Tadeusz M. PłużańskiKL Warschau istniał naprawdę

Tadeusz M. Płużański Tadeusz M. Płużański4 sierpnia, 20205 min

5 sierpnia 1944 r. Gęsiówkę zdobyli Powstańcy Warszawscy z batalionu „Zośka”, wyzwalając 348 Żydów. Obóz był już wyludniony – większość więźniów niemieccy oprawcy wyprowadzili w strasznych marszach śmierci. W ten sposób przestał istnieć KL Warschau, niemiecki obóz koncentracyjny na terenie stolicy.

KL Warschau funkcjonował niewiele ponad rok. 19 lipca 1943 r. z KL Buchenwald przewieziono tu pierwszych więźniów – niemieckich kryminalistów. Objęli funkcje kapo, blokowych, a starszym obozu (Lagerälteste) został Walter Wawrzyniak, który pacyfikował potem Powstanie Warszawskie w ramach zbrodniczych oddziałów Oskara Dirlewangera.

19 lipca 1943 r. – tę datę przyjmuje się za początek istnienia KL Warschau. Dla wielu z Państwa może być to szokujące. No bo jak to? Niemiecki obóz w centrum miasta – i to stolicy Polski. Dokładnie na terenie zlikwidowanej żydowskiej dzielnicy zamkniętej. Są tacy, którzy te bezsprzeczne fakty będą negowali do dziś. W imię fałszowania historii i poprawności politycznej.

Tymczasem ten niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny istniał przez rok – do końca lipca 1944 r. Liczbę więźniów tej warszawskiej mordowni szacuje się nawet na ok. 200 tys., a ofiar na ok. 20 tys. Większość stanowili Żydzi z różnych krajów Europy, których zmuszano do pracy m.in. przy rozbiórce ruin getta. KL Warschau (inne nazwy: Waffen-SS Konzentrationslager Warschau, Gęsiówka) był również miejscem masowych egzekucji polskich więźniów politycznych.

Zdaniem sędzi Marii Trzcińskiej KL Warschau miał o wiele większe rozmiary – aż do ok. 120 ha, i był nie tylko obozem koncentracyjnym, ale obozem zagłady. Komory gazowe znajdujące się miejscu dzisiejszych tuneli Dworca Zachodniego miały służyć (obok egzekucji) do masowej eksterminacji mieszkańców Warszawy. Zgodnie z założeniami tzw. planu Pabsta: zredukowania stolicy Polski do roli miasta prowincjonalnego poprzez zburzenie większości zabudowy i zmniejszenie liczby mieszkańców do 500 tys.

5 sierpnia 1944 r. szturm na obóz poprowadził osobiście por. Ryszard Białous, dowódca Batalionu Zośka. Białous przeżył Powstanie Warszawskie, po wojnie musiał pozostać na emigracji w Argentynie. Jego szczątki zostały sprowadzone do Polski w ubiegłym roku i 31 lipca, w przeddzień rocznicy Godziny W, pochowane z honorami na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Zapomniany dowódca spoczął po latach obok swoich kolegów – Jana Bytnara, Alka Dawidowskiego, Tadeusza Zawadzkiego. Państwo polskie upomniało się o swojego bohatera.

A dlaczego KL Warschau jest do dziś zapomniany? Przez lata nie można było mówić o dalszym istnieniu obozu. W styczniu 1945 r. został przejęty przez NKWD, które więziło tu i mordowało jeńców niemieckich i żołnierzy podziemia niepodległościowego. Potem został przekazany „polskiemu” Ministerstwu Bezpieczeństwa Publicznego. KL Warschau. Upiorny obóz niemiecki, a potem komunistyczny istniał w okupowanej – tym razem przez czerwonych – stolicy Polski do… 1956 r.

Tadeusz Płużański

Udostępnij:

Tadeusz M. Płużański

Tadeusz M. Płużański

Zobacz także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

4 × one =

Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie tutaj.

Napisz list: redakcja@naszapolska.pl