu. Minister finansów: możemy pozwolić sobie na zwiększenie wydatków

Paweł Skutecki Paweł Skutecki20 sierpnia, 20207 min

Sytuacja wywołana COVID-19 wymusiła aktualizację parametrów budżetowych i makroekonomicznych. Dzięki udanej polityce budżetowej czterech poprzednich lat możemy sobie pozwolić teraz na zwiększenie niespodziewanych wydatków – ocenił w czwartek minister finansów Tadeusz Kościński.

„Przez ostatnie cztery lata konsekwentnie obniżaliśmy relację długu publicznego do PKB” – powiedział Kościński podczas konferencji prasowej, omawiającej nowelizację ustawy budżetowej na 2020 r.

„Dzięki temu w tym roku mogliśmy skoncentrować się na ratowaniu gospodarki i ochronie miejsc pracy” – wskazał minister.

Dodał, że udało się już zapewnić bezpieczeństwo finansowe państwa, a na koniec lipca na rachunkach resortu było 125 mld zł.

Wedle MF sytuacja wywołana COVID-19 wymusiła aktualizację podstawowych parametrów budżetowych i makroekonomicznych oraz przygotowanie odpowiednich narzędzi do walki ze skutkami pandemii, a głównym celem nowelizacji ustawy budżetowej na 2020 r. jest zapewnienie środków do dalszej stymulacji rozwoju polskiej gospodarki tak, by mogła ona jak najszybciej wrócić na ścieżkę wzrostu.

„Za nami okres globalnego lockdownu wywoływanego COVID-19, którego nikt się nie spodziewał podczas projektowania ustawy budżetowej na 2020 rok. Musieliśmy zapewnić wsparcie firmom i środki na walkę z COVID-19 oraz chronić miejsca pracy” – ocenił minister.

W jego ocenie dzięki wydatkom i wprowadzonym przez rząd działaniom nasza gospodarka odczuła skutki ekonomiczne koronawirusa w mniejszym stopniu niż większość krajów UE, jednak wymagało to zaangażowania dużych środków finansowych i dlatego tegoroczny budżet jest teraz nowelizowany.

„Wpływy budżetowe wracają do wcześniejszych poziomów. Nadal jednak potrzebujemy funduszy na rozkręcenie gospodarki i pobudzenie inwestycji, aby w przyszłym roku wzrost PKB wrócił do poziomów z ostatnich lat” – dodał Kościński.

Minister przekonywał ponadto, że wydatki zwiększone dzięki nowelizacji będą miały charakter głównie prorozwojowy. Popłyną nie tylko na inwestycje publiczne jak drogi, czy koleje, ale również na obronność i sprawy wewnętrzne.

Jak zaznaczono, projekt nowelizacji ustawy budżetowej zakłada, że dochody budżetu państwa w 2020 r. będą niższe od zaplanowanych wcześniej o 36,7 mld zł. W budżecie z lutego br. było to 435,3 mld zł, w nowelizacji jest 398,7 mld zł.

„Dochody budżetu państwa z VAT prognozujemy na poziomie 170 mld, z akcyzy 68,4 mld zł, z CIT 38,5 mld zł, a z PIT 64,1 mld zł” – podał resort finansów.

W obowiązującym jeszcze budżecie na ten rok planowano, że dochody z VAT wyniosą 196,5 mld zł, z akcyzy 75 mld zł, z CIT 42 mld zł, a z PIT 66,5 mld zł.

MF dodaje, że dochody niepodatkowe zaplanowane zostały w projekcie nowelizacji w kwocie wyższej o 3,6 mld zł (wcześniej planowano kwotę 42,9 mld zł – PAP).

Projekt przewiduje jednocześnie, że wydatki budżetu państwa zwiększono o 72,7 mld zł w porównaniu do kwoty zaplanowanej w ustawie budżetowej na 2020 r. (435,3 mld zł). Tym samym deficyt budżetu państwa wyniesie 109,3 mld zł.

Minister powiedział, że w wyniku nowelizacji budżetu zwiększono sumy przeznaczone na inwestycje, więc „słowo deficyt nie jest tu adekwatne”.

„Przewidujemy, że w całym 2020 r., PKB obniży się o 4,6 proc., wobec wzrostu o 4,1 proc. rok wcześniej i 3,7 proc. zakładanych w pierwotnej ustawie” – podał MF.

„Zakładamy, że w 2020 r. przeciętne zatrudnienie w gospodarce narodowej obniży się o 2,4 proc. (wobec wzrostu o 1,5 proc. w 2019 r. i zakładanych 0,5 proc.), w tym w sektorze przedsiębiorstw o 2 proc., co znajdzie odzwierciedlenie we wzroście bezrobocia do 8 proc. na koniec br. (z 5,2 proc. na koniec 2019 r. oraz prognozowanych 5,1 proc.)” – dodał resort.

Ministerstwo zakłada, że płace w gospodarce narodowej powinny zwiększyć się o 3,5 proc. (wobec 7,2 proc. w 2019 r. i przewidywanych 6 proc.), a w sektorze przedsiębiorstw o 3 proc.

Według MF przeciętnie w br. inflacja zwiększy się do 3,3 proc., wobec 2,3 proc. rok wcześniej oraz 2,5 proc. zakładanych w pierwotnej ustawie.

Kościński wskazał, że MF chciałoby zwiększyć świadomość wśród Polaków, że to właśnie z podatków są finansowane nie tylko inwestycje publiczne, jak drogi, ale i pakiety pomocowe w ramach tarcz antykryzysowych.

„Płacenie podatków to nie tylko patriotyzm, ale i rozsądek” – podsumował.(PAP)

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Paweł Skutecki

Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny. Redaktor naczelny portalu Nasza Polska.

Zobacz także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

18 − ten =

Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie tutaj.

Napisz list: redakcja@naszapolska.pl