NaukaZagranicaWyniki prób oksfordzkiej szczepionki na ludziach są obiecujące

Karol Kwiatkowski Karol Kwiatkowski21 lipca, 20205 min

Eksperymentalna szczepionka opracowana przez AstraZeneca i Uniwersytet w Oksford przeciwko koronawirusowi wywołała odpowiedź immunologiczną we wczesnych fazach badań klinicznych.

Szczepionka, o nazwie AZD1222, została określona przez WHO jako czołowy kandydat w światowym wyścigu mającym na celu powstrzymanie pandemii. Ponad 150 możliwych szczepionek jest na różnych etapach opracowywania, a amerykański producent leków Pfizer i chiński CanSino Biologics również poinformowali w poniedziałek o pozytywnych odpowiedziach immunologicznych.

Szczepionka firmy AstraZeneca i British University of Oxford nie wywołała żadnych poważnych skutków ubocznych i wywołała odpowiedź immunologiczną przeciwciał i komórek T, zgodnie z wynikami badań opublikowanymi w czasopiśmie medycznym The Lancet, z najsilniejszą odpowiedzią obserwowaną u osób, które otrzymały dwie dawki.

Brytyjski premier Boris Johnson, którego rząd pomógł w sfinansowaniu projektu, okrzyknął wyniki „bardzo pozytywną wiadomością”, chociaż naukowcy ostrzegają, że projekt jest wciąż na wczesnym etapie.

Jest jeszcze wiele do zrobienia, zanim będziemy mogli potwierdzić, czy nasza szczepionka pomoże poradzić sobie z pandemią COVID-19

– powiedziała autorka szczepionek Sarah Gilbert. „Nadal nie wiemy, jak silną odpowiedź immunologiczną musimy wywołać, aby skutecznie chronić się przed zakażeniem SARS-CoV-2”.

Firma AstraZeneca podpisała umowy z rządami na całym świecie na dostawę szczepionki, jeśli okaże się skuteczna i uzyska zgodę organów regulacyjnych, ponad 2 miliardów dawek zastrzyku, z czego 300 milionów jest przeznaczonych dla Stanów Zjednoczonych. Firma zdeklarowała, że nie będzie czerpać zysków ze szczepionki podczas pandemii. AZD1222 został opracowany przez Oxford i licencjonowany przez firmę AstraZeneca, która poddała go szeroko zakrojonym testom w celu sprawdzenia jego skuteczności.

Pascal Soriot, dyrektor generalny AstraZeneca, powiedział, że firma jest na dobrej drodze do wyprodukowania szczepionki do września, ale ma nadzieję, że będzie ona dostępna w tym roku, w zależności od tego, jak szybko uda się zakończyć testy, biorąc pod uwagę malejącą częstość występowania wirusa.

Wyniki badania wykazały silniejszą odpowiedź immunologiczną u 10 osób, które otrzymały dodatkową dawkę szczepionki po 28 dniach. Nie udało się jednak ustalić, jedna czy dwie dawki będą potrzebne do zapewnienia odporności.

Możliwe, że nie potrzebujemy dwóch dawek, ale chcemy wiedzieć, co możemy osiągnąć

Szef biofarmy AstraZeneca, Mene Pangalos, powiedział, że firma skłania się ku strategii dwóch dawek w późniejszych etapach badań i nie chce ryzykować pojedynczej lub mniejszej dawki, która może nie działać. Powiedział, że wygenerowane poziomy przeciwciał były na podobnym poziomie jaki był obserwowany u pacjentów rekonwalescentów.

W badaniu wzięło udział 1077 zdrowych dorosłych w wieku 18-55 lat bez historii COVID-19. Naukowcy twierdzą, że szczepionka powodowała drobne skutki uboczne często, ale niektóre z nich można zmniejszyć, przyjmując lek przeciwbólowy paracetamol.

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zobacz także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

17 − five =

Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie tutaj.

Napisz list: redakcja@naszapolska.pl